„Zielony detoks. Jak rośliny lecznicze wymiatają z organizmu wolne rodniki i gwarantują długie życie” Zbigniew T. Nowak






Wydawnictwo Eureka

Ilość stron: 185


„Czas na restart zdrowia”
Prawdą jest, że coraz częściej skłaniamy się ku naturze i korzystamy a jej dobrodziejstw, jednak co my, jako ludzie możemy zaoferować jej w zamian? Dobre pytanie, ale raczej odpowiedź byłaby lakoniczna. Nie ulega też wątpliwościom, że coraz częściej chcemy być „eko” - jeść ekologiczne warzywa i owoce, uprawiać ekologiczne rośliny, jednak natury tak naprawdę oszukać się nie da i to, co wydaje nam się „eko” wcale takim może nie być. Bardzo się cieszę, że powstała właśnie ta bardzo ciekawa pozycja. Z prostego powodu. Nawet sobie nie wyobrażacie, że rośliny opisane przez Autora w dziewięćdziesięciu procentach są tymi, które większość z nas uważa za dziko rosnące, przeważnie gdzieś blisko lasów, opuszczonych ogrodów, działek. Tymczasem okazuje się, że te rośliny mają w swoim składzie wiele przeciwutleniaczy, które znakomicie radzą są w procesie oczyszczania organizmu ze złymi złogami toksyn, czy wolnymi rodnikami:

„Stanowią one nieprzebraną skarbnicę przeciwutleniaczy, które chronią przed niebezpiecznym stresem oksydacyjnym, ponoszącym winę za większość chorób cywilizacyjnych. Antyoksydanty pomogą powstrzymać przedwczesne starzenie się organizmu a także, umiejętnie stosowane, będą chronić przed nowotworami, miażdżycą i chorobą Alzheimera.”


Cieszę się też z innego powodu. Większość z tych roślin rośnie niedaleko mnie, na polach, łąkach, w lasach, większość z nich poznałam, ale o ich dobroczynnych właściwościach w ogóle nie wiedziałam. Teraz będzie to możliwe. Autor opracował tę książkę w bardzo ciekawy, interesujący sposób, że nie sposób się w niej zagubić. Wszystko jest czytelne, przejrzyste, a przepisy są proste w wykonaniu. Nawet taki laik, jak ja odnajduję się w niej bez problemu.


Przedstawione i opisane w poradniku rośliny są ogólnie i powszechnie znane, szczególnie tym wszystkim, którzy uprawiają działki, ogrody i jednak jakieś pojęcie o tym mają. Autor rozpoczyna opis każdej rośliny skupiając się na jej ogromnych walorach smakowych oraz możliwościach wykorzystania w medycynie, czyli jak dana roślina wpływa na nasze zdrowie, na ile jest ona ważna i jakim chorobom zapobiega, w jakich pomaga. Od aronii przez borówkę, zwykły czosnek i cebulę – pospolite, najczęściej wykorzystywane warzywa w kuchni, głóg, porzeczkę czarną, dziką różę, rokitnik, żeń – szeń, czy żurawinę. Przepisy na soki, nalewki, dżemy, konfitury, przeciery. Dla podniebienia i zdrowia. Bardzo interesujące są nie tylko połączenia roślin z ziołami, ale też pomysłowe wykorzystanie ich w finalnym procesie.

















W książce znajdziecie, oprócz opisów każdej rośliny i przepisu, dobre rady oraz wpływ każdej z nich na zdrowie. Wszystko krok po kroku, jasno i przejrzyście wytłumaczone, dopracowane w każdym detalu i szczególe. Zdjęcia, ilustracje oraz miejsce na własne notatki. Wszystko w jednym, podręcznie, wygodnie.





„Zielony detoks” Zbigniewa T. Nowaka to zestawienie 25 roślin leczniczych, które mają pomóc nam nie tylko w oczyszczaniu organizmu z toksyn, ale też w pielęgnacji zdrowia, urody oraz zapewnieniu długowieczności, czy doskonałej formy psychicznej na długie, długie lata. A zdrowy tryb życia w połączeniu ze zdrową dietą, wzmocnionym zielonym detoksem, to pierwszy krok do tego, aby zadbać o swoje zdrowie, czy po prostu zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe. 

W mojej spiżarence znajdziecie nie tylko sok z aronii, ale też dżem z czarnej porzeczki. Mam w ogrodzie ciemne winogrona i już wiem, że wykorzystam je na soki, bo doskonale walczą z procesem starzenia się, a ja na tym punkcie akurat mam „bzika”.

Pozycję polecam, bardzo!





Za egzemplarz dziękuję:












Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty