poniedziałek, 15 maja 2017

Książkowe nowości Wydawnictwa Edipresse Książki :)






"Blondynka w Urugwaju" Beata Pawlikowska 





Beata Pawlikowska była we wszystkich krajach Ameryki Południowej, oprócz jednego – Urugwaju. W końcu postanowiła to zmienić! Na pełną przygód wyprawę wyruszyła samotnie, a teraz dzięki książce „Blondynka w Urugwaju” (Edipresse Książki, premiera 10 maja) zabiera tam czytelników. 

Znana i lubiana dziennikarka, pisarka oraz podróżniczka Beata Pawlikowska w szczególności uwielbia Amerykę Południową. Była tam we wszystkich krajach (nawet tych, do których mało kto dociera, takich jak Gujana Brytyjska czy Surinam) oprócz jednego – Urugwaju. Przyznaje, że nigdy jej tam nie ciągnęło, ponieważ to zamożny, dobrze rozwinięty, zorganizowany i spokojny kraj, a ona woli bardziej dzikie, nieuczesane, nieogarnięte miejsca. Takie jak Paragwaj, który Pawlikowska wybrała jako cel swojej kolejnej podróży. A że wyznaczona trasa przebiegała przez Urugwaj, po raz pierwszy miała okazję przekonać się, jak wiele przygód czeka w tym pozornie przewidywalnym kraju. 

Beata Pawlikowska w książce „Blondynka w Urugwaju” opowiada, jak przepłynęła z Buenos Aires do Urugwaju statkiem, który swoim futuryzmem przywodził na myśl statek kosmiczny, a potem w wyniku pomyłki sądziła, że właśnie trafiła do najdroższej restauracji na świecie. Wspomina spacery po wyludnionych ulicach Montevideo – jednej z najdziwniejszych stolic na świecie. Opowiada czytelnikom, że Urugwaj jest pierwszym krajem, gdzie posiadanie, sprzedawanie i palenie marihuany jest legalne, a obywatele są zachęcani do tego, by uprawiać ją w swoim domu. Jednak tego nie robią, ponieważ nie potrzebują jej, żeby mieć dobry nastrój. Dowiedziała się, że narodowym daniem jest miejscowa odmiana hamburgera, jednak nie zdecydowała się spróbować. Dotarła także do osiedla, gdzie każdy dom ma swoje imię, a potem do Cabo Polonio – szalonej osady na końcu świata, zbudowanej na pustyni nad brzegiem oceanu. Przede wszystkim spotkała jednak na swojej drodze ludzi tak delikatnych, uprzejmych i pozytywnie nastawionych, jak nigdzie indziej na świecie. 

Podróż po Urugwaju była dla Beaty Pawlikowskiej także okazją do wielu refleksji i przemyśleń. Czego potrzebujemy do prawdziwego szczęścia? W jaki sposób możemy zobaczyć, co naprawdę jest zapisane w naszej podświadomości? Jak odnaleźć harmonię i poczucie bezpieczeństwa? Co jest w życiu najważniejsze? Co daje nam podróżowanie? Czytelnicy będą mieli poszukać odpowiedzi na te i inne pytania razem z podróżniczką.




"Zdrowe koktajle" Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis i Marta Kielak 




Warzywa i owoce to podstawa zdrowego żywienia. Ale jak wprowadzić te cenne składniki diety do naszego codziennego jadłospisu i jednocześnie zachęcić do ich regularnego spożywania wszystkich członków rodziny? Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis i Marta Kielak mają na to prosty sposób – to zdrowe i pyszne koktajle! Książka „Zdrowe koktajle” (Edipresse Książki, premiera 10 maja) to dawka energetycznej mocy od trojga ekspertów. 


Tradycyjne i znane w polskich kuchniach przepisy na koktajle to zwykle mieszanka owoców oraz kefirów lub jogurtów. Ich walory są doskonale znane, jednak jak nadać im nowy, oryginalny smak, a przy tym sprawić by były wartościowymi posiłkami, a nie tylko przekąskami? Ewa Chodakowska oraz Lefteris Kavoukis i Marta Kielak w książce „Zdrowe koktajle” udowadniają, że wystarczy dodać do przepisów nowe, nietuzinkowe składniki, by koktajle stały się wspaniałym źródłem warzyw i pełnowartościowym posiłkiem, pełnym witamin, błonnika i drogocennych antyoksydantów, których potrzebujemy w naszej codziennej diecie.


Autorzy przygotowali koktajle dla osób zabieganych i zapracowanych, dla których czas odgrywa dużą rolę. Koktajle mogą być idealnym rozwiązaniem gdy szybkość przygotowania posiłków jest najważniejszym warunkiem, by mogły one znaleźć się w codziennym menu. Wystarczy mieć pod ręką mikser, np. w domu lub w pracy, a składniki można kupić w każdym warzywniaku lub sklepie. Większym jednak wyzwaniem jest nakłonienie do jedzenia warzyw najmłodszych domowników. Dzieci z reguły unikają warzyw. Nawet te, które nie stronią od ich spożywania, trudno jest namówić do jedzenia ich przy każdym posiłku. Rozwiązanie mogą stanowić słodkie i kolorowe koktajle, tym bardziej jeśli są podane w pomysłowych naczyniach. Koktajle to również idealne rozwiązanie dla kobiet w ciąży, które muszą dostarczać swoim organizmom ekstra dawki witamin, a nie zawsze wszystkie smaki i zapachy im odpowiadają. Różnorodność składników w przypadku koktajli zaspokoi każde kubki smakowe. 

Książka ma prostą i przystępną konstrukcję. Przepisy na owocowe i warzywne napoje zostały podzielone na cztery rozdziały: śniadania, przekąski, health&beauty i dla panów. 

W pierwszym rozdziale śniadania zaskakują komponenty. Poza standardowymi owocami, czytelnik otrzymuje całą gamę innych składników, które są nie tylko łatwo dostępne, ale też z pewnością wzbogacą smak koktajlu – są to np. migdały, mleko kokosowe, wiórki kokosowe, orzechy czy miód. Do porannych koktajli Chodakowska, Kavoukis i Kielak radzą dorzucić nasiona chia, awokado, płatki owsiane, plaster twarogu lub kaszę jaglaną. Dzięki takim koktajlom można z powodzeniem wprowadzić do diety śniadanie, najważniejszy posiłek zaspokajający nawet do 35% dziennej porcji energii. 

W części przekąski znajdują się propozycje na drugie śniadanie lub podwieczorek. Te dwa posiłki są na ogół drobne, spożywane w przelocie. Mają nam dostarczyć porcję energii między większymi posiłkami. Szklanka pożywnego koktajlu, przygotowanego rano i wypitego o odpowiedniej porze to rozwiązanie w sam raz. „Prawidłowe żywienie od razu staje się łatwiejsze!” – przekonują autorzy. W przepisach można znaleźć zdecydowaną większość owoców dostępnych w sklepach, są ananasy, maliny, melon, gruszka, banany, jabłka, pomarańcze, mango i wiele innych. Zaś wśród warzyw są to: jarmuż, natka pietruszki, rzodkiewki, buraczki, seler naciowy, szpinak, marchew, ogórek czy rukola. 

Sekcja health & beauty zawiera przepisy na koktajle, których główną funkcją jest wspieranie zdrowia i odporności. Dzięki wykorzystaniu mocy antyoksydantów niwelują zły wpływ wolnych rodników na organizm, a dzięki dużej zawartości błonnika znika ochota na podjadanie słodyczy co ma wspaniały wpływ na urodę i zgrabną sylwetkę. Tu również znajdą się interesujące składniki, wzbogacające smak koktajli, takie jak: migdały, mak niebieski, kurkuma, oliwa z oliwek, cynamon, nasiona sezamu, ostropest, imbir, goździki, koper czy papryczki chili. 

W rozdziale dla panów autorzy przygotowali całą gamę przepisów dla mężczyzn, dla których prostota przygotowania posiłku stanowi ważny atut. Koktajle mogą być nie tylko źródłem magnezu, selenu, cynku i potasu oraz witamin z grupy b, ale także wsparciem po wyczerpującym treningu. Panowie znajdą tu dobre i sprawdzone smaki truskawek, jabłek i wiśni w oryginalnych i wartościowych połączeniach z płatkami żytnimi, owsianymi, olejem kokosowym, jogurtem czy awokado.




"Filozofia smaku" Teo Vafidis 





Grecy słyną ze swojego sposobu bycia, temperamentu, antycznej kultury, tradycji, ale przede wszystkim – kuchni. Delikatne mięsa, wyborne sery, świeże owoce morza, wytrawne wina… Teo Vafidis w książce „Filozofia smaku” zabiera czytelników w kulinarną wyprawę po najwspanialszych zakątkach Grecji (Edipresse Książki, premiera 10 maja). 

Teo Vafidis z pochodzenia jest Grekiem, ale z wyboru Polakiem. Od wielu lat ambasador greckiej kultury i kuchni, którą przybliża w wielu programach telewizyjnych. Teraz w książce „Filozofia smaku” wspomina, że zamiłowanie do gotowania zaszczepiła w nim babcia jeszcze w dzieciństwie. Opowiada także o swoich początkach w zawodzie oraz miłości do Małgorzaty, dla której przeprowadził się do Polski. Teo Vafidis prowadzi czytelników także przez najważniejsze miejsca w Grecji, śladami kultury, tradycji i smaków, prezentując ulubione przepisy kuchni greckiej, które każdy może przygotować w swoim domu.

Autor wyjaśnia, że dla Greków jedzenie nie służy wyłącznie zaspokojeniu głodu, ale jest sposobem na długie i zdrowe życie, źródłem rozrywki i przyjemności, okazją do nawiązywania i podtrzymywania dobrych relacji prywatnych i zawodowych. W Grecji kładzie się nacisk na jakość, a nie ilość jedzenia, na właściwe przygotowanie i zdrowe łączenie produktów, dużą wartość odżywczą, prostotę i czystość smaku. Wśród produktów, bez których grecka kuchnia nie mogłaby istnieć, wymienia m.in.: mastyks, oliwę z oliwek, owoce, ouzo, miód, owoce morza, zioła oraz sery i wino. Teo Vafidis nie tylko zdradza czytelnikom sekrety kuchni starożytnych Greków, ale prezentuje swoje ulubione regiony wraz z ich tradycjami, smakami i zapachami. Opowiada, że mieszkańcy Krety na każdym kroku zaznaczają swoją odrębność, Milos to wyspa wielobarwna, niezbadana i intrygująca, Mykonos przyciąga bogactwem jodu, odżywczymi algami, gościnnością i zabawą, a Naksos daje kontakt z naturą i historią. Dzieli się także cennymi wskazówkami, które pomogą uniknąć faux pas podczas podróży do Grecji – nie należy tam m.in. pokazywać pięciu palców, ponieważ jest to uznawane za obraźliwy gest, zamawiać ryby po grecku czy kawy po turecku. Wszystko zilustrowane jest barwnymi zdjęciami błękitnego morza, pięknych plaż, klimatycznych uliczek i starożytnej architektury, a także dotąd niepublikowanymi fotografiami z prywatnego archiwum Teo Vafidisa. 

Najważniejszą częścią książki stanowi oczywiście 70 autorskich przepisów Teo Vafidisa. Na przystawkę szef kuchni proponuje bakłażany nadziewane, karczochy z zielonym groszkiem z wyspy Tinos czy starożytną sałatkę z pęczakiem i dressingiem z granatu. Warto spróbować także pirackiej zupy dyniowej czy kremu z cukinii z serem halloumi. Wśród dań mięsnych znalazły się: jagnięcina duszona, gołąbki w liściach winogron z sosem cytrynowym czy królik z wyspy Milos. Nie mogło zabraknąć propozycji z rybami i owocami morza w roli głównej, w tym m.in. makaronu orzo z grillowanymi krewetkami czy ośmiornicy z fenkułem i zielonymi oliwkami z miasta Retimno. Autor prezentuje także dania warzywne, takie jak cukiniowe pulpeciki z wyspy Paros czy suflet na zimno z sera feta z ouzo i pistacjami. Natomiast jako deser doskonale sprawdzą się bougatsa z miasta Seres czy tort z kremem kasztanowym. Dzięki listom niezbędnych składników, opisom przygotowania krok po kroku oraz zdjęciami ilustrującymi efekt końcowy, z przepisami poradzą sobie zarówno początkujący adepci sztuki kulinarnej, jak i zaawansowani miłośnicy kuchni greckiej.




"Saga rodu Cantendorfów. Cena szczęścia" Krystyna Mirek 





„Bestsellerowa pisarka Krystyna Mirek ponownie zabiera czytelników do Anglii XIX wieku. Znana im z pierwszej części „Sagi rodu Cantendorfów” Kate właśnie zaręczyła się z Aleksandrem. Całe miasteczko huczy od plotek – jak zwykłej dziewczynie bez tytułów i posagu udało się usidlić bogatego hrabiego? Czy uda jej się zmierzyć z mrocznymi tajemnicami i duchami przeszłości oraz zbudować szczęśliwy związek? To wszystko czeka w drugim tomie trylogii pod tytułem „Cena szczęścia” (Edipresse Książki, premiera 10 maja).

Kate Milton dała się poznać czytelnikom „Tajemnicy zamku”, czyli pierwszej części „Sagi rodu Cantendorfów”, jako niepokorna buntowniczka o charakterze równie ognistym, co kolor włosów. Kiedy zgodziła się pomóc ojcu w ryzykownym planie, mającym uratować rodzinę przed bankructwem, nie spodziewała się, że odnajdzie prawdziwe uczucie. Poznaje hrabiego Aleksandra, w którym natychmiast się w zakochuje – z wzajemnością. Na palcu Kate pojawia się pierścionek zaręczynowy, a nad małym miasteczkiem położonym u stóp zamku Cantendorf rozpętuje się prawdziwa burza. Kate zdaje się być najgorszą kandydatką na hrabinę. Nie ma liczącego się nazwiska, posagu, tytułu, koneksji, manier… Natomiast niezwykle bogaty i przystojny hrabia Aleksander to najlepsza partia w okolicy. Kolejka kandydatek do tytułu pani zamku i serca hrabiego nigdy się nie kończyła – mimo, że wszystkie cztery żony Aleksandra zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach…

Kiedy Kate zaręcza się z Aleksandrem, musi zmierzyć się z tym co kryje zamek Cantendorfów, w tym z byłą kochanką męża oraz pełną temperamentu gospodynią, która pilnie strzeże rodowych sekretów. Na jaw zaczynają wychodzić kryjące się za murami zamku mroczne tajemnice. Okazuje się, że ukryte tam zło nie śpi, duchy przeszłości nie pozwalają budować szczęścia, a za każdą błędną decyzję trzeba zapłacić wysoką cenę. 

Czy wyjaśni się tajemnica śmierci poprzednich żon hrabiego? Kto jest sprawcą, a kto ofiarą? Kto przyjacielem, a kto wrogiem? Czy Kate i Aleksandrowi uda się zbudować szczęśliwe małżeństwo? Czy prawdziwa miłość ma szansę przetrwać wszystkie burze? Tego wszystkiego czytelnicy dowiedzą się z drugiej części trylogii Krystyny Mirek. Choć akcja „Ceny szczęścia” oraz całej „Sagi rodu Cantendorfów” osadzona jest w XIX-wiecznym świecie koronek, balów i zamków, to opisywane konflikty, mezalianse, dramaty i uczucia pozostają uniwersalne. Autorka udowadnia, że kobiety wszystkich epok mają podobne problemy i podobne sposoby ich rozwiązywania. Jednak zarówno w czasach wiktoriańskiej Anglii, jak i dziś, najważniejsza jest siła kobiecych więzi, która pomoże przetrwać wszelkie burze.



"Kurs pozytywnego myślenia. Moje wentęrzne ja" Beata Pawlikowska





Miłośnicy twórczości Beaty Pawlikowskiej i jej „Kursu pozytywnego myślenia” mogą już ćwiczyć z czwartą, najnowszą częścią serii. „Kurs pozytywnego myślenia. Moje wewnętrzne Ja” to kolejny zestaw autorskich wskazówek i ćwiczeń znanej podróżniczki dla wszystkich osób czerpiących inspirację do pozytywnej zmiany w swoim życiu. (Edipresse Książki, premiera 10 maja). 

W autorskim kursie Beata Pawlikowska zachęca wszystkich czytelników do wprowadzenia kilku zmian w swoim życiu, dzięki czemu stanie się ono lepsze, a przede wszystkim bardziej pozytywne. Autorka co miesiąc prezentuje kolejną część, poświęconą innemu zagadnieniu. W ten sposób czytelnik otrzyma dwanaście książek – po jednej na każdy miesiąc w roku. Kursanci mogą zacząć́ szkolenie w każdym momencie, od dowolnej części. To co pozostaje niezmienne to sposób ćwiczeń. Na kursie Beaty obowiązują trzy proste zasady, które autorka przypomina na początku każdego tomu.

Pamiętaj:
1. Czytaj jeden tekst dziennie i zapisz swoje wnioski.
2. Rób to codziennie bez wyjątku, niezależnie od tego co podpowiada twoja chęć lub niechęć.
3. Podejmij zobowiązanie, że robisz to przez miesiąc codziennie rano, a dopiero po miesiącu zastanów się czy chcesz kontynuować, czy przerywasz.


W czwartej części kursu zatytułowanej „Moje wewnętrzne Ja” autorka przekonuje, że w każdej pracy nad sobą najistotniejsze są dwa czynniki – to jest wytrwałość i systematyczność powtarzania ćwiczeń. Podobnie jak przy wprowadzaniu do swojego życia aktywności fizycznej lub zdrowego odżywiania, stare nawyki mogą pojawić się już po kilku dniach od rozpoczęciu procesu. Odzywają się bardzo szybko i nas atakują – przekonuje Pawlikowska – do tego mają sprzymierzeńca w postaci ochoty. Każdy kto choć raz w życiu próbował np. zrzucić kilka zbędnych kilogramów wie co oznacza ochota na coś słodkiego. Ochota jest ulotna i wyjątkowo silna, potrzeba dużo woli i samozaparcia, by wytrwać przy swoim postanowieniu. 

Podobnie jest w pracy nad zmianą sposobu myślenia i podejścia do życia. Chwile zwątpienia, to według autorki „Kursu pozytywnego myślenia” reakcja naszej podświadomości, która nie zgadza się na nowe zasady. Jak nie przerwać pozytywnej zmiany? Pawlikowska przekonuje, że tylko kontrola nad własnymi myślami, pracowanie nad podświadomością oraz eliminowanie złych nawyków może nas uszczęśliwić.



Wszystkie tytuły dostępne na:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz