piątek, 26 maja 2017

[Nowości wydawnicze] Bestsellerowe książki dla dzieci Tullet :)



W środę ukazały się kolejne książki bestsellerowego autora książek dla dzieci - Herve Tulleta. Autor kultowego „Naciśnij mnie” proponuje tym razem niezwykłą serię książeczek dla dzieci, łączącą frajdę lektury z niczym nieskrępowaną zabawą. Herve Tullet to francuski grafik i ilustrator. 

Dzięki interaktywnym, kolorowym i pobudzającym do działania publikacjom dla dzieci stał się znany na całym świecie. Nakładem wydawnictwa Insignis, ukazuje się 5 książeczek aktywizujących z serii „The Game of …”: „Gra cieni”, „Paluszkowa olimpiada”, „Ruszaj w drogę”, „Znajdź różnice” i „Zabawa w oczka”. Każda z nich rozwija wyobraźnię, pamięć wzrokową, zmysły dotyku i obserwacji oraz zdolność koncentracji. 



"Gra cieni"





Do zabawy zaproś mamę, tatę, babcię, dziadka lub starsze rodzeństwo.

W ciemności zaświeć latarkę i wyrusz w niezwykłą nocną podróż!

Ta zabawa to także doskonały sposób, by oswoić dziecięcy strach przed ciemnością. Już od drugiego roku życia dzieci zaczynają obawiać się tego, co czai się w ciemnych pomieszczeniach, często utrudniając spokojny sen. Ten rodzaj strachu charakteryzuje nawet 90 procent dzieci! „Gra cieni” pokazuje dziecku, że ciemność może być również źródłem zabawy, a światło bez swojego przeciwieństwa wprost nie mogłoby istnieć!

Obejrzyj filmik:







Paluszkowa olimpiada


Czas na paluszkową olimpiadę!

Paluszkowe robaczki już nie mogą się doczekać! Chcesz wziąć w niej udział? Weź długopis, narysuj na opuszce palca oczy, buzię i już! Twój własny paluszkowy robaczek!
Do biegu… gotowi… START!

Twoja pociecha ma około dwóch lat? Najbliższy czas upłynie wam pod znakiem kształtowania się zdolności twórczych dziecka, a jego ukochanymi przyborami staną się własne paluszki. To także czas, kiedy wyobraźnia rozwija się w szalonym tempie! Na paluszkach wspólnie narysujcie buzie i weźcie udział w paluszkowej olimpiadzie! To doskonały pretekst do wspólnego tworzenia różnych historii, których nigdy nie zabraknie, bo przecież ich źródłem jesteście właśnie wy!

Obejrzyj filmik:






Ruszaj w drogę!



Zamknij oczy, połóż palec na magicznej linii i wybierz się w podróż do świata wyobraźni. Dokąd zaprowadzi cię twój palec?

Wyobraźnia dwulatka i trzylatka rozwija się w niewiarygodnym tempie. Warto pamiętać, że możemy na nią oddziaływać za pomocą wszystkich zmysłów, również poprzez dotyk. Daj się ponieść fantazji, tworząc razem ze swoją pociechą scenariusze niezwykłych przygód!

Obejrzyj filmik:







Znajdź różnice



Do zabawy zaproś kolegę. Ile różnic potraficie znaleźć? W tej książce nie ma odpowiedzi, więc wygrywa ten, kto znajdzie ich najwięcej!

Zabawa w wyszukiwanie różnic to dla dziecka nie tylko źródło doskonałej rozrywki, ale i okazja do rozwijania pamięci wzrokowej, zmysłu obserwacji oraz zdolności koncentracji. Warto również zadbać o rozwój dziecięcych więzi społecznych, a wspólna zabawa wymagająca aktywnego współuczestnictwa, to najlepszy sposób, by nawiązać kontakt z rówieśnikami!

Obejrzyj filmik:







Zabawa w oczka






Do tej gry zaproś kolegę albo rodzica. Patrz, jak zmieniają się w robota, ufoludka albo słodkiego kotka!

To od rodzica zależy, jaką fantazją będzie dysponowała jego pociecha. Wcielanie się w miłe dziecku postacie to wspaniały sposób na aktywizację intelektualną. To również świetny pretekst do wspólnego tworzenia historii i rozwoju dziecięcej wyobraźni!

Obejrzyj filmik:



czwartek, 25 maja 2017

News premierowy "Ostrze zdrajcy" :)









Sebastien de Castell

Ostrze zdrajcy



Wielkie Płaszcze. Sędziowie, bohaterowie... zdrajcy?

Król nie żyje, Wielkie Płaszcze rozwiązano, a Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna szlachcica, który na domiar złego nie chce im płacić. Ale mogło być gorzej – ich chlebodawca mógłby leżeć martwy, podczas gdy oni musieliby bezradnie patrzeć, jak zabójca podrzuca fałszywe dowody wikłające ich w morderstwo. Chwileczkę… Przecież to właśnie się zdarzyło!







W najbardziej zepsutym mieście świata zawiązuje się spisek koronacyjny, a to oznacza, że wszystko, o co walczą Falcio, Kest i Brasti, może lec w gruzach. Jeśli tych trzech zechce przeciąć intrygę, ocalić niewinnych i wskrzesić Wielkie Płaszcze, będą musiały wystarczyć im rapiery w dłoniach i obszarpane skórzane odzienie. Dziś bowiem każdy arystokrata jest tyranem, każdy rycerz – bandytą, a jedyne, czemu można ufać, to ostrze zdrajcy.





„Szalony taniec walk, spisków i zaskakujących zwrotów akcji”.

Dave Duncan, bestsellerowy pisarz fantasy



„Piekielnie dobra książka”.

Conn Iggulden, autor bestsellerowej serii Imperator


















środa, 24 maja 2017

„Diabli nadali” Olga Rudnicka. Mieszanka dobrego humoru, ciętej riposty i morderstwa zaplanowanego...







Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Ilość stron: 448

Rok wydania: 2015


To moje pierwsze spotkanie z twórczością Olgi Rudnickiej i wiem, że nie będzie ostatnim. Tutaj znajdziecie kawał dobrej literatury, która jest po prostu mieszanką wybuchową niesamowitych zwrotów akcji, dobrego humoru, ciętych ripost oraz tropów, którymi podążając, czytelnik zostaje zapędzony w ślepą uliczkę. Olga Rudnicka znakomicie przeplata fabułą, podtykając nam pod nos niby tak oczywiste rozwiązania, by za chwilę pociągnąć za jeden z ich końców i machając nam nimi przed nosem, pokazać nam naszą czytelniczą naiwność.


Na pierwszy rzut oka, może nam się wydawać, że autorka zastosowała utarty i powszechny schemat zetknięcia się dwóch światów głównych bohaterów. Moniki – pięknej, młodej dziewczyny, wychowanej na prowincji, która dopiero co znalazła pracę i rozpoczyna swoją karierę zawodową na stanowisku sekretarki oraz przystojnego, nowobogackiego szefa – Dagmara Różyka, przez pracowników określonego mianem Diabła. Niesamowita symbioza porozumiewawcza jaka zachodzi między tym dwojgiem, dziwi ich samych. Diabeł nie da się lubić przy pierwszym spotkaniu, a na sympatię podwładnych w ogóle nie zasługuje. Wyrachowany, bezsprzecznie i stanowczo podkreślający, że w hierarchii pracowniczej każdy ma swoje ściśle określone miejsce.





Diabeł ma mnóstwo wad, ale też walorów. Swą urodą łamie serca wielu kobietom, z którymi nie ma oporów romansować nawet w pracy, czego świadkiem często jest Monika, która równie często tłumaczy go przed zazdrosnymi kochankami i ratuje mu tyłek. Jednak jest ktoś, komu Różyk musiał szczególnie zajść za skórę, bowiem któregoś poranka, Monika wraz ze sprzątaczką znajdują go martwego przy biurku, w biurze. Komu naraził się Diabeł?


Prowadzone przez policję śledztwo, wyniesie na światło dzienne wiele różnych, dziwnych spraw, nierzadko odsłaniające pewne wydarzenia z przeszłości, które mają również powiązania ze sprawą śmierci byłej narzeczonej Różyka. Zaś krąg podejrzanych o jego śmierć jest wielki, co rusz to zawęża się do kilku osób, bo śledczym zaczynają powoli wymykać się akta z rąk, wątki i motywy. Akcja nabierze niespodziewanego tempa, kilka razy zawróci, odwróci karty, przejmie stery. Bohaterowie pokażą jeszcze swoje drugie „ja”, a cała historia zakończy się nie tylko zaskakująco, ale przede wszystkim nieprzewidywanie. No cóż... podobnie jak z naszym życiem.


Przy tej książce nie będzie się nudzić. Znajdziecie w niej dobry humor, cięte riposty, ostry język, świetne dialogi, zdecydowanych, wyrazistych bohaterów, z których każdy wyróżnia się jakąś charakterystyczną cechą. Kiedyś słuchałam audiobooka Iwony Banach „Szczęśliwy pech” i zdecydowanie mogę stwierdzić, że to bardzo podobne klimaty. Można naprawdę zdrowo się naśmiać.


„Diabli nadali” Olgi Rudnickiej zaintryguje czytelnika od pierwszych wersów. To książka, w której dużo dobrego humoru, intryg, dynamicznej akcji, wątków przeplatających się ze sobą, odpowiedniego do miejsca i osób języka, odpowiednich opisów, idealnej narracji. To książka zdecydowanie polecana dla relaksu, ale też do tropienia zagadek, których tutaj dużo, a jak ktoś lubi zabawić się od czasu do czasu w detektywa, to jest to pozycja wręcz idealna. Lekka, przyjemna.


Polecam!

[Zapowiedź] Premiery Wydawnictwa Replika :)



Wydawnictwo Replika darzy swoich czytelników bardzo ciekawymi propozycjami książkowymi, którym po prostu nie sposób się oprzeć. Zerknijcie na najnowsze propozycje :) 




Pierwsze miejsce na liście bestsellerów „New York Timesa”. 
Jedna z najlepszych książek roku według portalu Bookpage. 
Lektura obowiązkowa dla miłośników mrocznych kryminałów psychologicznych, jak również dla wielbicieli współczesnej literatury z elementami grozy i niesamowitości. 

Dziewczyna, która powiedziała śmierci NIE 

Bibi Blair jest energiczną, wesołą i dzielną młodą kobietą... Tyle, że właśnie dowiedziała się od lekarza, iż został jej rok życia. 

Jej odpowiedź brzmi: „Zobaczymy”. 

Nagłe ozdrowienie Bibi zadziwia cały świat medyczny. Dziewczynę pochłania jednak obsesja, że została oszczędzona po to, by ocalić także kogoś innego. Kogoś o nazwisku Ashley Bell... 

Ale ocalić przed czym? Przed kim? I kim jest Ashley Bell? 

Odnalezienie jej staje się dla Bibi obsesją. Wkracza na drogę pełną niebezpieczeństw, zarówno nadprzyrodzonych, jak i zupełnie namacalnych. 

Błyskotliwie poprowadzona, porywająca opowieść o fascynującej bohaterce wplątanej w zawiłą, misternie utkaną historię naszpikowaną zwrotami akcji.






Rodzina Szymczaków powraca w powieści będącej kontynuacją równie udaną, co pierwszy tom ich przygód. Edyta Świętek sprostała oczekiwaniom, jakie pojawiły się po lekturze Cienia burzowych chmur. W ręce czytelników oddaje kolejną dopracowaną i zachwycającą rozmachem opowieść z intrygującymi zagadkami w tle. Serdecznie polecam! 
Magdalena Majcher, pisarka i recenzentka 

Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle. 

Dynamicznie wzrastająca najmłodsza dzielnica Krakowa ciągle jeszcze przypomina miasto rodem z dzikiego zachodu. Pomiędzy nowymi domami, przeludnionymi barakami i terenami budowlanymi kwitnie hazard, a sprawiedliwość bywa wymierzana na własną rękę. Za dnia wznoszone są domy, kina, szpital oraz szkoły, natomiast nocami w mrocznych zaułkach czają się przestępcy oraz prostytutki. Nad głowami mieszkańców, niczym mityczny miecz Damoklesa, wisi groźba wybuchu kolejnej wojny. Oto Nowa Huta lat 50. – siedlisko socrealistycznego absurdu, w którym rozrastająca się rodzina Szymczaków poszukuje swojego miejsca w świecie. 
Bronek nie może odnaleźć szczęścia w małżeństwie i wciąż tęskni za Bogumiłą. Do miasta przyjeżdża Andrzej, aby z dala od Pawlic uporać się z rozpaczą po tragicznie zmarłej Agacie. Julia z przestrachem odkrywa, że jest obserwowana przez tajemniczego mężczyznę o podejrzanym wyglądzie. W dodatku pewnego dnia na nowohuckich łąkach robotnicy natrafiają na makabryczne znalezisko… 




Nowa porcja kryminalnych opowieści w stylistyce serialu „Ojciec Mateusz”! 
Rozwiązywanie intrygujących spraw kryminalnych to dla ojca Browna najbardziej fascynujące zajęcie. Ten sympatyczny, inteligentny i skromny ksiądz potrafi wpaść na trop najbardziej wyrafinowanego kryminalisty. Używając wyobraźni i niebywałego sprytu, stawia się na miejscu przestępcy i próbuje odgadnąć jego kolejny ruch. Czasem wystarczy zaledwie jeden rzut jego uważnego oka na miejsce zbrodni, aby odtworzyć najbardziej nawet nieprawdopodobny scenariusz, aby odkryć motywacje i tożsamość zbrodniarza, aby odsłonić wszystkie tajemnice. 
Na motywach opowiadań o księdzu Brownie powstał rewelacyjny serial telewizyjny „Ojciec Brown” z Markiem Williamsem w roli tytułowej.




Wiatr uderzył w policzki Kingi tak samo mocno jak wtedy, gdy była mała i stała z ojcem w tym samym miejscu. Razem oglądali przelatujące nad żółtą wieżą chmury. Boksowana widokami pamięć coraz śmielej barwiła sepię wspomnień. 

Kinga ma na karku prawie czterdzieści lat i przeszłość małżeńską w kolorze buraczka. 
Gdy w babcinej szafie znajduje nić, po której trafia do Kowar – karkonoskiego miasteczka słynącego niegdyś z fabryki dywanów – zaczyna tkać swój własny kolorowy kobierzec. Jest w nim miejsce na soczystą zieleń lip, szarość chmur i błękit nieba. Na żółć zazdrości o uczucia. Jest wreszcie barwa fiołka, który pachnie tak samo po polskiej i po niemieckiej stronie granicy. 
W co ułoży się wzór na tkaninie Kingi? Czy kobieta zdoła spleść zgrabnie wszystkie wątki ze swojego dzieciństwa? A może znajdzie wśród nich również współczesny, na którym da się oprzeć marzenia o przyszłości? 

Joanna Sykat czaruje słowem. W przedstawionej historii poszukuje klucza do wspomnień, udowadniając, że przeszłość często ma wpływ na przyszłość. Niedowiarków zachęcam do zajrzenia na kartki tej powieści, a romantyków zapewniam, że będą usatysfakcjonowani. Iskra zapłonowa do szukania w historii rodzinnej drugiego dna, które może zaskakiwać. 
Aneta Kwaśniewska 
Książki w eterze, ksiazkiweterze.pl

poniedziałek, 22 maja 2017

Audiobook. „Kiedy wolność mówi szeptem” Martyna Senator. Kiedyś trzeba zmierzyć się z przeszłością, zacząć żyć swoimi pragnieniami...






Wydawca wersji audio: StoryBox

Czyta: Monika Dąbrowska-Jarosz

Czas trwania: 12 godz. 59 min.


Na pozór prosta historia o dziewczynie, która ucieka od pewnych decyzji i przeszłości, a w rzeczywistości prawdziwa opowieść o tym, że warto zawalczyć o swoje marzenia i wreszcie żyć swoim życiem, a nie zadowalać innych. Ale, zanim przejdę do sedna tego, co chcę o tej książce napisać, kilka zaledwie słów o samym audiobooku. Miałam już okazję zapoznać się z twórczością autorki przy okazji „Ósmego koloru tęczy”, którą również odsłuchałam w formie audiobooka. Czytała go ta sama lektorka, co „Kiedy wolność mówi szeptem” - Monika Dąbrowska – Jarosz. Wpisałam już panią na listę moich ulubionych lektorów i podtrzymuję wszystko co, napisałam przy okazji poprzedniej pozycji. Odpowiednia intonacja, odpowiednia barwa głosu, świetny podział na role, z wyszczególnieniem i znakomitym wejściu w rolę każdego bohatera. To nie mój pierwszy audiobook, dlatego znacie już trochę moje upodobania i wiecie, że w tej kwestii jestem niesamowicie wymagająca. Pani Monika oddała treść książki z wdziękiem i odpowiednią klasą.

Główną bohaterką powieści Senator jest Jane. Kobieta bardzo podatna na narzucane jej zdanie i oczekiwania. Przez całe niemal życie, Jane grała wszystkie role, jakie zaplanowali jej bliscy. Prawo, które studiowała na wyraźne polecenie rodziców, a także towarzystwo w jakim się obracała, czy narzeczony, którego wybrała jej matka. Rodzina Jane mieszkała w wielkim domu w Chicago. Rodzicie obracali się wśród najlepszej śmietanki towarzyskiej i bogatych inwestorów. Jane miała swoje mieszkanie i tam spędzała wolny czas, jak się okaże, potajemnie studiując oprócz prawa, drugi kierunek, a później pracując w firmie zajmującej się projektami wnętrz. I ten właśnie kierunek jest tym wymarzonym.





Jane oprócz tego, że była ładna i mądra miała jeszcze jedną ukrytą pasję - kochała motory. Nawet posiadała jeden i to na nim ulegnie wypadkowi. Nikt z bliskich nie wie, ani o jej pracy, przerwanych studiach prawniczych, ani o motocyklu. Tuż po wyjściu ze szpitala, Jane przewróci swoje życie do góry nogami. Zerwie telefoniczne zaręczyny z Chrisem i wyjedzie daleko od domu, za Ocean, do Szkocji. To miejsce okaże się nie tylko dla niej duchowym azylem. To będzie czas, w którym kobieta zrozumie wiele rzeczy, znajdzie życiową ścieżkę, spokój wewnętrzny, odnajdzie też swoją przeszłość i tożsamość oraz pozwoli odzyskać zaufanie do innych. Tam pozna Brigget oraz przystojnego, krnąbrnego indywidualistę Tomma. To będzie początek jej wielkiej podróży w głąb siebie i walka o swoje marzenia.

Przyznam, że zakończenie jest po prostu zaskakujące. Cieszę się, że autorka nie stworzyła przelukrowanej historii, tylko autentyczną opowieść o poszukiwaniu własnego „ja”. Każdy z bohaterów ma jakąś przeszłość za sobą, są wyraziści, indywidualni. Co najważniejsze, ci, którzy otoczą opieką Jane uświadomią jej, że życie nie polega na zadowalaniu innych, a bycie w zgodzie z samym sobą, nie wolno wstydzić się powziętych decyzji, marzeń, czy pragnień. Na początku trochę się irytowałam, że Jane daje tak sobą manipulować, ustawiać po kątach, jednak autorka nie dała zrobić jej krzywdy. Okazało się, że to bohaterka silna i jak chce to potrafi tupnąć nogą i walczyć o siebie. 




Powieść napisana jest pięknym epickim językiem, lekko. Wiele jest w niej emocji, sugestywnych obrazów. Plastyczne opisy pozwalają czytelnikowi przenieść się w miejsca razem z bohaterami. Świetne dialogi, znakomicie skonstruowana fabuła oraz element zaskoczenia na samym końcu. Do tego znakomity, bardzo profesjonalny odczyt lektorski Moniki Dąbrowskiej – Jarosz będzie naprawdę dla Was czasem miłym i na pewno nie straconym.


„Kiedy wolność mówi szeptem” Martyny Senator zabierze Was w niezwykłą i niecodzienną podróż, która pokusi się, by zadać Wam kilka retorycznych pytań, pozwoli na chwilę głębszej refleksji. To opowieść o cząstce każdego z nas, bo przecież każdy nosi w sercu jakieś zady, każdy z nas ma swoje marzenia. To opowieść o sile siostrzanej miłości, zaufaniu, próbach przyjaźni, poszukiwaniach, odwadze drzemiącej gdzieś głęboko w nas oraz powieść o odzyskiwaniu tożsamości, która przez lata karmiona była fałszem i złudnym obrazem szczęścia.


Polecam!

sobota, 20 maja 2017

[Przedpremierowo] „Wielka wojna z piratami” Edward Kącki




Wydawnictwo Novae Res

Ilość stron: 60


Pozycja jeszcze nie pojawiła się na rynku wydawniczym, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że czekam na nią z niecierpliwością. Bardzo fajna, ciepła i dynamiczna opowieść o niezwykłej rodzinie królewskiej. Twórczość autora miałam okazję poznać przy okazji Jego pierwszej bajki, która została wydana w zeszłym roku - KLIK. Tak jak w poprzedniej, tak i w tej bajce, autor w głównych bohaterów wcielił swoich wnuków. Basia pojawia się w tej również, ale tym razem na pierwszy plan wysuwają się królewicze Arturek i Wiktorek, potem ich kuzynki. 





Cała rzecz ma się o tym, że na dziesiątą rocznicę koronacji króla Jerzego, ojca chłopców, władającym państwem Namara, wyprawiono wielkie przyjęcie, na którym pojawiło się mnóstwo zacnych gości. Bogaci, piękni. Na tym wyjątkowym balu pojawiła się dobra wróżka Dorota z czarodziejskiej Wyspy Skarbów. To ona podarowała Księżniczce Annie czarodziejski pierścień, który miał chronić ją i jej bliskich w chwilach najgorszego zagrożenia. Zaprosiła też całą rodzinę do siebie, by poznali jej Wyspę i atrakcje. Wyprawa morska okazała się dosyć spokojną, ale w drodze powrotnej, na statek królewskiej rodziny, napadli piraci, porywając księżniczkę Annę dla okupu. A chłopcy? Wiktorek ucieka dzięki pomocy delfinka Doro, zaś Arturek wraca do królestwa przygotowując wielką wyprawę do odbicia księżniczki Anny. Jak zakończy się ta wzruszająca historia?





„Wielka wojna z piratami” Edwarda Kąckiego to sympatyczna opowieść o walce dobra ze złem, sile przyjaźni i więzów rodzinnych. Mądra i ciepła, w której dużo się dzieje przygód. Mali bohaterowie tej niezwykłej opowieści, świetnie odnajdują się w swoich rolach. Są oczytani, odważni, sprytni, pochłaniają łatwo wiedzę, mają zainteresowania, pasje, które z wdziękiem i klasą wykorzystują w różnych sytuacjach. Dzięki temu mali czytelnicy mogą utożsamić się z nimi. Zaś autor, dzięki plastycznym, sugestywnym opisom znakomicie oddał klimat wymyślonej przez siebie historii.


Polecam!


Za egzemplarz przedpremierowy książeczki dziękuję Wydawnictwu:





piątek, 19 maja 2017

[Recenzja przedpremierowa. Patronat medialny] „Niebo pod Śnieżką” Joanna Sykat. Rodzinne tajemnice owiane zapachem fiołków...





Premiera 23. 05. 2017 r.

Wydawnictwo Replika

Ilość stron: 304

Książkę znajdziecie:



Przepiękna epicka opowieść Joanny Sykat na pozór przypomina proste, życiowe historie, podobne do tych, które możemy napotkać na swojej drodze. Znając twórczość i pióro autorki, będąc Jej wierną czytelniczką i fanką, śmiało mogę powiedzieć, że najnowsza powieść zabierze Was w sentymentalną podróż w przeszłość, przypomni odrzucone gdzieś na bok chwile, czy zapomniane tajemnice, które potrafią odżyć w naszym sercu w najmniej spodziewanym momencie.

Ósma powieść Joanny napisana piękną polszczyzną, z wątkiem rodzinnej, skrywanej latami tajemnicy i osnową biegnącą wzdłuż - w postaci podróży w przeszłość, tworzące całość jak skrawek tkaniny zszytej w patchworkowej makatce pachnącej fiołkową mgiełką. Główna bohaterka powieści, Kinga jest tuż przed czterdziestką, po rozwodzie. Poznajemy ją w momencie, w którym odwiedza matkę w szpitalu. Jak się okazuje, w szpitalu psychiatrycznym. Co takiego stało się w życiu Heleny, że trafiła w to miejsce? 

Kinga, oprócz przyjaciółki, nie ma kompletnie nikogo. Natalia z córeczką są jej jedyną odskocznią od codzienności, wypełnioną po brzegi tworzeniem coraz to nowszych modeli rękodzielniczych. Przypadkowo znaleziona fotografia matki z czasów młodości, kiedy to Helena była piękną, uśmiechniętą kobietą, z grubym warkoczem na ramieniu i charakterystyczną bluzeczką z fiołkiem, kobieta postanawia odnaleźć przyczynę stanu matki oraz rozsupłać tajemnicę, która blokowała wątkowi i osnowie biec swoim ściśle określonym kierunkiem.





Razem z bohaterką wybieramy się w Karkonosze, w przepiękne, malownicze krajobrazy Kowar i okolic, w których z każdego niemal miejsca widać Śnieżkę. Za sprawą plastycznych opisów możemy towarzyszyć Kindze w tej wyjątkowej podróży, przeplatanej wspomnieniami z dzieciństwa. Kowary pozwolą jej zatopić się w pragnieniu dążenia do odkrycia prawdy. Porządki w szafach babci będą powoli, element po elemencie, stopień po stopniu przybliżać ją do sedna zagadki, rodzinnej tajemnicy. Ocia – dawna opiekunka Kingi to charyzmatyczna i bardzo otwarta osoba, starsza pani przyjaźnie nastawiona do ludzi, ale też powściągliwa, w pamięci której niewiele wspomnień już pozostało. Maks z kolei - przewodnik po wyjątkowych miejscach Kowar i okolicach, oczaruje ją nie tylko bogatą wiedzą historyczną. Dokąd zaprowadzą ją te poszukiwania? Czy kobieta jest w ogóle gotowa na to, co przyniosą? 


Joanna Sykat po raz kolejny udowadnia znakomitą formę swojego pióra. Stworzyła bardzo wyrazistych, charakterystycznych bohaterów, z których każdy wnosi coś ze swojego życia do tej owianej sekretem rodzinnym opowieści. To bohaterowie silni, a jednocześnie krusi wewnątrz. Kinga na pierwszy rzut oka może wydawać się zdystansowana, zamknięta w swoim świecie, ale w rzeczywistości, gdzieś w środku siedzi w niej mała dziewczynka, która pragnie miłości, czułości, zrozumienia.





„Niebo pod Śnieżką” Joanny Sykat to piękna i wzruszająca historia o pięknie prawdziwej przyjaźni, na którą można liczyć w każdym momencie. To opowieść o tajemnicach zamkniętych w kopertach z przeszłości, o pachnących fiołkami wspomnieniach. Autorka za pomocą zręcznych, sugestywnych opisów przenosi nas w najpiękniejsze zakątki Dolnego Śląska przywołując ich ciekawą historię. To powieść, która potrafi od pierwszych wersów zauroczyć nas pięknym językiem. Nie brak w niej zdecydowanych wątków, akcji przesuwającej się odpowiednim rytmem, wyrazistych bohaterów, ciętej riposty, ale i dobrego humoru, jak chociażby we fragmentach z dzieciństwa Kingi. Autorka zadbała, by czytelnik się wzruszył, zmusił do głębszej refleksji oraz spojrzał na swoje życie z innej perspektywy. I oczywiście, jak to w powieści Joasi, zakończenie zaskakuje. Wydaje się, że jego scenariusz jest przewidywalny, pewnych tropów czytelnik się domyśla, a mimo wszystko takie niejednoznaczne zakończenie stanowi pewien rodzaj niedosytu, albo i furtkę uchyloną do dalszej kontynuacji? Kto wie, co autorka jeszcze przygotuje dla czytelników?

Polecam! Pozycji z przyjemnością patronuję medialnie :)






Za możliwość patronatu i zapoznaniem się z przedpremierową treścią książki, dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu: