sobota, 20 maja 2017

[Przedpremierowo] „Wielka wojna z piratami” Edward Kącki




Wydawnictwo Novae Res

Ilość stron: 60


Pozycja jeszcze nie pojawiła się na rynku wydawniczym, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć, że czekam na nią z niecierpliwością. Bardzo fajna, ciepła i dynamiczna opowieść o niezwykłej rodzinie królewskiej. Twórczość autora miałam okazję poznać przy okazji Jego pierwszej bajki, która została wydana w zeszłym roku - KLIK. Tak jak w poprzedniej, tak i w tej bajce, autor w głównych bohaterów wcielił swoich wnuków. Basia pojawia się w tej również, ale tym razem na pierwszy plan wysuwają się królewicze Arturek i Wiktorek, potem ich kuzynki. 





Cała rzecz ma się o tym, że na dziesiątą rocznicę koronacji króla Jerzego, ojca chłopców, władającym państwem Namara, wyprawiono wielkie przyjęcie, na którym pojawiło się mnóstwo zacnych gości. Bogaci, piękni. Na tym wyjątkowym balu pojawiła się dobra wróżka Dorota z czarodziejskiej Wyspy Skarbów. To ona podarowała Księżniczce Annie czarodziejski pierścień, który miał chronić ją i jej bliskich w chwilach najgorszego zagrożenia. Zaprosiła też całą rodzinę do siebie, by poznali jej Wyspę i atrakcje. Wyprawa morska okazała się dosyć spokojną, ale w drodze powrotnej, na statek królewskiej rodziny, napadli piraci, porywając księżniczkę Annę dla okupu. A chłopcy? Wiktorek ucieka dzięki pomocy delfinka Doro, zaś Arturek wraca do królestwa przygotowując wielką wyprawę do odbicia księżniczki Anny. Jak zakończy się ta wzruszająca historia?





„Wielka wojna z piratami” Edwarda Kąckiego to sympatyczna opowieść o walce dobra ze złem, sile przyjaźni i więzów rodzinnych. Mądra i ciepła, w której dużo się dzieje przygód. Mali bohaterowie tej niezwykłej opowieści, świetnie odnajdują się w swoich rolach. Są oczytani, odważni, sprytni, pochłaniają łatwo wiedzę, mają zainteresowania, pasje, które z wdziękiem i klasą wykorzystują w różnych sytuacjach. Dzięki temu mali czytelnicy mogą utożsamić się z nimi. Zaś autor, dzięki plastycznym, sugestywnym opisom znakomicie oddał klimat wymyślonej przez siebie historii.


Polecam!


Za egzemplarz przedpremierowy książeczki dziękuję Wydawnictwu:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz