wtorek, 26 marca 2019

Zostań kreatorem pewnej rzeczywistości, czyli projekt Spin of Skazaniec Wydawnictwa KAGO






Kochani!

Jeśli śledzicie moje wpisy recenzyjne, to wiecie jak dużym szacunkiem darzę epopeję więzienną Krzysztofa Spadło z Ropuchem w roli głównej. Już od jakiegoś czasu autor wraz z Wydawnictwem KAGO zapraszają do współpracy przy współtworzeniu losów postaci - bohaterów pobocznych, jacy pojawiają się w życiu Żabikowskiego. Stąd propozycja dla Was.

"Idea projektu Spin off Skazaniec jest bardzo prosta. Nakładem naszego wydawnictwa (Wydawnictwo KAGO) ukazuje się cykl powieści Krzysztofa Spadło pod tytułem "Skazaniec". Na stronach tej więziennej epopei przewija się cała plejada barwnych postaci i właśnie one są głównym celem naszego projektu. Chcemy wydawać książki w których zostaną opowiedziane losy tychże bohaterów. 

Musisz znać treść w/w powieści, bowiem to jest podstawowym warunkiem, żeby skorzystać z naszej oferty.
Musisz mieć pomysł na opowieść, gdyż z naszej strony nie będzie w tej sprawie żadnych wytycznych.

Ty jesteś autorem, Ty kreujesz literacką rzeczywistość, jednak Twój warsztat pisarski musi spełnić nasze oczekiwania.
Nie oczekujemy, żebyś miał/miała na swoim koncie dorobek literacki.

Szukamy autorów/autorek z pasją, wyobraźnią i silną wiarą w to co robią.

Każdą książkę promujemy materiałami filmowymi, które są nieodzownym elementem machiny reklamowej oraz wizytówką naszego wydawnictwa.

Szczegółowe informacje przedstawimy tym osobom, z którymi zdecydujemy się nawiązać współpracę.

Jeżeli znasz treść powieści Skazaniec i uważasz, że wstępnie odpowiadają Ci nasze warunki to:
1. Napisz maila na adres: spin.off@skazaniec.com
2. W tytule wiadomości wpisz swoje imię i nazwisko, a w treści "Jestem zainteresowany/zainteresowana"
3. Otrzymasz od nas odpowiedź zwrotną i nawiążemy dialog drogą elektroniczną.

Przydatne linki oraz bardziej szczegółowe informacje znajdziecie:





Winne Wzgórze. Tom II. Nadzieja - Dorota Schrammek




Wydawnictwo Szara Godzina 

Ilość stron: 301 

Nowość wydawnicza 




Prozę Doroty Schrammek znam i polecam każdemu kto gustuje w prozie z liryczną nutą, a w głębszej warstwie fabularnej poruszającej aktualne problemy. O ile w pierwszej części poznaliśmy sylwetki bohaterów oraz miejsca, w których osiedli, o tyle teraz autorka pozwoliła im rozwinąć skrzydła - kształtować pasje, spełniać marzenia, otrzymać rodzinę, wypuścić uczucia. Ta część wydaje mi się bardziej sentymentalna i refleksyjna. Szczerzej i mocniej dotyka bliskich nam tematów, porusza autentyczność relacji, trudów odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji emocjonalnej. W sposób niezwykle interesujący autorka nakreśliła również pomysł na aktywność wśród seniorów. 


Dla mnie ta opowieść to swoisty znak przystankowy, znakomite źródło inspiracji do tego, by zmotywować siebie i bliskich do spojrzenia na swoje sprawy i problemy z innej strony. Czasami też warto wsłuchać się w to, co ma nam do powiedzenia serce instynktownie okładając pewne sprawy na dalszy tor. Cieszę się, że autorka niesie swoim bohaterom nadzieję, jednocześnie tworząc ich portrety psychologiczne z uwzględnieniem zarówno ich wad, jak i zalet. To czyni ich jeszcze bardziej oryginalnymi. A przedział wiekowy jest różny. Ciekawie scharakteryzowana postać babci Liliany, która gotowa jest nieść pomoc każdemu staje się ofiarą swojej naiwności, dobroci i skromności. A przecież teraz słyszy się o mnóstwie podobnych sytuacji wśród starszych osób. Zaś charyzmatyczna grupa pań przybyłych na plener malarski udowadnia, że warto wierzyć w siebie i rozwijać swoje pasje w każdym wieku. 


"Winne Wzgórze" to ciepła, refleksyjna, liryczno - epicka opowieść o życiu, jego odcieniach, emocjach, uczuciach. Powieść, która porusza ważne tematy, podkreśla ważności życia, buduje wyrazistą więź z bohaterami, dodaje znaczeń, ale też optymistycznie nastraja i sprawia, że czeka się na ciąg dalszy z wielką niecierpliwością. Szczerze polecam! 


Za książkę dziękuję:





poniedziałek, 25 marca 2019

[Rekomendacja okładkowa] Przygody węglem pisane - Patrycja Ryndak





Wydawnictwo Novae Res 

Ilość stron: 96 



Przyznam, że od samego początku, kiedy tylko zaczęłam tę opowieść czytać niesamowicie mnie wciągnęła i urzekła. Z pozoru mogłoby się wydawać prosta i niebanalna. Ale autorka pod płaszczyzną właśnie prostego, lekkiego języka skryła mądrość i klimat Górnego Śląska, który odsłania przed czytelnikiem w interesujący sposób. W tej właśnie opowieści, z perspektywy kilkuletniego chłopca poznajemy mentalność Ślązaków, ich tradycje, przyzwyczajenia oraz szacunek do silnych więzów rodzinnych, wzajemnych relacji, czy po prostu charakterystycznej gwary i języka. 



Historia Mikołaja ujmuje zarówno losy jego rodziny, jak również aktualną problematykę. Opowieść traktuje bowiem temat emigracji wujostwa Mikołaja do Anglii oraz same przygody chłopca, który musi uporać się z bandą podwórkowych łobuzów. Dla kilkuletniego dziecka świat problemów dorosłych jest niezrozumiały, a jak wiadomo to właśnie dzieci są jego bacznymi obserwatorami. A Mikołaj to chłopiec z bujną wyobraźnią oraz prostym pojmowaniem świata. Stąd ciekawość chłopca doprowadzi do historii rodziny starszej pani Frydy. Wzruszającej i poruszającej. I to jest piękne, bo autorka pokazuje, że na kłopoty, czy chwilową słabość starszej osoby nie można być obojętnym, że warto pomagać, być otwartym oraz umiejętnie słuchać innych.



"Przygody węglem pisane" to opowieści z prawdziwego życia. Przemawiają do nas niezwykłą prostotą, szczerością, wielością emocji oraz bezpośrednim odbiorem rzeczywistości. Mądre i rzetelne. Chwytają za serce i zmuszają do refleksji. Wyjątkowego klimatu dodają opowieści ilustracje Wiolety Bagińskiej. Świetna do szerszych dyskusji i przybliżenia kultury śląskiej.

Bardzo, ale to bardzo polecam! 






Za książkę dziękuję: 













czwartek, 21 marca 2019

[Patronat ambasadorski] Gdy opadły emocje - Aneta Krasińska - premiera 24.03.2019





Kochani!

Za kilka dni premiera kolejnej książki, jednej z moich ulubionych pisarek Anety Krasińskiej "Gdy opadły emocje". Jestem ciekawa tej pozycji. Znam twórczość Anety i jestem pewna, że po raz kolejny zabierze nas w wir niesamowitych emocji.




Ilość stron: 240

Premiera: 24.03.2019



Spotkanie po latach może skutkować sporą dawką emocji i zmianą życiowych planów.

Marcelina jest mężatką wychowującą nastoletnie bliźnięta. Bywa przytłoczona codziennymi obowiązkami. Od czasu do czasu jej przyjaciółka Magda próbuje to zmienić. Tym razem namawia koleżankę do udziału w imprezie zorganizowanej dwadzieścia lat po maturze. Spotkanie otwiera niezabliźnione rany.

"Gdy opadły emocje" to pierwsza część trylogii. Każdy tom poświęcony jest rozterkom innej osoby w związku z wydarzeniami z czasów liceum, gdy tworzyli zgraną grupę z nadzieją patrzącą w przyszłość.

W przygotowaniu: "Gdy nadeszło życie" i "Gdy powrócił spokój."






Wyjątkowy tom lirycznej poezji "Komu człowiek?" - Anna Biegańska






Wydawnictwo PRE - TEKST

Ilość stron: 196, oprawa twarda




W drodze do domu
Myślami zawracam dzień, wchodzę tylnymi
drzwiami rozrywając zaciskającą się
pętlę czasu. Można zapomnieć, wygładzić
włosy i kontur twarzy, ale rozpamiętywanie
to nie tylko żal. Uczę się siebie dotykając
klawiszy minionych chwil. Porcelanowy dźwięk -
i nastaje wieczór z różaną herbatą.
Tysiące godzin stąd babcia ma trzydzieści lat
i nie wie nic o moim istnieniu; moje dłonie drżą,
paznokcie tykają zegarem; przystojniak, który
będzie moim dziadkiem, tajemniczym kluczem wprawia
wskazówki w ruch. Pod powieką odczytuję przeszłość.
Mogłabym o niej zapomnieć, ale wtedy byłabym
Anną mieszkającą w domu bez fundamentów.


Do recenzji tej niezwykle wyjątkowej poezji przygotowywałam się od jakiegoś czasu. Dzisiaj w Międzynarodowym Dniu Poezji nie wypada o niej nie wspomnieć. Już wizualnie tom poezji Anny Biegańskiej zachwyca niby to prostotą, ale za którą kryje się nuta lirycznych obrazów. Twarda oprawa i estetycznie wykonane wnętrze, z niezwykle klimatycznymi ilustracjami Katarzyny Purgał tworzą mozaikę niespotykanych, unikalnych patchworkowych iluminacji, z których każda to odrębny element życia człowieka. Właśnie jemu - podmiotowi ludzkiemu - poetka poświęca swój tom. Delektowałam się każdym wierszem z osobna czując jego tętno głęboko w sercu. Nawet nie wiecie, jak wiersze Ani są bliskie każdemu z nas.



Poetka ma niesamowity dar obserwacji, krojąc na miarę każdą frazę wiersza, ujmując trafnością przemyśleń, głębią refleksji. Buduje obrazy wyłapując z kadrów codzienności konsensus istoty człowieka. W tej poezji bowiem poetka skupia się zarówno na jego charakterności, jak i psychologii - stawiając pytania, pozostawiając przestrzeń na przemyślenia, tworząc swoje wizje i koniugacje myśli, uczuć i emocji. Ale Anna Biegańska uzewnętrznia również siebie - jakby w krzywym zwierciadle, podkreślając wagę czasu: "Jestem rupieciarnią używanych słów/ ułożonych na półkach wersów—/ bezimienna i pusta w okładkach ścian// przywdziewam słowa i szukam siebie/ ale wciąż nie ma mnie w tym czarnym/ sznurze pereł na białym dekolcie kartki". 


W tych przestrzeniach czasowych człowiek ukazany jest na wiele sposobów, w różnych odniesieniach, przebrzmieniach słów. W tych wierszach człowiek odmienia się na wszystkie przypadki, jest podmiotem który płacze, przeżywa, rozgaryna swoje przewinienia, zastanawia się, rozprawia, dyskutuje. Człowiek w wierszach Anny Biegańskiej wykształaca swoją definicję człowieczeństwa dążąc pod warstwy, którymi okrywa swoją codzienność, pozwalając wypłynąć wszelkim iluzjom, czy złudzeniom na powierzchnię, by poddać ich empirycznemu poznaniu. Taki właśnie jest kształt człowieka w wierszach Anny. Prawdziwy, szczery, radosny, smutny, zamyślony. Człowiek, który poddaje się bezwiednie głębszym refleksjom, pozwala na chwile zapomnienia, wspomina, przywołuje ważne wydarzenia, sugestywne daty z kalendarzy świata, pokazuje swoją prostotę, ale i wielopłaszczyznową psychologię.


Semantyka filozofii liryki "Komu człowiek?" to także niezwykle ważne pytanie stanowiące jego tytuł. Podstawą do odpowiedzi niech posłużą wiersze i ich lektura - nie analityczna, ale ta z głębi duszy i serca. Charakterystyczna dla nich jest naturalność i artyzm. Bo słowa poetki i ilustracje w tomie to jednolita i kunsztowna całość. Sens odpowiedzi zaś każdy odnajdzie w swoim sercu. Dla mnie to była i jest cudowna podróż po bezdrożach ludzkiej fizjonomii, bo wiem, że po te wiersze sięgać będę nieustannie. 


Wzruszające przeżycie. Wyraziste brzmienie poszczególnych fraz wydobywa z każdego wiersza esencję i poruszające iskry indywiduum. To poezja wartka, sentymentalna, z melodyjną nutą. Zachwyca rymem, płynnym rytmem, barwą, ale i dźwiękiem konstelacji poruszanych tematów. To jest właśnie to, na co długo czekałam! Polecam bardzo! 




Za tom tej cudownej i klimatycznej poezji dziękuję Poetce oraz Wydawnictwu PRE - TEKST

środa, 20 marca 2019

[Patronat medialny. Rekomendacja] Saga rodziny z Ogrodowej. Tom 1. Słoneczniki po burzy - Ewelina Maria Mantycka





Wydawnictwo Videograf 

Ilość stron: 352 

Premiera: 26 marca 

Przedsprzedaż: 


Słynne przysłowie mówi, iż po burzy zawsze wychodzi słońce. Coś w tym jest, bo jak wiadomo, życie potrafi nie tylko nas zaskakiwać, ale pisać scenariusze nierzadko wywracające nasz świat do góry nogami. Pierwsza część sagi Eweliny Mantyckiej to opowieść o poszukiwaniu spokojnej oazy w zaciszu rodzinnego domu, który kryje w każdym zakamarku pewne tajemnice. Ciepła, poruszająca aktualne problemy, ale też niosąca nadzieję, że można zawalczyć o siebie i samemu ułożyć odpowiednie tory. Kiedy rzeczywistość kruszy się pod stopami nie wystarczy uciec. Trzeba z problemami i troskami zmierzyć się, ale i pokazać jaką ma się siłę. Lila daje sobie i córeczce szansę, otwiera się na nową rzeczywistość, zaczyna dostrzegać to, co dotychczas umykało jej w codzienności. 


Obok świetnie skrojonej fabuły, plastycznych opisów, lekkiego języka literackiego mamy jeszcze wyraziste postaci oraz realistycznie nakreślone tło. To także opowieść o trudnych relacjach i budowaniu poczucia bezpieczeństwa na nowo, odzyskiwaniu rezonu. Od początku pozwoliłam się wciągnąć klimatycznej opowieści, gdzie w cieniu rodzinnej klątwy kryją się tajemnice i tyle samo emocji. Autorka kieruje swoją bohaterkę na ścieżki pełne wątpliwości, trudnych decyzji, ale daje również nadzieję. Jestem pewna, że wiele czytelniczek odnajdzie w Lilce odrobinę siebie. 


"Słoneczniki po burzy" to powieść pełna afektów, życiowa i refleksyjna, gdzie codzienność opisana jest z nieco innej perspektywy. Czyta się ją jednym tchem. Klimatyczna, osadzona w niewielkiej miejscowości, gdzie czas płynie inaczej. Zaskakująca, na kontynuację której czekam z niecierpliwością. Szczerze i bardzo polecam! 





W przygotowaniu:

 






Za książkę dziękuję:









wtorek, 19 marca 2019

No, Asiu! - Marika Krajniewska





Wydawnictwo Czwarta Strona 

Ilość stron: 326 

Nowość wydawnicza 


Ekscentryczne staruszki wracają! Czytanie takiej książki to czysta przyjemność. Potrzeba, zdecydowanie potrzeba opowieści, które wywołują uśmiech na twarzy, ale i refleksję. Bo wbrew pozorom to historia poruszająca, udowadniająca, że starość to nie koniec, to nie kapcie i fotel, i czekanie na śmierć. Autorka nadała swoim bohaterkom wyjątkowych barw, wyraziście kreując ich charaktery, ale też wplątując je w sieć zabawnych sytuacji, wywołujących mnóstwo optymizmu. Po przeczytaniu czuje się w sobie ogromne pokłady możliwości i chęci do zawalczenia o siebie, swoje pasje, uświadomienie sobie, że nigdy na nic nie jest za późno. 


Komedia sytuacyjna z idealnie dobranymi wątkami obyczajowymi. Lekka, z żywymi dialogami, ekspresywną akcją oraz sugestywnymi opisami. Obok dobrego humoru, znakomitych bohaterów mamy jeszcze istotne tematy, które autorka porusza i pozawala nam na przemyślenia. Wiele też w tej opowieści odnośników do aktualnych problemów, ale i refleksji. Bohaterowie szukają w życiu punktu zaczepienia, pragną kochać oraz czuć się potrzebnymi. Język literacki opowieści przemawia do nas znakomitymi puentami, intrygującym klimatem, ale nade wszystko mądrością. 


"No, Asiu!" to realistycznie nakreślone perypetie bohaterów dających przykład prawdziwej i otwartej przyjaźni, w której ważny jest pierwiastek uczuć, pozytywnej energii, ale i szczerość emocji. Zaskakująca, wzruszająca. Szczerze polecam!



Za książkę dziękuję: