środa, 22 maja 2019

Idol. Pola Negri - Tekst: Marta Kowerko-Urbańczyk, Ilustracje: Justyna Styszyńska





Wydawnictwo Widnokrąg 

Ilość stron: 29 

Nowość wydawnicza 




Nie ma chyba nic cenniejszego od wiedzy zapisanej na kartkach książki. Tym bardziej, że dotyczy ona historii życia jednej z najsławniejszych Polek. Znana nam Pola Negri doczekała się licznych publikacji swojego życia, jednak ta należy do niezwykle cennych, bo skierowana do młodszego czytelnika. I nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że czytelnik zostaje w tę historię zaangażowany kreatywnie. Jest wiele podobnych postaci, które zasługują na to, by młodsi czytelnicy mieli szansę poznać. Ale, obok biografii zdolnej, polskiej aktorki mamy historię kina początku XX - wieku. 


Opowieść o Poli Negri w wykonaniu Marty Kowerko - Urbańczyk to opowieść interesująca. Autorka zwraca się do czytelnika wprost, zadając mu pytania, angażując poprzez przygotowane zadania i ćwiczenia do aktywności i towarzyszenia aktorce w najważniejszych momentach jej życia, bo Pola od początku była ambitną dziewczynką. Co z kolei może być dla współczesnych młodych czytelników świetnym przykładem do naśladowania. Droga, jaką musiała przejść nie była łatwą, czy prostą. Zaś osiągnięcia Poli Negri są imponujące, warte uwagi, a nawet szerszych dyskusji, bo sama Negri trochę została zapomniana. 



Doskonałym uzupełnieniem treści są wyjątkowe ilustracje Justyny Styszyńskiej. Znakomicie oddają klimat twórczości opisanej postaci oraz przedstawionego w treści kina. Tym samym przybliżają nie tylko ówcześnie panujące standardy, ale i oczekiwania wobec początkujących aktorek. Sama książka odsłania kulisy sławy skromnej, polskiej aktorki. Warto podsunąć pod nos młodym czytelnikom, bo mimo swej nietypowej formy i sugestywnej treści, pokazuje, ile człowiek jest w stanie osiągnąć oraz smak spełnionych marzeń. Szczerze i bardzo polecam! 

Dotychczas w serii ukazały się książki o: 
Marii Skłodowskiej-Curie, Frida Kahlo, Mikołaju Koperniku. 



Za książkę dziękuję:








wtorek, 21 maja 2019

Duchowni o duchownych - Artur Nowak, SERIA NIE/ZWYKŁE ROZMOWY





Wydawnictwo Od Deski Do Deski 

Ilość stron: 198 

Nowość wydawnicza 




"...w ludziach wciąż trwa przekonanie, że księży należy zawsze słuchać. Ten nabożny szacunek bierze się z chłopskiego kompleksu, że ksiądz zawsze wie lepiej, bo studiował, i pewnie ma lepsze rozeznanie w każdej sprawie. Tymczasem tak naprawdę niczego nie studiował w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, bo polskie seminaria to są, jak to ujął mój znajomy, "technika duchowlane". - Kazimierz Bem. 


W ostatnim czasie wiele się mówi o głośnym filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", ujawniających temat pedofilii w polskim Kościele. Kiedy przeczytałam tę książkę stwierdzam, że może ona stanowić doskonałe dopełnienie filmu, taką przysłowiową - swoistą kropkę nad "i". Widać ogrom pracy autora, ale też odwagę rozmówców, którzy znają realia i kulisy polskich kościołów. Zastanawiałam się przez moment, do kogo jest skierowana? Moja odpowiedź - do wszystkich. Zdaję sobie jednak też sprawę, że osoby głęboko wierzące będą miały problem z przyjęciem jej treści. Dla mnie - niesamowita, znakomita, przełamująca powszechny pogląd i stereotyp już nie tylko o Kościele, ale przede wszystkim o księżach, religii i samej wierze katolickiej. 



Momentami zaskakująca, wywołująca wręcz falę oburzenia i wewnętrznego sprzeciwu. Osobiście nie mam z tym żadnego problemu. Problem tkwi w mentalności ludzi. Jak odbiorą słowa byłego kleryka, byłego diakona, dominikanina? 

Szczerze i bez ubarwień. Kulisy katolicyzmu, kroczenia drogą trudną, pełną wątpliwości, momentami zachwiania zasad moralnych, bo księża i kandydaci na księży to ludzie tacy jak my - ze swoją psychologią, mentalnością, światopoglądem. Autor zadaje bardzo intrygujące pytania, kieruje rozmową w taki sposób, aby dojść do zrozumienia problemów, jakie piętrzą się w środowiskach duchownych. Autor dąży również do odsłony przyczyn patologii, bo okazuje się, że tych jest znacznie więcej niż tylko związki jednopłciowe między zakonnikami, czy księżmi. To także pokazanie, że księża to ludzie podobni do nas - mają swoje problemy rodzinne, życiowe, społeczne, a nawet zdrowotne. 

Jednym słowem, to znakomity dokument. Rzetelny i precyzyjny, który szczerze i bardzo polecam! 




Za książkę dziękuję: 




poniedziałek, 20 maja 2019

[Przedpremierowo. Patronat medialny] Między palcami a ciszą kolory jej duszy się kołyszą - Anna Lisowiec, Aleksandra Anna Sikorska






Ilość stron: 67 

Wydanie tomiku można wspomóc: 





"Jeśli ogarnie cię smutek
Lub dopadnie zwątpienie
Pamiętaj, że masz wszystko
A Ona?
Spójrz na te obrazy...
Ona pięknie maluje...
[...]"
 


Ci z Was, którzy mnie znają i dokładnie wiedzą, ile w mojej przestrzeni życiowej zajmuje właśnie poezja, są także świadomi tego, jak wiele staram się wnieść w jej promowanie. Cieszę się ogromnie, bo tomik wart jest uwagi i zainteresowania. 30 wierszy zainspirowanych 30 obrazami. 

Nie jest istotne, czy pisze się prozę, czy poezję, inspiracją może być dosłownie wszystko. Wiem to również z doświadczenia. Nie inaczej było w przypadku górowskiej poetki Anny Lisowiec. Wcale się nie dziwię, bo obrazy małej Oli są naprawdę niezwykłe, zawierają w sobie głębię i wyjątkowy zamysł wrażliwości na świat. Jak się okazuje, Ola do wykonania swoich dzieł używa palców oraz nietypowych przedmiotów - jak szyszki, żołędzie itp. 



Śmiem twierdzić nawet, iż obok lirycznego wymiaru wierszy, poetka trafnie ujmuje chorobę Oli: "Za grubą szybą/ W kolorach lata/ Dziewczynka stała/ Odcięta od świata/ Choć bardzo mała/ I niepozorna/ Przyglądała się życiu/ Dotykała palcami/ Płacząc w ukryciu [...]". Często nie zdajemy sobie sprawy, co mogą czuć osoby autystyczne, jak odbierają rzeczywistość, jak reagują na bodźce. Poetka może sobie to tylko wyobrazić, ale dzięki słowom - środkom, które zgrabnie i afektywnie zacierają wszelkie bariery i granice, otrzymujemy lirykę głębokiej empatii i rezolutnych kadrów codzienności. Anna Lisowiec idealnie oddaje także klimat i swoistą magię, jaka tkwi w obrazach Oli. Niepowtarzalny, sugestywny, wręcz melodyjny - śpiewny, rytmiczny, z wyjątkową nutą tajemniczości, zakodowanej w kolorystyce i kształtach. Każdy czytelnik odkoduje je na własny sposób, indywidualnie. 



To liryka pytań, wątpliwości, ale i nadziei. Poezja, w której buzuje od kolorów i emocji. Każdy wiersz zapisuje niepowtarzalny urok każdego obrazu, a słowa układają się w czas i przestrzeń pełne wzruszeń. Podmiotem i tematem przewodnim jest umiejętność kilkuletniej Oli, jej zdolności i pasje. Ale cieszę się, że znalazł się także wiersz o Tutku - wiernym przyjacielu, psie towarzyszu Oli. Jednym słowem, obok prostoty językowej znajdziecie tu wiele refleksji życiowej. Szczerze i bardzo polecam! 



Za tomik dziękuję Autorkom 


niedziela, 19 maja 2019

Droga 66. Droga matka - Artur Owczarski





Wydawnictwo Edipresse Książki

Ilość stron: 236, oprawa twarda

Nowość wydawnicza




"Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że Route 66 to najbardziej znana droga świata. Kto nie słyszał o słynnym szlaku z Chicago do Los Angeles, nazywanym przez Amerykanów Mother Road - drogą matką?"


Pytanie słusznie zadane na początku książki wzbudza nie tylko naszą ciekawość, ale także chęć poznania wszelkich tajników, legend i historii tej jakże słynnej trasy. Autor pokazuje nam ją od podszewki, od jej zaczątków. Niczego nie ubarwia. Precyzyjnie określa cel swojej wyprawy, do której przygotowywał się miesiącami, by spełnić jedno ze swych marzeń - przemierzyć ją po swojemu: "Moja Route 66 była osobistym przeżyciem, a to, co widziałem, moim wyborem. [...] To, co widziałem, i to, czego nie widziałem, to mój wybór i o tym jest ta książka, o mojej Route 66."



Jeśli gustujecie w książkach podróżniczych, w których obok ciekawie użytego języka literackiego znajdziecie dopieszczoną szatę edytorską - z tabunami magicznych zdjęć, to jest to książka idealna dla Was.


"Route 66 ciągnie się na przestrzeni 2448 mil (czyli 3938 kilometrów) z Chicago do Santa Monica i przechodzi przez trzy strefy czasowe." - więc możecie sobie wyobrazić, czym dla autora była i jest ta podróż. Miejsca do których dotarł wraz ze swym współtowarzyszem, ludzie, których spotkał, klimat, krajobraz, to wszystko składa się na odmienność kultury poszczególnych stanów, jakie znajdują się na trasie. W tej specyficznej opowieści znajdziecie także emocje towarzyszące podróżnikom oraz cechy charakterystyczne dla poszczególnych odcinków trasy. Przyznaję, że czytało mi się nadzwyczaj przyjemnie. Autorowi udało się wyśmienicie oddać całą atmosferę podróży od przygotowań, po zmienne czynniki, specyfikę, czy urok niektórych miejsc - z całym bogactwem, pięknem i brzydotą, a także czynnikami ryzyka i skutkach niebezpieczeństw. Zdjęcia zapierają dech i sprawiają, że chce się znaleźć tam zaraz i natychmiast. Wspaniała podróż. Szczerze Wam polecam!



Za książkę dziękuję:






sobota, 18 maja 2019

[Patronat medialny. Rekomendacja] Strefa ciszy - antologia poezji współczesnej - praca zbiorowa






Wydawnictwo Autorskie Magdaleny Kapuścińskiej 

Ilość stron: 132 

Nowość wydawnicza 




Wyjątkowość poezji polega na wyostrzeniu perspektywy rzeczywistości, zamkniętej w strofach liryki będącej rodzajem wysublimowanej nuty, dotykającej strefy intymnych zwierzeń czy głębokich przeżyć. Miałam wrażenie, że przy lekturze wierszy dwudziestu poetów każdy z nich chce mi powiedzieć coś odmiennego. Każdy bowiem nakreślił mi swoją strefę ciszy - jedni goją rany po traumatycznych przeżyciach, drudzy rozsmakowują się w życiu, a jeszcze inni wspominają dawne, minione lata, czy oddają się wewnętrznym odczuciom. Jedno jest pewne, każdy autor - poeta pokazał mi kawałek swojego indywidualnego świata. 



Nieustannie towarzyszą nam w tej podróży wodospady emocji, a uniwersalne przesłanie poetyki poszczególnych wierszy pozwala nam na dopasowanie portretu każdego odbiorcy po trosze. Poeci i poetki zbioru mówią do nas wprost, używają wyjątkowego języka poetyckiego, a obserwacje zakodowane w wersach wierszy noszą ich osobisty pierwiastek. Rozbudzają nasze afekty, zmuszają do przełamania barier, skruszenia stereotypów, ale nade wszystko do otworzenia się na wyjątkową wrażliwość i próby opowiedzenia sugestywnej historii. To poezja, która wymaga wyciszenia, zmusza do odkrycia samego siebie - stawia pytania, maluje intrygujące obrazy, dostrzega dobro i zło, wielopłaszczyznowość, dotyka każdej duszy, buduje relacje i zależności, a wszystko to, by każdy kto po nią sięgnie poczuł się doceniony i wysłuchany, bo nawet nie spodziewacie się, ile tutaj znajdziecie siebie. 


Poetyka skondensowana w "Strefie ciszy" odsłania niezwykle przejmującą i sensualną literę poszczególnych wierszy, które przemawiają do nas swą indywidualnością i konfesyjnością. Każdy z nich szepcze nam do ucha odrębną historię. Niejednoznaczną, wielopłaszczyznową, ale lirykę melancholijną, nostalgiczną, wspomnieniową, obserwacyjną. Te wiersze mają swój niezależny szlak emocjonalny i pozostają w pamięci na długo. Poeci kreślą naturalne wywody, którym nie brakuje trafnych ujęć prostoty i głębokich refleksji. Tutaj nie ma pomyłek. Wszystko należycie zbudowane tworzy jedną sugestywną całość. I to mi się podoba! Zachęcam do zapoznania się z poezją wyjątkową i niezbywalną! Szczerze i bardzo polecam! 




Za tomik dziękuję wydawczyni - Magdalenie Kapuścińskiej