środa, 19 lipca 2017

„Człowiek i pies. O głaskaniu, stresie i oksytocynie” Christoph Jung, Daniela Portl






Wydawnictwo PWN

Ilość stron: 248




„Pies i człowiek mają wspólny wkład w największe osiągnięcia naszej cywilizacji. Prawdziwa przyjaźń z psem uczyniła nasze życie i nasze społeczeństwo bardziej ludzkim. To ogromne szczęście i dla człowieka, i dla psa żyć w najlepszej przyjaźni.”

Książka ta jest nie tylko dla miłośników i wielbicieli czworonogów, ale też dla tych, którzy lubią punkty spojrzenia na dany temat iście powiedziałabym teoretyczny, bo nie brak w niej nie tylko rysów historycznych, ale też opowieści o początkach badań naukowych, które przyglądały się więzi psychologicznej między człowiekiem a psem. A, jak wiadomo, więź ta była i jest niezwykła. Jako wielki miłośnik psów przeczytałam tę książkę z wielką przyjemnością.

Naukowcy od wieków głoszą swoje racje, że więź między człowiekiem a psem jest głęboka i ma zdecydowanie wielki wpływ na nasze samopoczucie czy zdrowie. Obniżają ciśnienie krwi, pomagają w dostrzeganiu pozytywów, są świetnym kompanem podczas spacerów, umieją słuchać, ale też niektóre rasy są wykorzystywane przy różnorodnych terapiach, rehabilitacji, depresji. To oczywiście tylko efekty wspomagające. Dzięki psu nie wyzdrowiejemy, ale na pewno pomoże on w walce z chorobą. Psy są doskonałym bodźcem do tego, by wykorzystać je we współpracy z dziećmi. Pomagają przy koncentracji, pamięci, obniżaniu agresji u dzieci, no i walce z nadwagą. Jak wiadomo, pies to obowiązek, przede wszystkim wyjścia z nim na spacer.




Autorzy książki przyglądają się początkom psa, czyli jak to było naprawdę – czy faktycznie człowiek udomowił wilka? Jak dokonywano selekcji rasowej psów, jakie były pierwsze rasy, które wpisano na listę kynologiczną, jak prowadzono pierwszą hodowlę i jakie były początki zacieśniania się więzi między człowiekiem a psem. Ponadto, w książce znajdziecie też odpowiedzi na wątpliwości dotyczące tych więzi, tzn. po co nam tak naprawdę pies, jak to jest ze stresem, głaskaniem i hormonami. W książce wszystkie przytaczane historie, czy dane liczbowe mają wytłumaczenie od strony naukowej. Nic nie jest przedstawiane w niej na sucho. Przedstawiane są eksperymenty i wnioski z nich.


Mnie najbardziej zainteresował rozdział o współodczuwaniu. To może komuś wydawać się infantylne, ale psy doskonale wyczuwają nasz aktualny stan emocjonalny. Mało tego, dowiedziono naukowo, że są w stanie wyczuć nadchodzący atak choroby. A z czym tak naprawdę kojarzy Wam się empatia? Jak daleko to uczucie w stosunku do psów idzie od człowieka. Przecież wiadomo, że pies jest stworzeniem słabszym, skazanym na naszą dobroć, podejście do niego, tymczasem jest wiele przypadków naruszenia tego wielkiego słowa.


„Przyjaźń wymaga troski, jest rzadkością i jest tego warta. Psy wyjątkowo przysłużyły się ludzkości i robią to do dzisiaj. Potrzebują naszej pomocy, ale nie są przy tym bezradną, cierpiącą istotą, nad którą wspaniałomyślny człowiek musi się litować.”


Mądra książka, która pokazuje psa i człowieka w różnych relacjach i na wielu płaszczyznach. Dla miłośników i początkujących opiekunów. Książka, która w sposób jasny i klarowny pokazuje zależności, współzależności, różnice i cechy wspólne przy tworzeniu się tej wyjątkowej więzi. Jestem pewna, że zainteresuje każdego.


Polecam!



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu:







2 komentarze: