czwartek, 18 maja 2017

„Życie. Kilka chwil” Łukasz Berlik, Bartosz Łącki, Karol Maluszczak, Olaf Pajączkowski, Szymon Wiatr. Rzecz o tym, co najważniejsze...







Publikacja powstała we współpracy z Opolskim Towarzystwem Przyrodniczym (http://www.otp.opole.pl/) i jest drugim tomem serii „Mole specjalne”, związanej z czasopismem kulturalno-literackim „Mole” (http://mole-czasopismo.strefa.pl/)

Ilość stron: 52






„Czwarta trzydzieści.
Otwierasz okno: wróbel
czeka na ciebie.”
Chociaż to haiku pojawia się na końcu tomiku, doskonale oddaje jego klimat, przesłanie i cel. Codzienności potrafią przytłoczyć nas na tyle, że w pewnym momencie zaczynamy nie dostrzegać otaczającej nas rzeczywistości, czy po prostu nie zwracamy uwagi na to, co w życiu ważne, najważniejsze. To zadziwiające, a jednocześnie tak oczywiste, ile mamy wspólnego z ptakami. Wiele nas łączy, a jeszcze więcej daje do myślenia. Z naturą człowiek jest związany od początku swojego istnienia, dlatego czujemy tak silną z nią więź. Oby trwała jak najdłużej, bo człowiek robi dużo złego na jej rzecz, a znacznie mniej dobrego. 

O okolicznościach powstania tomiku, twórcy piszą tak: 

„20 marca to Światowy Dzień Wróbla. Naszym celem było przybliżenie Czytelnikom tego sympatycznego ptaka, który wydaje się nam tak bliski, swojski; uważamy, iż zawsze będzie sobie gdzieś w pobliżu ćwierkał. Tymczasem jego populacja ciągle spada. Nie wiem, czy nadejdzie kiedyś taki dzień, że wróbel wymrze. Wiem natomiast, że co prawda taka publikacja wcale nie zapobiegnie spadkowi liczebności, ale być może zwróci uwagę ludzi na problem. I być może będzie dla nich takim sygnałem, że jego przyszłość może być niezbyt świetlana; doceniajmy więc to stworzonko, póki jeszcze mamy szansę je oglądać. I przy okazji być może przypomni nam to o tym, jak niestałe jest wszystko na świecie - a rzeczy, które wydają nam się pewnikami, najłatwiej stracić, bo się ich nawet nie zauważa. Do momentu, w którym znikną. Ale wtedy jest już za późno.
Zapraszam pod adres, skąd można rzecz ściągnąć (albo oglądać online): http://mole-czasopismo.strefa.pl/Zycie.pdf ''

Tomik podzielony został na dwie ważne, elementarne części. Pierwsza część dotyczy oznaczenia przy tekstach na te opisujące wróbla i osobno człowieka, zaś druga dotyka podziału na miesiące, ściśle związane z porami roku, sugerującymi przynależność obydwóch gatunków do pór roku, które ewidentnie, na swoich prawach kształtują kierunek naszych działań. Ale, można śmiało powiedzieć, iż jest jeszcze jedna bardzo ważna część – ta wspólna, uwydatniająca wszystko to, co łączy nas z naturą, a w tym konkretnym przypadku z ptakami:





„Światło i dźwięki
Wtem z jednego krzyku – dwa.
Z cierpienia – życie.”

To moment narodzin. Z krzyku, cierpienia zarówno matki, jak i dziecka oraz ledwo słyszalne dźwięki z zewnątrz, światło oznaczające życie, zapalone w tym najważniejszym momencie, tak ulotnym, że wartym zatrzymania.


A, jako, że mamy teraz najpiękniejszy miesiąc w roku, przykład z tomiku zestawiający życie wróbla i człowieka w ujęciu budzącej się do życia przyrody, która wyznacza każdemu gatunkowi sferę działań i bytu:


Maj


[wróbel]

Ziemia rozkwita

pod słoneczną pochodnią. 

Śnić życie i śmierć. 

[człowiek]

Ogromne słońce

Żar w piersi, światło w oczach

I ostatni krzyk.




Myślę, że idea, jaka przyświeca temu tomikowi jest nie tylko ciekawa. Zwraca bowiem naszą uwagę na to, co być może ostatnio przestaliśmy dostrzegać, a co jest niewątpliwie stałym elementem naszego krajobrazu. Niewiele jest gatunków ptaków, które potrafią przystosować się do naszych warunków klimatycznych i towarzyszyć nam przez cały rok na okrągło, witając nas każdego poranka, o każdej porze dnia.


Sam tomik zaś, dla mnie osobiście jest takim zatrzymanym w kadrze życiem dwóch gatunków, z fotograficzną dokładnością, zręcznie odwzorowaną, zmontowaną w całość ulotnością, bo przecież życie jest zaledwie zlepkiem kilku chwil, pędzi przed siebie jak ten maleńki ptak, przystosowuje się do miejsc, doświadcza wszystkiego co dobre i złe, buduje swoje gniazdo, współgra, współtworzy, ale tylko od niego zależy, jak się ten byt zakończy. W szybkim zapomnieniu, czy na długiej nici pamięci.


Bardzo dobrym pomysłem jest też forma przekazu tomiku. Haiku. Czasami nie potrzeba wielu słów, czy długich prac naukowych, by uwrażliwić na to, co istotne, przedstawiając czytelnikowi problem, czy esencję tego, na co chcemy zwrócić jego uwagę. Dla mnie po prostu świetny!


Polecam i zachęcam do pobrania pliku i czytania!


Dziękuję Panu Olafowi, że zwrócił się do mnie z propozycją napisania tych kilku słów :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz