piątek, 28 kwietnia 2017

„Słowa – szepty” Wiesława Kwinto – Koczan. Uchronić od zapomnienia to, co bywa ulotne :)








Wydawca: Kwinto Kreacja

Rok wydania: 2016

Ilość stron: 47

Tomik dostępny:





Poezja jest jak muzyka wpasowująca się w nuty naszego serca. Tylko od nas zależy, jakie melodie odgadniemy z wersów zapisanych przez ich autora. Z każdym tomikiem odkrywam coraz to nowsze jej tony, wciąż odnajduję w niej coś nowego, wchodzę w jej nieznane rewiry, zapisując nieodgadnione jeszcze emocje struny niczym w lutni wybrzmiewającej magnum opus. Cieszę się, gdy docierają do mnie tak wspaniałe zbiory i zbiorki, że mogę delektować się każdą chwilą zapisaną na ich stronicach. To dowodzi jednemu – poezja uchroni od zapomnienia nas, siebie i świat. Pamięć jak wiadomo bywa ulotna, zaś poezja nikomu nie pozwoli utonąć w codzienności.





„Słowa – szepty” to jeden z najlepszych tomików, jakie miałam okazję poznać. Ascetyczny, bardzo klimatyczny wymiar treści zamyka się w przepięknej okładce, która jest zwieńczeniem całości i nadaje jej wyjątkowości. Czytając wiersze Wiesławy Kwinto – Koczan miałam wrażenie, że przenoszę się do innego świata. Dźwięków, zapachów, głębokich kolorów, gdzie każdy wiersz jest esencją i sensem bytu, gdzie każdy wiersz jest podziękowaniem za życie, a każdą chwilę celebruje się z wielkim wręcz namaszczeniem.


Autorka swym niecodziennym zbiorem wierszy zwraca naszą uwagę na otaczającą rzeczywistość, na ludzi, którzy nas otaczają, na priorytety i wartości zapisane na naszej tablicy zwanej życiem, co powinno znaleźć się na jej szczycie, co zaś na samym jej dole. Odnosiłam wrażenie, że autorka rozszyfrowuje zakodowane tajemnice, budzi w nas odczuwanie emocji, szepcze nam do ucha, uśmiecha się, płacze, mówi stanowczym głosem. Przecież te wszystkie afekty są w nas i autorka ukazała je znakomicie.





Wiersz otwierający tomik stanowi preludium tego, co możecie w nim odnaleźć. Wdzięcznie rymowane trzy zwrotki są zapisem równomiernie rozkładających się myśli, z których każda stanowi odrębność, tęsknotę, tajemnicę i krople wchłaniane przez ziemię, by wydały sugestywny owoc: „słowa – szepty/ słowa cisze/ jak melodie suchych traw/ co w ramionach je kołysze/ gdzieś na połoninie wiatr// słowa – szepty/ tajemnice/ tylko nam tak dobrze znane/ jak w gęstwinie leśne ścieżki/ tropem saren wydeptane// słowa – szepty/ słowa – krople/ spadające cicho z deszczem/ zanim je wysuszy słońce/ niech się srebrzą chwilę jeszcze”.




Warto przypomnieć, kim jest autorka. 
Urodziła się w Krystynopolu na ziemi lwowskiej. Przesiedleńcze losy rzuciły całą rodzinę w Bieszczady, z którymi jest emocjonalnie związana do dziś. Zajmowała się sprawami kultury, a pracując w Nadmorskim Parku Krajobrazowym – ochroną przyrody. Od 2000 mieszka w Toruniu. Za swoje miejsce na ziemi niezmiennie uznaje Bieszczady z ich magią, bogactwem natury, nieodkrytym do końca magnetyzmem przyciągającym spragnionych niezwykłych przeżyć i odczuć – tęskniących za „jednoczesnym dotykiem nieba i ziemi”…
Jej wiersze o górach przeplatają się z refleksjami o codzienności. W maju 2004 roku ukazał się pierwszy tomik zatytułowany „Szlakiem”. W tej niewielkiej książeczce zebrano pierwsze wiersze autorki podzielone na dwie części – „Szlakiem przez Bieszczad” oraz „Szlakiem przez życie”. Wkrótce po ukazaniu się zbiorku, na Festiwalu Bieszczadzkie Anioły, autorka zdobyła pierwszą nagrodę w Konkursie Jednego Wiersza za utwór pt. „Chrystus Bieszczadzki”. W tym samym roku autorka nawiązała kontakt z zespołem Małżeństwo z Rozsądku. Roczna współpraca zaowocowała tekstami piosenek dla zespołu. Trzy z nich – Bosonogie Anioły, Jaka jesteś po latach i List z szuflady – ukazały się na wydanej w październiku 2005 roku płycie zatytułowanej „Hotelik Spóźnionych Miłości”, pięć na kolejnej „Labirynt wspomnień” (2008), i aż 8 na ostatniej płycie zespołu „Tropy wiodą na manowce” (2015).
Po teksty autorki sięgają też inne liczące się i popularne obecnie zespoły z „krainy łagodności”- Dom o Zielonych Progach (na płytach „Tatika”, „Łódki Marzeń” oraz „Prawie jak nowi”), Cisza jak Ta (płyta „Nasze światy” oraz w całości oparta o teksty Wiesławy Kwinto – Koczan „Wuka”, a także koncertowa płyta z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego „Jedyny taki koncert…”), Siudma Góra (na płytach „Daleko do gwiazd” i „Druga płyta”), Leonard Luther i Własny Port (na płycie „Live”), Nad Porami Roku (na składance „W górach jest wszystko co kocham, cz. VIII”, pierwszej autorskiej płycie „Przytul mnie” oraz niemal w całości opartej o twórczość Wuki – „Gwiezdne aleje”), Pod Jednym Dachem, Bez Zobowiązań, Wołosatki, Sławek Kusz, Byle do góry, Trzy Piąte i inni. Można je usłyszeć także wśród konkursowych zmagań na różnych scenach i festiwalach. Wiosną 2017 roku ukazała się płyta „Słowa-szepty” – oparta w całości o teksty pochodzące z wydanego rok wcześniej tomiku pod tym samym tytułem, w aranżacjach muzycznych i wykonaniu Nad Porami Roku, Ciszy Jak Ta, Domu o Zielonych Progach, Małżeństwa z Rozsądku oraz Zbyszka Stefańskiego.
Od debiutu w 2004 roku w ręce czytelników trafiły trzy kolejne tomiki „Nocne niebo śpiewa Aniołami” (2008), „Zawrócić” (2010) oraz „Słowa-szepty” (2016). Aż pięć wierszy Wiesławy Kwinto – Koczan znalazło się w antologii poezji bieszczadzkiej zatytułowanej „Natchnieni Bieszczadem” Wydawnictwa Libra. W 2011 roku autorka miała zaszczyt być jednym z artystów prezentujących swoją twórczość na Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Poetyckiej „Nastroje” w Katowicach, obok Stanisława Soyki, Renaty Przemyk, Marka Andrzejewskiego, Lidii Jazgar…
Wiersze autorki publikowały „Gazeta Bieszczadzka”, magazyn „Bieszczady”, a wiele z nich znalazło swoje miejsce w różnych wydawnictwach – górskich folderach, książkach o tematyce turystycznej i przyrodniczej, biuletynach organizacji związanych z górami i ochroną przyrody. Wiesława Kwinto – Koczan często spotyka się ze swoimi sympatykami na spotkaniach autorskich.
Jest członkiem Związku Polskich Autorów i Kompozytorów – ZAKR oraz Stowarzyszenia Autorów ZAIKS.

Autorka prowadzi również stronę internetową - http://wukowiersze.pl/





O czym traktuje jeszcze tomik „Słowa – szepty”? Najprościej – o życiu. O jego różnych odcieniach, barwach, o chwilach z dala od hałaśliwych, ruchliwych ulic. O pięknie natury, której jesteśmy cząstką, małych świętach wśród codziennej potoczności: „Między jedną niedzielą a drugą,/ małe święta od czasu do czasu,/ z jaśminową poranną herbatą/ albo krótkim wypadem do lasu. [...]”, o miłości splecionej dłońmi czasu, chwili szczęścia, którą ciężko złapać w dłonie, o śmierci, podróży, miejscach, konwersacjach.




Często w tych wierszach spotkać można kontemplacje, wspomnienia, pragnienia, czy marzenia. Często Wiesława Kwinto – Koczan przygląda się temu życiu z wielu stron, wyłapując cząsteczki chwil, w których najważniejszy jest kontakt z bliską sercu osobą, rozmowa, możliwość konwersacji, wymiany myśli, dotyk: „chciałam tylko/ być dobrym snem/ pod twoimi powiekami/ motylem co przysiadł/ na otwartej gazecie/ jednym uderzeniem pulsu/ u zbiegu obojczyków/ wskazówką twego zegarka/ o parzystej godzinie/ chciałam tylko...”



W tych skrawkach emocji zapisana jest również bliskość z naturą, jak wątek i osnowa przeplatające się ze sobą, tworzące patchworkową całość. Taki jest tomik „Słowa – szepty” Wiesławy Kwinto – Koczan. Klimatyczny, szczery, emocjonalny. W nim, zapisane jest wszystko co stanowi kwintesencję znakomitej, sugestywnej poezji, która wbija się do serca na bardzo długo, zostaje w pamięci, odważnie wkracza we wrażliwe nuty słów i szeptów, które autorka odkrywa przed nami.


Polecam! 





Za egzemplarz dziękuję Autorce :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz