„Chłopiec na szczycie góry” John Boyne. Historia, która mogła się przecież wydarzyć a nie być tylko fabułą znakomitej książki...





Wydawnictwo Replika

Ilość stron: 272

Nowość wydawnicza, którą znajdziecie:





Niektóre książki są jak błyskawice. Porażają głębią, zapadają na długo w pamięci, zostają gdzieś w naszej świadomości, by przypomnieć o sobie w momentach nieoczekiwanych. John Boyne znany jest przede wszystkim jako autor słynnej, zekranizowanej powieści „Chłopiec w pasiastej piżamie”. Ogromny sukces jaki odniosła poprzednia książka autora ma też przełożenie na tę. Autor nie szczędzi nam po raz kolejny niesamowitych emocji, doprowadzając do licznych wzruszeń i poruszeń, a nawet refleksji.

Zaciekawił mnie już sam tytuł i jego wymowa, bo cóż może oznaczać „Chłopiec na szczycie góry”? Co sobie przy nim wyobrażamy? Czy mamy interpretować go wprost czy też odnieść się do jego symboliki? Różnorodność odczytu samego tytułu książki budzi w nas ciekawość i chęć zatopienia się w lekturze. Już od pierwszych wersów autor umiejętnie buduje fabułę oczyma siedmioletniego dziecka, co jeszcze bardziej wzbudza nasze zainteresowanie. Główny bohater Pierrot ma siedem lat, kiedy po śmierci matki trafia do sierocińca prowadzonego przez siostry Durand. Wcześniej chłopiec także nie miał lekko. Ojciec popełnił samobójstwo po powojennej traumie i załamaniu nerwowym, a niedługo potem ciężko zachorowała matka.




Akcja powieści podzielona jest na trzy okresy czasowe. Pierwszy to okres przedwojenny, w którym Pierrot wraz z rodzicami żyje w Paryżu. Chłopiec ma siedem lat jest pilny, mądry, oczytany. Jego ojciec, rodowity Niemiec, skutecznie wpaja mu jego przynależność narodową. Drugi okres to czas, kiedy Pierrot przybywa do Berghof w Austrii, do ciotki Beatix tuż po stracie obojga rodziców. Ciotka jak się okaże, pracuje jako gosposia w willi należącej do samego Adolfa Hitlera. To lata przypadające na początek drugiej wojny, a Hitler przebywając kilkakrotnie w swojej rezydencji zaczyna kształtować świadomość małego Pierrota, któremu zamieniono tożsamość z francuskiej na niemiecką i wciągnięto w świat brutalizmów, staje się Pieterem. Ostatni okres to lata zawieruchy wojennej, kiedy Pieter staje się nastolatkiem. Wiernie służy ojczyźnie, swojemu Furerowi, doskonale przejmując także pewne zachowania i wyuczone przez lata nawyki. 

Autor nakreślił bardzo skrupulatnie i ciekawie fabułę, która przecież mogłaby stać na tyle autentyczna, by wydarzenia te miały miejsce faktycznie. Nic nie jest niemożliwe. Pod płaszczykiem tej wzruszającej powieści mamy też porter psychologiczny małego chłopca. Jesteśmy świadkami wszelkich przemian, jakie się w nim dokonują. Tęsknoty za rodzicami, bezpośredniością relacji wydarzeń, jakie mają wokół niego miejsce, wpływu samego Hitlera, dojrzewania. Towarzyszymy mu w różnych okresach życia, widzimy jego zauroczenie ideą faszystowską, szacunku do munduru Hitlerjugend, a nawet pierwszych miłostek, czy sytuacji, w których miał odwagę użyć siły wobec ludzi, którzy kiedyś okazali mu serce, ciepło i pewną dozę miłości. Pieter bulwersuje czytelnika swoim zachowaniem, wyrzeczeniem się przyjaźni z Anszelem z okresu dzieciństwa, a także podmiotowym traktowaniem innych.


„Chłopiec na szczycie góry” Johna Boyna wzrusza, porusza głębią przekazu, stawia przed nami pewne pytania., zmusza do głębszej refleksji. Budzi nasz lęk przed tym, co było, a co może się nawet wydarzyć, bo nigdy nie jest powiedziane, że pewne historie mogą nie mieć miejsca. To historia poruszająca, w której główny bohater kiedyś zostanie osądzony za swoje zachowanie, czyny jakich się dopuścił. Na mnie książka zrobiła ogromne wrażenie. Na pewno zapadnie w moją świadomość na długo. Po raz drugi autor oczarował mnie stylem i pomysłowością. Książkę czyta się szybko, bo zaciekawia od pierwszych wersów. To książka po którą warto sięgnąć i poświęcić jej czas. Mam jeszcze jedno oczekiwanie wobec niej – chciałabym kiedyś zobaczyć film na jej motywach. 

Polecam Wam z pełną odpowiedzialnością! 





Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu:






Komentarze

  1. Właśnie czekam aż dotrze do mnie "Chłopiec w pasiastej piżamie"! Ale coś czuję, że "Chłopiec na szczycie góry" będzie moim kolejnym zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Gosiu, że moja recenzja zachęciła Cię do zakupu, gwarantuję, że nie będziesz żałowała! :) Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty