sobota, 22 kwietnia 2017

[Recenzja przedpremierowa. Patronat medialny. Rekomendacja okładkowa] „Dziewcak. Dziewczyna z puszczy” Małgorzata Urszula Laska. Trudnościom czasem warto odpuścić, by mogły toczyć się własnym torem...






Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Ilość stron: 135

Zapowiedź nowości wydawniczej, która jest w druku i niebawem pojawi się w księgarniach


Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, w których to Małgorzata Laska osadziła pierwszą część swojej powieści, to lata ciężkie zarówno ze względu na dostępność towarów, jak i na mentalność mieszkańców wsi, z której to wielu ludzi emigrowało do miasta. A te obrazy to jak dwa inne światy. W tym trudnym, biednym, gnuśnym, zabobonnym, gdzie wszystko miało swój określony rytm i zasady, wychowywała się Danka, przez rodzinę określaną Dziewcakiem. Danka była ładną, mądrą, skromną dziewczynką, zakompleksioną przez swoją rzadką i wstydliwą chorobę. Często to właśnie owa choroba była powodem licznych przykrości ze strony rówieśników, ich niezrozumienie, odrzucenie.


Dzięki plastycznym opisom, autorka przybliża czytelnika do postaci, jaką wykreowała. Towarzyszymy Dance w najważniejszych momentach jej życia, a los jak wiadomo bywa naprawdę pokrętny. Lubi pisać swoje scenariusze, wytyczać swoje ścieżki. Danka miała marzenie, by wyrwać się ze wsi, a jedyną szansą była nauka w szkole z internatem. Wychowawczyni widziała w dziewczynie wielki potencjał, ale kiedy nagle zachorowała i zastąpiła ją apodyktyczna pani Noczwoł, entuzjazm w Dance opadł. Autorka znakomicie wtopiła się w środowisko szkolne, oddając wszelkie jego odcienie. Radości, smutki, zachowania uczniów, a nawet choleryczny charakter nauczycielki, która nie szczędziła uczniom słów pogardy, ale też przemocy fizycznej. Na weselu, dziewczyna poznaje Tomasza, któremu jako jednemu z nielicznych nie przeszkadza jej choroba. Nie da się ukryć, że tych dwoje zapała do siebie uczuciem. 


Mimo przeciwności, Danka dostaje się do szkoły pielęgniarskiej. To będzie dla niej znaczący czas w życiu. Na stancji u pani Marty, która była lekarką poznaje jej brata Adama. Mężczyzna kryje w sobie pewną tajemnicę, ale też potrafi nieźle namieszać Dance w głowie. Co wyniknie z tej znajomości, skoro tam w Białowie czeka na Dankę Tomasz? 





Zwroty akcji potrafią zaskoczyć. Autorka daje czytelnikowi miejsce na oddech, racząc ekspresywnymi opisami pięknych okolic Kurpii. Krajobrazy zielonych pól otaczających teren zamieszkania głównej bohaterki są niczym malowane pędzlem impresjonisty. Nie brak w tych obrazach poczucia wrażliwości, empatii do tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. A widać to dokładnie nie tylko w użytym przez autorkę dialekcie kurpiowskim, wiejskiej gwarze, ale też z różnymi elementami kultury, tradycji związanej np. ze Świętami Wielkanocnymi, przyjmowaniem księdza w domu, czy przygotowaniach do ślubu. Autorka wychowywała się na tych terenach, dlatego sprawniej połączyła fabułę i cechy charakterystyczne dla tej grupy etnograficznej. Nie szczędzi czytelnikowi historii regionu Myszyńca, czy osadzonym na tamtym terenie folklorem. To bliskie jej sercu, dlatego tak wiernie i rzetelnie oddaje ich klimat. 




W najnowszej książce Małgorzata Laska podejmuje trudny temat nietolerancji i łatwego przypinania „łatek”. Jesteśmy świadkami trudnego dzieciństwa Jej bohaterki, dojrzewania emocjonalnego, dążenia do marzeń, pragnień, ale i zmagań z losem, który postawił na jej drodze liczne przeszkody. Danka w życiu już się zahartowała, jednak są takie dole, o których łatwo się nie zapomina, są jak zadra, budzą się w najmniej spodziewanym momencie. A ta historia może przytrafić się nawet dzisiaj i każdemu.

„Dziewcak. Dziewczyna z puszczy” Małgorzaty Urszuli Laski przede wszystkim wzrusza swoją autentycznością i głębią przekazu. To historia zbudowana na wielu emocjach, które czytając wyczuwamy je na własnej skórze. Nikt z nas przecież nie chciałby być napiętnowany ze względu na swoją chorobę, biedę, czy przynależność regionalną. To opowieść nie tylko dla współczesnej młodzieży, która mogłaby uświadomić sobie rzeczywistość tamtych czasów, ale i dla dorosłych, którym los dziewczyny, podobnych do nich samych z młodzieńczych lat, nie jest obojętny. To aktualne problemy, tematy, ale troszkę inne od dzisiejszych być może rozwiązania. Niesamowicie emocjonalna i dająca nadzieję, że przecież są wśród nas jeszcze ludzie, którzy umieją zrozumieć i podać rękę w odpowiednim momencie. 



Polecam! 




Powieści z przyjemnością patronuję medialnie. Na okładce znajdziecie też moją rekomendację :)


Za możliwość zapoznania się z tekstem przedpremierowo, patronat medialny, dziękuję Autorce oraz:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz