piątek, 19 maja 2017

Superbohaterka szuka pomocników! [Wpis gościnny]



Dzisiaj goszczę na blogu osobę bardzo kreatywną - Zuzannę Gajewską, która wychodzi do Was z pewną propozycją. Jaką? Szczegóły poniżej :)



Fot. Wiesław Leszczyński


Batman ma Robina, a Wolumina potrzebuje Was. Nadszedł czas ratowania ludzi przed nudą. Woluminy ruszają na podbój sieci, a stamtąd do miast i miasteczek. Już niebawem nastąpi inwazja pogromców nudy. A wszystko zaczęło się tak:

Tak jak Wy uwielbiam czytać. Książki i wszystko, co z nimi związane to moja pasja. To dzięki niej powstała moja autorska akcja promująca czytelnictwo – Woluminy. Głos książki.

Pomysł na nią to wynik dwóch obserwacji.

Pierwsza to fakt, że projekty promujące czytelnictwo najczęściej trafiają do osób, które czytać już lubią. To oni przychodzą na wydarzenia literackie, targi książki, spotkania autorskie, zapisują się na warsztaty, wypożyczają i kupują książki. Oni są już przekonani. 

Druga rzecz, to sytuacja, która mi się przytrafiła, kiedy czekałam z córeczką w naprawdę długiej kolejce u lekarza, gdy akurat nie wzięłam książki. Wtedy mogłam zaobserwować znudzone dzieci i zniecierpliwionych rodziców. I pomyślałam sobie, że gdybym miała jednak tę książkę mogłabym poczytać wszystkim i umilić im czekanie.

I nagle: Eureka! Czytanie innym na głos w miejscach publicznych będzie rozwiązaniem obu problemów. Uratuje ludzi przed nudą i pomoże dotrzeć do tych, którzy jeszcze nie wiedzą jak wspaniałą formą rozrywki jest książka. Pokaże też, że brak czasu nie jest dobrą wymówką nieczytania. Ileż go spędzamy w kolejkach, na przystankach, w autobusach, czyli czekając, nudząc się, niecierpliwiąc? Gdyby książka mogła mówić, powiedziałaby, że czytać można zawsze i wszędzie. Dlatego powołałam do życia "Woluminy. Głos książki".

Na potrzeby akcji stworzyłam i wcielam się w postać Superbohaterki Woluminy, która ratuje świat przed nudą i negatywnymi emocjami związanymi z czekaniem. Mam pelerynę i (czasem) okulary, moim rekwizytem jest megafon, a bronią oczywiście KSIĄŻKA! Moimi pierwszymi pomocniczkami zostały moje córeczki ;) 

Moje pierwsze działania to warsztaty dla dzieci (z podtekstem dla rodziców) i spontaniczne akcje głośnego czytania, np. w przychodni, parku czy pociągu. Chciałam jednak rozszerzyć zakres działań, dlatego złożyłam wniosek na Stypendium Kulturalne Miasta Elbląga. I szczęśliwie zostałam jego laureatką.

W ramach tego wyróżnienia planuję przeprowadzić kilka wydarzeń dla elblążan, w tym: czytanie pacjentom szpitala miejskiego, organizację spaceru literackiego tropem książki elblążanki Agnieszki Pietrzyk, zajęcia dla dzieci i (przede wszystkim) rodziców, a także szereg pojedynczych akcji głośnego czytania w miejscach publicznych. 

Równocześnie do moich działań w świecie rzeczywistym, chciałabym ruszyć w sieci, a poprzez nią zadziałać fizycznie w innych miejscowościach. Być tam, gdzie mnie nie ma. Choć nad tym pracuję, teleportacji jeszcze nie opanowałam, dlatego potrzebuję Waszej pomocy. Pomóżcie mi przekonać nieprzekonanych do książki. Poczytajcie im razem ze mną. Zostańcie pogromcami nudy!

Zapraszam do udziału czytelników oraz książkowych blogerów, vlogerów i influencerów. Zachęcam do przyłączania się także autorów, wydawnictwa, portale książkowe i księgarnie.


Zróbmy hałas. Czytajmy na głos! 


Jeśli zdecydujesz się zostać Ambasadorem akcji, na jej potrzeby nazwanym Pomocnikiem lub wesprzeć akcję w inny sposób napisz do mnie na:

szufladopolka@gmail.com

O szczegółach dowiecie się także na:

1 komentarz:

  1. Pani Zuzanno,
    wspanialy pomysl, gratuluje i zycze pieknego czytania innym i sobie samej.
    Pracuje z mlodzieza w Belgii. Stworzylismy Klub Zagubionych Mysli, by cieszyc sie wspolnym czytaniem, rozmowami, poszukiwaniami literackimi, refleksjami o tym, co wazne i zupelnie niewazne, ale za to cieszy.
    Zycze powodzenia i zaczytania.
    Lucyna Mijas

    OdpowiedzUsuń