sobota, 24 czerwca 2017

[Patronat medialny. Rekomendacja. Recenzja przedpremierowa] „Pudełko z mojego dzieciństwa” Wiesław Piwowarski. Poezja zamknięta w pudełku wspomnień :)







Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

Ilość stron: 102

Tomik w druku


Ascetyczna okładka przypomina jeden z kadrów starego, biało – czarnego filmu. Widać na niej mężczyznę wpatrującego się w pierwszoplanowy plac zabaw, jakby ten chwilowy przystanek sprawił, że Autor postanowił zawrzeć swoje wspomnienia i podróże w przeszłość świadomości w swoich jakże wymownych, prostych wierszach. Oszczędność formy w żaden sposób mu niczego nie ujmuje, wręcz przeciwnie, śmiem twierdzić, że dotrze przez to do większej liczby czytelników, którzy poszukają w tych codziennych zmaganiach chwil na to, by odetchnąć, pielęgnując swój światopogląd właśnie przez zrozumiałe strofy, a nie skomplikowane metafory. 


Tomik ten w swej merytorycznej wymowie stanowi rodzaj poetyckiego pamiętnika, w którym Autor zawarł większość swoich wspomnień. Oparte na sentymentalnych podróżach w przeszłość, gdzie niemal każdej wyprawie towarzyszą dźwięki jazzowych nut, wpadających prosto do serca i na szlaki przemierzanych przezeń dróg – od tych pociągowych poprzez mentalne, zamknięte w sepii fotografii. 


Najbardziej wzruszyłam się przy wierszu „Świadectwo”. Myślę, że dla samego Autora równie niezwykle ważny, bo wyrażający swą tęsknotę za dziadkami: „Pamiętam maszynkę do golenia/ i pędzelek/ mojego dziadka,/ przechowywane w szufladzie...” , jakby w tych opuszczonych przez właścicieli przedmiotach zaklęta była cała ich miłość, dobro i charakter, a oni sami mieli po nie za chwilę sięgnąć, czy zatopić się we wspomnieniach zapisanych słów: „Pamiętam/ pożółkłą pocztówkę/ wysłaną/ dwudziestoletniej wówczas/ mojej babci,/ z również/ dwudziestoletniej/ przedwojennej Warszawy/ przez mojego dziadka.”





Autor pisze o sprawach ważnych, dotyka tematów świadomości chwili, czerpania z życia garściami, nie zapominając o swojej tożsamości. Tytułowy wiersz traktuje o dzieciństwie każdego z nas, by umieć równoważyć każdą chwilę, życie ma się jedno, nie możemy zapominać o tym, co w nim najważniejsze, a chwile z dzieciństwa zamykać w pudełkach i otwierać je przy każdej możliwej okazji.


Wkradają się w te wersy nutki nostalgii z różnych czasów. To też poezja bardzo tęskniąca, pragnąca, marząca. Wiesław Piwowarski tworzy w niej liryczny nastrój, podając każdemu odbiorcy odrobinę refleksji, znaku przystankowego w rozpętanym szaleństwie współczesnego chaosu. Widać w tej poezji mnóstwo obrazów, jak na pożółkłych fotografiach wsadzonych w albumy. Jest w nich miejsce na ciszę przeplataną delikatnym szumem wahadła od zegara, na samotność, na spacery z kochaną kobietą u boku, młodzieńcze szaleństwa, na wolność ptaka: „Moje serce jest/ jak dom bez drzwi// Wyglądam przez okno/ wypatruję na drodze/ postać kobiety zapamiętanej/ Zazdroszczę ptakom/ przestrzeni nieba/ dotyku kamieni/ Krzyczę/ opróżnionym szkłem/ do Samotności// Nie wpuszczam nikogo/ do środka”. 




„Pudełko z mojego dzieciństwa” Wiesława Piwowarskiego jest delikatną podróżą w głąb siebie, wsłuchiwaniem się we własne potrzeby i tęsknoty. Jest to poezja pełna życiowych doświadczeń, gdzie radości i codzienności przeplatały się z troskami, zatrzymane chwile ulotności. Jak w tym niezwykle sugestywnym wierszu „Mapa życia”, gdzie Autor przypomina nam o starości z wymalowaną na twarzy mapą życia:



,,Mapa życia”
Stary człowiek nosi wyrzeźbioną
na twarzy mapę
swojego życia
Drogi polne ścieżki
zakręty rozstaje dróg
na których potrzebne były decyzje
Pagórki wzgórza szczyty
które zostały zdobyte
Doliny do których schodził
by zaczerpnąć ze źródła orzeźwienia

Stary człowiek nosi na sobie
welon siwych włosów
Jak czarno biały film
obrazki z podróży swojego życia
Mówią że w całości ten film
obejrzeć można tylko raz 




To poezja, w której pełno emocjonalnych kadrów, wspomnień bliskich i znanych. Poezja stawiająca przed nami pytania, wątpiąca, radosna, momentami dźwięczna, ale na pewno poezja o życiu, o relacjach z drugim człowiekiem, a o tym jak wiadomo, piszę się zawsze najtrudniej, bo: „Pamięć/ to jest zawsze za mało słów”. 

Odkryjcie ją, zapewniam, że warto!


Pozycji nie tylko patronuję medialnie, ale na okładce, ten zaznaczony niebieskim kolorem fragment,
znajdziecie też kilka moich słów rekomendacji.




Za możliwość patronatu i wgląd przedpremierowo w treść, dziękuję Wydawnictwu:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz