sobota, 15 lipca 2017

[Audiobook] „Szepty dzieciństwa” Anna Sakowicz. Emocjonalna opowieść o prawdziwym życiu...








Wydawca: StoryBox

Czas trwania: 11 godz. 17 min.

Czyta: Joanna Domańska




Znakomita interpretacja tekstu stawia lektorkę na wysokim szczeblu mojej drabinki tej nietypowej listy. Jak dla mnie ważnej i każdy, kto śledzi mojego bloga wie, że przykładam do tej kwestii niesamowicie dużą uwagę. Nie ma nic przyjemniejszego w słuchaniu audiobooków, jak idealnie zinterpretowany tekst danej książki, bo wtedy ma się poczucie, że osoba, która go odczytuje ma nie tylko szacunek dla swojej pracy, ale też szacunek dla autora danego dzieła. Joanna Domańska potwierdza tylko moją wcześniejszą tezę, że ci aktorzy – gwiazdy z pierwszych stron gazet może i są dobrymi aktorami na ekranie, ale interpretację lektorską nie zawsze wykonują poprawnie. Świetna, przyjemna i w pełni profesjonalna praca z tekstem w wykonaniu Joanny Domańskiej jest tym, czego życzyłabym sobie zawsze. Odpowiednia intonacja, podział na role, dialogi, opisy i przede wszystkim zaangażowanie w tekst, które cechuje podejście do tego z pasją.


Sama powieść Anny Sakowicz to nic innego jak realistycznie, autentycznie oddana rzeczywistość jednej z głównych bohaterek, w której wiele kobiet znajdzie swoją bratnią duszę, cząstkę samej siebie. Może trochę zbyt naiwna była ta Basia, ale myślę, że ta drażniąca momentami lekkomyślność dodawała jej tylko animuszu i potwierdza tylko dogłębność stwierdzenia, że taka na pozór prosta opowieść jest jakby wycinkiem z naszego życia, albo kogoś, kogo nie znamy, ale mijamy go codziennie w oknie lub na chodniku.




Basia zdobyła moją sympatię swoją szczerością. Matka dwójki dzieci, żona durnego Mietka, jak wciąż powtarza oraz córka ojca alkoholika. Niezatarte ślady z przeszłości, mnóstwo kłębiących się emocji, tłumionych uczuć. Basia jest przeciętną kobietą, której w domu nigdy się nie przelewało. Sama ciężko pracuje jako kasjerka w jednym z okolicznych marketów. Wrażenie robią opisy jej pracy, zupełnie nie mijające się z prawdą. Przez jakiś czas pracowałam w jednym z takich marketów, także wiem, jak to jest w praktyce. Mietek z kolei pracuje na budowie, a tam, jak wiadomo, raz praca jest, raz nie ma i często uzależniona jest od warunków pogodowych. Okazja dorobku przychodzi do Basi z „Prawiebanku”. Kobieta podejmuje wyzwanie. Szansa na poprawę statusu życiowego stanie się okazją do podjęcia pewnych decyzji i zmian. Przede wszystkim wysyła ojca do ośrodka dla AA. Od tego momentu akcja zaczyna przybierać na sile i zaskakuje niemal na każdym kroju. Bohaterka momentami zadziwia samą siebie, a co dopiero czytelnika. Jedno jest pewne, w życiu Basi wiele się wydarzy, zaś znalezione u ojca w szafie pamiętniki zmarłej matki potwierdzą tylko jej przypuszczenia, że apodyktyczna matka nie zostawiła po sobie żadnego dobrego wspomnienia. Z urywków tych opowieści dowiemy się, że Basia miała brata. Trochę mi tego wątku zabrakło. Myślę nawet, że autorka pozostawiała sobie pewne furtki otwarte. Wiem, bo pytałam, że kontynuacja nie jest brana pod uwagę, ale może z czasem zmieni zdanie? Liczę tak naprawdę na to.







„Szepty dzieciństwa” Anny Sakowicz to osobliwie opowiedziana historia z życia pewnej kobiety. Wiele w niej suspensu, chwil na refleksję, autentyczności, animuszu. Wiele w niej spontaniczności, empatii i zaskakujących zwrotów akcji. Zaskakuje, intryguje. Książka, która odkrywa dawne tajemnice, zadry w sercu. Nieubarwiona, ale jakby wyrwana z naszej rzeczywistości. O trudnych tematach, naiwności losu.

W wersji audio jest jak najbardziej do przyjęcia. Świetna, na wysokim poziomie interpretacja książki to jest to, czego oczekiwałam i szczerze Wam polecam!


Audiobook jest wygraną w konkursie :)



   

        zBLOGowani.pl
   


4 komentarze:

  1. Bardzo, bardzo dziękuję A kwestia drugiej części jest otwarta, ale na pewno nie teraz. 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Aniu, dla mnie to przyjemność :)

      Usuń
  2. Hmm ja jednak zdecydowałabym się chyba na wersję papierową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, jak większość. Tylko, że dla mnie to forma niemarnowania czasu przy porządkach domowych i spacerach, bo mam je wgrane w telefonie i odsłuchuję. A miłość do audiobooków zrodziła się przez słuchowiska radiowe i teatr polskiego radia :) Pozdrawiam :)

      Usuń