piątek, 19 maja 2017

[Recenzja przedpremierowa. Patronat medialny] „Niebo pod Śnieżką” Joanna Sykat. Rodzinne tajemnice owiane zapachem fiołków...





Premiera 23. 05. 2017 r.

Wydawnictwo Replika

Ilość stron: 304

Książkę znajdziecie:



Przepiękna epicka opowieść Joanny Sykat na pozór przypomina proste, życiowe historie, podobne do tych, które możemy napotkać na swojej drodze. Znając twórczość i pióro autorki, będąc Jej wierną czytelniczką i fanką, śmiało mogę powiedzieć, że najnowsza powieść zabierze Was w sentymentalną podróż w przeszłość, przypomni odrzucone gdzieś na bok chwile, czy zapomniane tajemnice, które potrafią odżyć w naszym sercu w najmniej spodziewanym momencie.

Ósma powieść Joanny napisana piękną polszczyzną, z wątkiem rodzinnej, skrywanej latami tajemnicy i osnową biegnącą wzdłuż - w postaci podróży w przeszłość, tworzące całość jak skrawek tkaniny zszytej w patchworkowej makatce pachnącej fiołkową mgiełką. Główna bohaterka powieści, Kinga jest tuż przed czterdziestką, po rozwodzie. Poznajemy ją w momencie, w którym odwiedza matkę w szpitalu. Jak się okazuje, w szpitalu psychiatrycznym. Co takiego stało się w życiu Heleny, że trafiła w to miejsce? 

Kinga, oprócz przyjaciółki, nie ma kompletnie nikogo. Natalia z córeczką są jej jedyną odskocznią od codzienności, wypełnioną po brzegi tworzeniem coraz to nowszych modeli rękodzielniczych. Przypadkowo znaleziona fotografia matki z czasów młodości, kiedy to Helena była piękną, uśmiechniętą kobietą, z grubym warkoczem na ramieniu i charakterystyczną bluzeczką z fiołkiem, kobieta postanawia odnaleźć przyczynę stanu matki oraz rozsupłać tajemnicę, która blokowała wątkowi i osnowie biec swoim ściśle określonym kierunkiem.





Razem z bohaterką wybieramy się w Karkonosze, w przepiękne, malownicze krajobrazy Kowar i okolic, w których z każdego niemal miejsca widać Śnieżkę. Za sprawą plastycznych opisów możemy towarzyszyć Kindze w tej wyjątkowej podróży, przeplatanej wspomnieniami z dzieciństwa. Kowary pozwolą jej zatopić się w pragnieniu dążenia do odkrycia prawdy. Porządki w szafach babci będą powoli, element po elemencie, stopień po stopniu przybliżać ją do sedna zagadki, rodzinnej tajemnicy. Ocia – dawna opiekunka Kingi to charyzmatyczna i bardzo otwarta osoba, starsza pani przyjaźnie nastawiona do ludzi, ale też powściągliwa, w pamięci której niewiele wspomnień już pozostało. Maks z kolei - przewodnik po wyjątkowych miejscach Kowar i okolicach, oczaruje ją nie tylko bogatą wiedzą historyczną. Dokąd zaprowadzą ją te poszukiwania? Czy kobieta jest w ogóle gotowa na to, co przyniosą? 


Joanna Sykat po raz kolejny udowadnia znakomitą formę swojego pióra. Stworzyła bardzo wyrazistych, charakterystycznych bohaterów, z których każdy wnosi coś ze swojego życia do tej owianej sekretem rodzinnym opowieści. To bohaterowie silni, a jednocześnie krusi wewnątrz. Kinga na pierwszy rzut oka może wydawać się zdystansowana, zamknięta w swoim świecie, ale w rzeczywistości, gdzieś w środku siedzi w niej mała dziewczynka, która pragnie miłości, czułości, zrozumienia.





„Niebo pod Śnieżką” Joanny Sykat to piękna i wzruszająca historia o pięknie prawdziwej przyjaźni, na którą można liczyć w każdym momencie. To opowieść o tajemnicach zamkniętych w kopertach z przeszłości, o pachnących fiołkami wspomnieniach. Autorka za pomocą zręcznych, sugestywnych opisów przenosi nas w najpiękniejsze zakątki Dolnego Śląska przywołując ich ciekawą historię. To powieść, która potrafi od pierwszych wersów zauroczyć nas pięknym językiem. Nie brak w niej zdecydowanych wątków, akcji przesuwającej się odpowiednim rytmem, wyrazistych bohaterów, ciętej riposty, ale i dobrego humoru, jak chociażby we fragmentach z dzieciństwa Kingi. Autorka zadbała, by czytelnik się wzruszył, zmusił do głębszej refleksji oraz spojrzał na swoje życie z innej perspektywy. I oczywiście, jak to w powieści Joasi, zakończenie zaskakuje. Wydaje się, że jego scenariusz jest przewidywalny, pewnych tropów czytelnik się domyśla, a mimo wszystko takie niejednoznaczne zakończenie stanowi pewien rodzaj niedosytu, albo i furtkę uchyloną do dalszej kontynuacji? Kto wie, co autorka jeszcze przygotuje dla czytelników?

Polecam! Pozycji z przyjemnością patronuję medialnie :)






Za możliwość patronatu i zapoznaniem się z przedpremierową treścią książki, dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu:




2 komentarze:

  1. Gratuluję patronatu:)
    Książka zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Gosiu :) Uwierz mi, Joasia pisze znakomicie! Przeczytałam wszystkie Jej książki :)

    OdpowiedzUsuń