[Recenzja premierowa. Patronat medialny. Rekomendacja okładkowa] „Notros” Małgorzata Urszula Laska. Każdy znajdzie wreszcie swoją drogę do domu :)








Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Ilość stron: 130

Nowość wydawnicza, dostępna:





Lubię bajki czytać z młodszym synem. Wtedy wiem, która zainteresowała go na tyle, że śledzi losy jej bohaterów z wielkim zaangażowaniem i zainteresowaniem. Ucieszył się, kiedy nadeszła do nas wiadomość, iż książeczka jest już wydrukowana, gotowa. Czytaliśmy jej tekst jako dokument tekstowy, bez ilustracji, co w przypadku tej opowieści jest niezwykle ważne. Widziałam, że bardzo mu ich brakuje, podpytywał mnie w trakcie czytania, dlaczego nie ma tu obrazków? No cóż, coś kosztem czegoś. Ilustracji jeszcze żadnych nie widzieliśmy, ale mieliśmy możliwość przeczytania jej zanim książeczka weszła na rynek wydawniczy. Takie uroki :)


Notrosa pokocha każdy z Was od pierwszych wersów. Tego pieska nie da się nie kochać. Słodki, bezbronny, którego chce się wręcz przytulić do gorącego serducha, dać buziaka, pozwolić, by wskoczył na kolana. Notros to mądry, ale ciekawski pies. Pewnego dnia, jego właścicielka pojedzie z nim na zakupy. Sama pójdzie do sklepu, a Notrosa zostawi w nagrzanym słońcem samochodzie. Mądre zwierze jednak dostrzeże szparę w drzwiach samochodu i wymknie się, by ugasić pragnienie i nieco się schłodzić. Podstępny szop pracz zwabi Notrosa w odludne miejsce i tym samym, psiak zaginie swojej pani. Próżno będzie wypatrywać swojej właścicielki przez pierwsze dni rozłąki. Wynagrodzeniem chłodu, głodu i wcale nie za wesołej sytuacji, w jakiej znalazł się Notros mają być przygody wespół z nowymi przyjaciółmi – zwierzętami należącymi do gatunku będących w Polsce pod ścisłą ochroną. Okaże się, że te przygody będą przeróżne, ale nie zabraknie w nich tęsknoty za dawnym domem, miską pełną jedzenia, a przede wszystkim poczucia bycia przez kogoś kochanym. Notros uroni niejedną łzę. 




Małgorzata Urszula Laska po raz kolejny pod warstwą tkliwej, ujmującej za serce historii utkała sylwetki niecodziennych bohaterów pokazując ich życie i sposoby przetrwania w różnych sytuacjach z wszech stron. Czy nowi znajomi zyskają przyjaźń Notrosa? Czy pies w ogóle komukolwiek zaufa na tyle, by odzyskać wiarę w człowieka, który potrafił wyrządzić mu tyle krzywdy? 




Tego dowiecie się z książeczki, z niespodzianką dla małych czytelników. Na uwagę zasługują także ilustracje w wykonaniu Marty Kowalskiej.

Mój młodszy syn Staś śledził losy Notrosa z zapartym tchem, ciekaw, jak cała ta jego historia się zakończy. Znakomita na wspólne chwile z dzieckiem, zarówno z tym małym, jak i dużym.


Polecamy!


Pozycji patronuję nie tylko medialnie. Na okładce znajdziecie też kilka moich i syna słów :)


Za możliwość zapoznania się z treścią przedpremierową książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu:




Komentarze

Popularne posty