„Niepełka” Dorota Schrammek :)







Wydawnictwo Szara Godzina

Ilość stron: 144

Rok wydania: 2017 – nowość


Chociaż znam już styl autorki, którą zdecydowanie wyróżnia głębia poruszanych przez siebie tematów, to nie przestanie mnie jednak zaskakiwać. Dorota pisze prosto, bezpretensjonalnie, ale za każdym razem porusza w swoich książkach tematy, które dla nas czytelników są takimi przystankami, zmuszają do głębszych przemyśleń i refleksji. Tworzy bardzo wyrazistych bohaterów, przydziela im określone role i wikła w tak nieszablonowe sytuacje, że każdy kto czyta Jej książki utożsami się co najmniej z jednym z nich, przeżywając każdą z osobna nakreśloną fabułę. Tak było w przypadku sagi pobierowskiej, czy ostatniej pozycji autorki „Dom, którego nie było”. Wiele kobiet odnajduje się na kartach książek Doroty.

Nie inaczej jest w przypadku „Niepełki” skierowanej do młodszych czytelników. Ja jestem jednak przekonana, że tę książkę powinni przede wszystkim przeczytać dorośli, rodzice dzieci, których pociechy uczęszczają do szkół. Autorka znakomicie odtworzyła środowisko młodzieży gimnazjalnej - ich priorytety, zachowania, charaktery. Pokazała nam tutaj dwa światy. Świat dzieci pełnosprawnych i świat poruszającej się na wózku inwalidzkim Weroniki. 



Weronika z mamą muszą przenieść się do Trzebiatowa, do mieszkania po babci, która zmarła całkiem niedawno. Razem z mieszkaniem, kobieta odziedziczyła antykwariat. Dla niepełnosprawnej Weroniki, to nie jest taka łatwa sprawa, bo tam gdzie mieszkały poprzednio, dziewczynka uczęszczała na zajęcia do szkoły integracyjnej dla takich dzieci jak ona, miała swoje grono przyjaciół. Tu w Trzebiatowie przyszło jej zaczynać wszystko od nowa - przeszkody infrastruktury, bariery ze strony rówieśników, którzy ewidentnie nie pałają do niej sympatią. Jednym z tych, którzy zaakceptowali ją od samego początku był Paweł, przewodniczący klasy, odpowiedzialny za pomoc Weronice przy poruszaniu się po szkole. Paweł trenował wioślarstwo. Jeździł często na zgrupowania, ale braki w nauce szybko nadrabiał, uczył się bardzo dobrze. 


Jedną nie tylko z klasowych, ale i szkolnych gwiazd jest Kinga. Dziewczyna wygrała jeden ze znanych krajowych konkursów w śpiewie, który kochała, był jej pasją i w tym kierunku widziała swoją przyszłość. Nad przebiegiem jej kariery czuwa nie mama lecz tata. Matka zdecydowanie przeciwstawia się praktykom córki, wspieranych przez męża. Kobieta uważa, że dziewczyna powinna bardziej zwrócić uwagę na naukę ostatnio mocno zaniedbywaną, a nie ostry makijaż, modne ciuchy i ordynarne zachowanie. Miała swoje grono wiernych przyjaciółek, które skoczyłyby za nią w ogień, byle tylko ogrzać się trochę w blasku sławy swojej przyjaciółeczki. Kinga ewidentnie, od samego początku stroi fochy i daje jasno Weronice do zrozumienia, że jej nie lubi. Ale, z drugiej strony uświadamia sobie, że tylko przez Weronikę dojdzie do Pawła, w którym się zakochała.




Wiele się wydarzy. Weronika zyska przydomek Niepełki, tej „która walczy samotnie". W perfidny i przemyślany sposób zostanie wykorzystana przez Kingę do kradzieży modnej bluzki w jednym ze sklepów galerii handlowej. Przyjaciółki Kingi nie odmówią sobie ośmieszania niepełnosprawnej na każdym kroku. A Weronika jest bardzo uzdolniona. Prowadzi bloga fotograficznego, na którym zamieszcza swoje zdjęcia. Miasto zaoferuje dziewczynie obsługę fotograficzną imprez miejskich. Tuż przed koncertem znanego w kraju piosenkarza dojdzie do pewnego incydentu. 






Autorka bardzo misternie utkała postać niepełnosprawnej Weroniki. Dzięki niej jesteśmy bliskimi obserwatorami rzeczywistości ludzi poruszających się na wózku inwalidzkim. Postać ta wzbudza w nas czytelnikach rodzaj empatii i pewnej pokory. Weronikę ogranicza jedynie brak możliwości poruszania się jak każdy zdrowy człowiek. Bardzo stanowczo daje do zrozumienia innym, że jest taką samą dziewczyną jak pozostałe, która też ma swoje pasje, marzenia i uczucia. Nie da jej się nie lubić. Nie uskarża się na swoją sytuację, nie narzeka, a przykrości jakie ją spotykają stara się nie rozpamiętywać. W pewnym momencie, Weronika wkroczy zupełnie nieświadomie w nieskazitelny świat Kingi, zaoferuje koleżance pomoc i mimo wszelkich uszczypliwości, skarg, obelg ze strony lubianej przez większość uczniów dziewczyny, wyciągnie do niej pierwsza rękę. Czy Kinga to wykorzysta? 





„Niepełka” Doroty Schrammek po raz kolejny udowadnia, że książka nie musi być niebotycznych rozmiarów i objętości, by poruszała czytelników aktualnymi, trudnymi tematami do głębi emocji, wydobywając z zakamarków serca najczulsze punkty i chwile refleksji. Autorka użyła najprostszych chwytów, słów, byśmy przeniknęli do nieco innego świata. Stworzyła wyrazistych i bardzo autentycznych bohaterów, dopracowała opowieść w każdym szczególe, nie szczędząc nam wielu ciekawostek. Pojawiające się w książce legendy dotyczące Trzebiatowa czynią ją dodatkowo atrakcyjną. Poznajemy historię słonicy Hansken, która stała się symbolem miasta i natchnieniem wielu artystów, w tym Rembrandta oraz tragiczną legendę dotyczącą jeziora Resko. To powieść, która uwrażliwia, ukazuje świat ludzi ograniczonych ruchowo i ich zmagania z barierami infrastruktury, ale szczególnie w relacjach międzyludzkich. To powieść, która wzbudza empatię, pokazuje świat młodzieży gimnazjalnej z ich priorytetami i wartościami, które pielęgnują i wyznają. Ale to przede wszystkim powieść o sile, pasji i marzeniach. 

Zdecydowanie polecam! Bardzo! I wierzę, że będzie kontynuacja, bo autorka zasiała w nas na koniec ziarno ciekawości.


Za egzemplarz dziękuję autorce i Wydawnictwu:





Komentarze

Popularne posty