poniedziałek, 20 marca 2017

Recenzja przedpremierowa :) „Serniki słodkie i wytrawne” Renata Czelny – Kawa :) Przez żołądek do serca... :)






Wydawnictwo Psychoskok

Ilość stron: 128

Premiera: 24.03.2017 

Książkę znajdziecie:





Zawsze powtarzam to, co od dziecka wpajała mi babcia: kuchnia musi pachnieć, bo to serce domu i miejsce, w którym spędzamy większość czasu. Babcia już nie żyje, a ja trzymam się tej zasady od zawsze. Chociaż, jako dziecko czy nastolatka, nie przywiązywałam do tego uwagi, słowa te doskonale zapamiętałam, bo w pracach kuchennych pomagałam nie tylko babci, ale też mamie. I to właśnie mama nauczyła mnie piec sernik tradycyjny, taki nasz, borowiacki. Chociaż każda gospodyni ma swój przepis, moja mama od lat piekła i piecze ciągle ten sam. Ja, nauczyłam się jeszcze dwóch innych serników - z serków homogenizowanych, pieczony, przepis podobny do tradycyjnego, też na spodzie, z rodzynkami oraz gotowanego z twarogu, na spodzie z herbatników. A, jako fanka sernikowego szaleństwa marzy mi się, by nauczyć się robić paschę. Nie, jako przepis stosowany tylko przy okazji świąt, ale takiego na każdą okazję.


Mój serniczek tradycyjny :)


Propozycja Renaty Czelny – Kawy wychodzi naprzeciw wszelkim wymaganiom każdej gospodyni domowej, która lubi nie tylko przepisy w formie tradycyjnej, ale też trochę eksperymentowania. Dlaczego? W tej książce znajdziecie bowiem przepisy nie tylko na serniki słodkie pieczone czy na zimno, ale i wytrawne. Wszystkie kuszą pięknym wykonaniem i przystrojeniem, smakowitymi dodatkami, w postaci owoców, musów, czy alkoholu (jak kto lubi), czy dodatków w postaci wiórków kokosowych, migdałów, kawy, pistacji, chałwy, orzechów itp. 

Wytrawne, zaskakują możliwościami warzyw, ich doborem, a nawet samym wykonaniem, bo można je też piec lub przyrządzić do spożycia na zimno. Kolorowe, kuszące i bardzo ciekawe. Szczerze powiem, że tą propozycją jestem mile zaskoczona. 


Renata Czelny-Kawa – ukończyła polonistykę i dziennikarstwo. Rodowita rzeszowianka mieszkająca w Krakowie razem z mężem i córką Magdaleną. Na co dzień uczy języka polskiego w jednej z krakowskich szkół. Autorka bloga Raj dla Podniebienia, eksperymentatorka w kuchennych wyczynach! Jej specjalnością jest pieczenie serników w różnych smakach i odsłonach. Kolekcjonerka filiżanek, pięknych dzbanków herbacianych, wielka miłośniczka herbaty, kawy i czekolady. Nie może żyć bez książek, uwielbia fotografowanie i gotowanie, które zamieniła w pasję. 


Ale... nie o samych sernikach jest tylko tu mowa. Między przepisy, autorka bardzo misternie opowiada nam swoją historię kucharzenia, czyli momenty, kiedy to przyrządzanie dań zaczęło ją wciągać na dobre. Przywołuje z pamięci obrazy rodziców i dziadków, ich zaangażowanie w to, by posiłki były celebracją a nie tylko przelotną chwilą na złagodzenie głodu, co niestety jest domeną współczesnych czasów. Jedzenie w biegu, często byle czego i byle jak, nie zwracamy już nawet uwagi z kim, często sami, bądź w miejscach szybkiej obsługi. Tymczasem autorka wysnuła z tych wspomnień przepiękną opowieść, która bardzo mnie urzekła, uwielbiam takie klimatyczne historie :)






„Zamykam oczy i nadal widzę…
...biały kredens w kuchni, pamiątkowy, duży zegar, okrągły, drewniany stół, który nigdy nas wszystkich nie mógł pomieścić, pędy dzikiej róży prawie pukające do sypialnianych okiennic. Są stosiki niezliczonych
haftowanych serwetek i makatek. W sieni stoi stary kufer, w sypialni Prababci wiekowa maszyna do szycia. Każda rzecz była wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju.
Widzę moją Babcię krzątającą się w kuchni i w sieni, już od rana przygotowującą potrzebne rzeczy do popołudniowego obiadu. Prababcia siedzi w cieniu przed domem w swoim ulubionym miejscu,
na swoim ulubionym, niezwykle wysłużonym, drewnianym krześle.
Pomarszczonymi jak rodzynki dłońmi zgrabnie obraca małe jabłka, skrobiąc je zwinnie małym nożykiem. Czyli będzie szarlotka. Widzę Dziadka, który ma to do siebie, że nie usiedzi na miejscu. U niego praca goni pracę. Jest w sadzie, w ogrodzie, by za chwilę doglądać czegoś na działce.”




Czarująca jest też „Historia pewnej fotografii”, ale tu pozostawiam pewien czytelniczy niedosyt, byście mieli okazję poznać ją sami. To historia rodzinna, taka bardzo osobliwa.

Renata Czelny – Kawa jak też na doświadczoną gospodynię przystało, nie ukrywa przed innymi porad i rad, które zatytułowała „Sernikowe rady”. Nie każda gospodyni chętnie się nimi dzieli, opowiada o nich, bo to tylko jej sekret, z którym ewentualnie podzieli się z bliskimi. Tymczasem autorka zdradza kilka swoich stu procentowych tajników, które dają gwarancję udanego wypieku.

„Okazało się, że wszyscy uwielbiają
serniki, ale mało kto potrafi je dobrze upiec. Sernik jest ciastem prostym,
lecz wymagającym przestrzegania kilku ważnych zasad... [...]”


Oko przyciągają również nieszablonowe zdjęcia wypieków, autorstwa Renaty Czelny – Kawy. Nie wszyscy specjalizują się w fotografii kulinarnej, trzeba mieć do tego celu też odpowiedni sprzęt. Tutaj po prostu to wszystko aż się do nas uśmiecha i zachęca do tworzenia. Ja piekę sernik na spodzie. Tradycyjny, z rodzynkami. Po zapoznaniu się niniejszą pozycją, nie omieszkam sobie odmówić wykonania kilku. Kusi mnie sernik cytrusowy, chociażby ze względu na to, że uwielbiam cytrusy. Poza tym, wykonanie nie jest takie praco i czasochłonne. Święta Wielkanocne za pasem jest okazja pomyśleć nad czymś, co zaskoczyłoby domowników.


Źródło: „Serniki słodkie i wytrawne” Renata Czelny – Kawa  
Sernik cytrusowy :)


A książka może się okazać znakomitym prezentem dla każdej pani domowej. Przepisy nie są szczególnie trudne, skomplikowane. Owszem, niektóre z nich wymagają czasu, ale... jak napisała autorka, serniki są ciastem prostym, ale wymagającym... Jednak uważam, że nie ma rzeczy niemożliwych! Na końcu każda gospodyni znajdzie miejsce na swoje notatki :) Już dzisiaj też wiem, że na bloga autorki będę zaglądać nieraz :)




Pozycję zdecydowanie polecam! :)





Za egzemplarz dziękuję:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz