„Rekord szczęścia” Magdalena Gospodarek. A jaki jest Twój rekord szczęścia?









e-book
Wydawnictwo: SELF-PUBLISHER 
Ilość stron: 86 
E - booka znajdziecie: 




Kiedyś wyczytałam w jakiejś książce, że szczęście może dać człowiekowi nie tylko pozytywne nastawienie, ale i miłość. Miłość do samego siebie i świata. I ten temat, ale od strony głębokiego uczucia między kobietą i mężczyzną podjęła Magdalena Gospodarek w swych bardzo zmysłowych, subtelnych wierszach. To poezja, którą czytelnik będzie odbierał wszystkimi zmysłami zatapiając się w ich często erotycznej, palpacyjnej warstwie.

A wiersz o tym samym tytule co książka wcale nie otwiera tomiku. On pojawia się gdzieś pod jego koniec, będąc jakby wnikliwym podsumowaniem tego, poetka przedstawiła odbiorcom. Jedno nasuwa się po zapoznaniu się z poezją autorki, do przeżywania wszystkich uczuć i odczuć związanych z miłością potrzeba dwojga znakomicie uzupełniających się osób: „Dzisiaj chcę być twoją pistacją,/ dla której ze smakiem otworzysz usta/ by zagłębić się w pocałunku…/ Zjeść wspólnie obiad radości/ żonglując słowami/ wywoływać śmiech i roziskrzone spojrzenia.// Z tobą chcę pobić rekord/ szczęścia./ Będziemy go liczyć/ w naszych uśmiechach.” 




Miłość jest tutaj tematem przewodnim. A każdy człowiek ma względem niej inne plany, skojarzenia, odczucia. Zmysłowość i elektryzująca, ale nie nachalna dawka erotyzmu wydobywa z miłości to co najpiękniejsze – prawdziwe, szczere uczucie, niczym niezmącone, nawet rzuconymi w przestrzeń między kochankami niedomówieniami. To miłość otwiera w nas wewnętrzne bariery, odkopuje zaspane uroki, czy dodaje śmiałości kiedy wciąż pragniemy tak bardzo tej bliskości: „... Im bardziej rozkopana pościel tym lepiej było…/ Moja wciąż rozkopana,/ ale już chłodna…/ Ledwie wyszedł/ a ja znów pragnę znaleźć się pod nim,/ jego niepowtarzalnym urokiem/ oblanym szaleństwem pożądania,/ które napływa na mnie rytmicznie/ fala za falą…”


Muszę przyznać, że mimo bezpośredniości, jaką autorka zastosowała w swoich wierszach, nie ma w niej nic nieprzyzwoitego, czy bezpruderyjnego. Jeśli autorka opisuje sceny iście gorące, nie używa przy tym potoczności. Wysublimowanie poezji miłosnej polega w Jej wydaniu na wyłuskaniu takich elementów, które uwydatniają uczucie miłości niczym uzależnienie: „Jestem w tobie jak cholera./ Uzależniłeś mnie od siebie./ Najlepszy towar bez dilera,/ bo sam mi siebie dawkujesz. [...]”





Miłości poetka przygląda się z każdej strony. Miłość jest tym, co napędza do działania, dodaje skrzydeł, powoduje, że bujamy w obłokach, wyzwala w nas niezwykłe pokłady energii i chęci. Miłość jest metaforycznym słowem uniesienia, cielesnością, tak samo pełna wzlotów, jak animozji iskrzących między kochankami. Przecież to miłość jest fundamentem związku, sprawia, że nic nie liczy się poza nią, a jednocześnie próbuje odgadnąć nasze reakcje i zachowania, buduje emocje: „chciałabym.../ zawstydzić miasto,/ onieśmielić noc./ Szaleć pod światłami gwiazdozbiorów,/ rozkoszować się pod puszystymi obłokami./ Odnajdywać siebie w twojej tęsknocie,/ być rytem twego serca./ Harmonizować nieład,/ zmieniać na lepsze świat./ Każdy twój smutek wyrwać z korzeniami,/ i zasiać ziarna szczęścia./ Wymieniać się miłosnymi afrodyzjakami,/ stworzyć małe kropelki naszego prywatnego źródła miłości./ Przecinać powietrze wspólnym oddechem.”

Poezja Magdaleny Gospodarek zawarta w tomiku „Rekord szczęścia” to poezja bardzo emocjonalna, namacalna, palpacyjna, taka, którą czuje się pod skórą. To poezja na pewno bardzo osobista, intymna, jakby szeptana na ucho przy najpiękniejszym akcie tworzenia miłości. Poetka stosuje tutaj prosty środek przekazu, dobiera proste, ale głębokie w przekazie słowa, nie marnuje czasu na podrygi, jeśli opisuje uczucie, to robi to z największą sobie precyzją, stopniując jej odbiór. Tę poezję smakuje się powoli, dojrzewa się do jej uknutych dogłębnych podtekstów. Autorka pokazuje różne jej odcienie. Jest falochronem dla spienionych słów między niedomówieniami, dzieli je na sylaby, tworzy kurtuazje, obmywa ją z usłanych decyzji, pozwala jej żyć po swojemu, dając tym samym oddech czytającym na ich własny odbiór i refleksję.



Polecam! Za egzemplarz dziękuję Autorce :)

Komentarze

Popularne posty