„Kłopot z kobietami” Jacky Fleming. Nietypowa, niecodzienna...




Wydawnictwo Znak Horyzont

Ilość stron: 128

Książkę znajdziecie:



Miałam nie lada orzech do zgryzienia, bo najzupełniej nie wiedziałam od czego zacząć, a na czym skończyć pisać recenzję. I szczerze przyznam, jeszcze nie wiem, jak przekazać Wam najlepsze zalety tej zupełnie niecodziennej książki. Ja osobiście mam ogromny dystans do wielu dziwactw tego świata, dlatego przyjęłam treść tej książki z ogromnym rozbawieniem, jednak wiem, że wielu odbiorców o szczególnie feministycznym ukierunkowaniu poglądowym „spali tę książkę na stosie”. Oczywiście to stwierdzenie w przenośni.

„Już sam genialny Karol Darwin zauważył, że na kartach historii dominują przede wszystkim wybitni mężczyźni. Wielki filozof Artur Schopenhauer ogłosił, że kobieta nigdy nie stworzy żadnego oryginalnego dzieła, ponieważ nie posiada „uwłosienia geniusza”. Jan Jakub Rousseau uważał natomiast, że kobiety powinny oddawać się wyłącznie temu, co dla nich naturalne – zadowalaniu innych.”





Z przymrużeniem oka autorka przedstawia wszelkie, zapisane na kartach historii teorie określające kobietę i jej rolę w życiu, ogólnie. Zabawnie, posługując się prostym, zrozumiałym językiem, lekko, bez ciętych ripost, czy zagadkowości. Kobieta bowiem, sprowadzana jest do ról bardzo stereotypowych. Rolę pierwszoplanowe odgrywają zawsze i tylko zawsze mężczyźni. Przede wszystkim mózg kobiety, według męskich teorii jest wielkości orzecha włoskiego, kobieta nie powinna jeździć na rowerze, ubierać się stosownie do okazji. Absurdalne jest podejście wielkich myślicieli, jak Karola Darwina, Artura Schopenhauera, Jana Jakuba Rousseau do natury kobiecej w porównaniu z naturą mężczyzn, których traktuje się jak geniuszy. Ciekawe i niesztampowe są rysunki zawarte w pozycji. Czarno – białe, jakby wykonane tuszem, bądź cienkopisem, odręczne pismo, podkreślenie tego co w danym momencie najistotniejsze. 







Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam chociaż odrobinę tę niecodzienną pozycję. Zaskakuje pomysłem, oryginalnością, błyskotliwością. Oczywiście, nie powinno jej się przyjmować tak dosłownie, a w przenośni, z dystansem nie wprost. Owszem, kobieta jest tutaj sprowadzona do roli marginalnej, stereotypowej, ale myślę, że jej przekaz zostanie odebrany przez Was tak jak powinien, czyli jako odskocznia od codzienności. Jak przez stulecia wyglądał obraz kobiety? 

A może jest to dobry pretekst do ogólnej dyskusji? Jak współcześnie postrzegana jest kobieta, jakie te obrazy noszą części wspólne? Jakie są różnice?

Jak dla mnie, książka super!


Polecam!


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu:



Komentarze

  1. Faktycznie może być interesujące i zabawne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I taka jest bez wątpienia! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty