[Recenzja przedpremierowa] „Komunikacje” Piotr Barański. Kiedy poezja przybiera formę komunikacji między piszącym a czytelnikiem :)







Wydawnictwo MAMIKO

Ilość stron: 36

Pozycja pod koniec marca pojawi się na rynku wydawniczym 




Piotr Barański nie przestaje zaskakiwać. Z każdym tomikiem coraz bardziej ugruntowuje sobie pozycję twórcy rozwijającego się. Nie ma w tym krzty przesady. Umiejętnie przenosi czytelnika w odległe rewiry wyobrażeń. Jeśli myślicie, że wiecie o otaczającej nas rzeczywistości wszystko, to jesteście w dużym błędzie. Piotr genialnie odwzorowuje alegorie obrazów, stosując metaforyczne wątki i osnowy przeplecionych wersów znaczeń. 








Tytuł tomiku bowiem, odnosi się do wielu sfer naszego życia. Poeta nie odmawia sobie przyjemności podpatrywania ludzi podróżujących, co doskonale wyraża w wierszu „Techniki śledcze”: „Tramwaj, ktoś ze słuchawkami/ wzywa palcem na przesłuchanie/ płytę lub książkę.// Już na długo przed epoką smartekranów/ świecono żarówką/ w literaturę,/ swingowano taśmy/ na muzykę.” Doskonałe spostrzeżenia wracające w przeszłość, a obok tego przywoływanie wciąż teraźniejszości, w której nie zwykliśmy patrzeć na drugiego człowieka, tylko w ekrany elektronicznych gadżetów. Zamiast rozmowy z człowiekiem, wybieramy rozmowę z samymi sobą i bijącymi nas, gnającymi wciąż do przodu myślami.








Poeta przenosi wiele obrazów z otaczającej nas rzeczywistości nadając znaczeniom słów nowe określenia. Tworzy ją w sposób lapidarny, idealnie dobierając ich wagę i wyrazistość, konstruując ambiwalentne skróty, jak w wierszu „Wróble”: „W audycji przeczytano/ kilka wpisów z dzisiaj.// Naturalne tweety/ są lepsze/ muzycznie.” Chwytliwe, prowokacyjne hasła, skróty myślowe, które lepiej i szybciej zapamiętujemy, mają łatwo wpadającą do ucha linię melodyczną, a przy tym krzykliwą i podwójną niejednolitość podsycaną chęcią zysku.


Barański wielokrotnie uświadamia czytelnikowi, jak ważna jest komunikacja z drugim człowiekiem twarzą w twarz, w kontakcie rzeczywistym. I tutaj z kolei ukazuje kolejny raz inne oblicze znaczenia wyrazu - komunikacja. Nie chodzi już tylko o środki transportu lecz sposób rozmowy, konwersacji międzyludzkiej, jak w wierszu „Znaki czatu”: „ Zdjęcia niezabezpieczone kliszą.// Rozmowy, które gwarantuje/ kontrakt messendżerski.// Coraz częściej potrzebujemy profili,/ żeby się zobaczyć/ en face.” Gorzka prawda o współczesnym świecie i nas, ludziach. Jakichś dziwnych sposobów spotykania się, rozmów. Wartości, które kiedyś pielęgnowano z pokolenia na pokolenie, w czasie, gdy człowiekowi poświęcało się więcej czasu i uwagi, teraz te priorytety maleją, tracą na znaczeniu. 





Jest w tej poezji też nuta refleksji. Głębokiego zadumania nas zasadnością istnienia, które wyrażone jest w komunikacji między człowiekiem a naturą. Nieodłącznym elementem obrazu, na którym również wiara, nieskażone epoką tajemnice duchowości, to dla wielu Bóg i nieodłączne pytania o sens bytu. I w tym momencie poeta podsuwa nam swój „Wzór na skarb”: „Największy iloczyn/ powstaje z mnożenia przez jeden// czynnik: Miłość.” Jest ratunek dla naszego gatunku. Miłość jest drogą komunikacji, którą powinniśmy podążać bez skrępowania i zastanowienia. Euforia, wybuch entuzjazmu, to silne emocje i przeżycia. Ważne dla nas pozytywne odczucia do przekazania innym, by dalej budować walory 






„Komunikacje” Piotra Barańskiego to poezja będąca wyznacznikiem między słowami a myślami międzyludzkich porozumień. Tytuł tomiku ambiwalentnie odpowiada na pytania, które stawia każdy człowiek. Uzasadnia wartość komunikacji, podkreśla jej ważną rolę, bo przecież żaden sztuczny ekran nie odda tego, co prawdziwa i szczera rozmowa z innym człowiekiem. Liryka wierszy daje do myślenia każdemu czytelnikowi, a jej znaczenie podwyższa język – metaforyczny i imponujący. Mnie bardzo przypadł do serca i z pełną odpowiedzialnością polecam i Wam :)

Komentarze

Popularne posty