sobota, 15 lipca 2017

[Konkurs patronacki] Dokończ zdanie i wygraj "To był maj" Anny Konstanty :)



Kochani!

W związku z moim patronatem nad książką "To był maj" Anny Konstanty, mam przyjemność ogłosić konkurs, w którym będziecie mieli okazję wygrać dwa egzemplarze powieści.




Zasady konkursu:

W konkursie udział może wziąć każdy.


W komentarzu pod postem odpowiadacie na pytanie konkursowe. Dokończcie zdanie zaczynając od: "Mój niezapomniany maj..." i opiszcie jakąś wyjątkową przygodę, która miała miejsce w maju. Nie musi być długa. Po prostu - Wasza :)


Konkurs rozpoczyna się dzisiaj, czyli 15.07  i trwa do 06.08 do godz. 23:59 :)

Nagrodami w konkursie są dwa egzemplarze powieści "To był maj" Anny Konstanty.

Podpiszcie się jakoś, by nie było krępującej sytuacji przy wyłanianiu zwycięzców. Nie musicie ujawniać swojego adresu e-mail.

Po terminie wygaśnięcia konkursu, w ciągu trzech dni postaram się wyłonić zwycięzców. Mam nadzieję, że pomoże mi w tym również Autorka.

Udostępnijcie post konkursowy, polubcie profile: Wydawnictwa Novae Res na facebooku i mój, zachęćcie do wspólnej zabawy znajomych :)

Ważne!

Będę powtarzać do upadłego. Jeśli bierzecie udział w konkursie, pamiętajcie by sprawdzać wyniki konkursu. Po ogłoszeniu wyników bowiem, czekam trzy dni na adresy do wysyłki nagród.






9 komentarzy:

  1. To był maj 2010 pelem tragedni smutku łez czas utraty mamy ,powodzi do tego tez .Czas bolu rozpaczy i zlych chwil, a maj powinien tylko szczescie dawac mi .Bo maj to miłosc i rozkwitły kwiat co daje szczescie i zmienia w radosc CALY ŚWIAT

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój niezapomniany maj był wtedy gdy zobaczyłem Wodnika.Chciałem go spotkać i spotkałem onegdaj w maju Wodnika,który ogromnie mnie przeraził. To właśnie on sprokurował wywrotkę mojej łódki na Mazurach rozwieszając na trzcinach kolorowe wstążki i świecidełka by odwrócić moją uwagę.O mały włos nie wciągnął mnie na zawsze na dno jeziora.Okazało się,na szczęście, iż chciał mnie jedynie nastraszyć, a nie uwięzić po wsze czasy moją duszę w swym podwodnym pałacu ze szkła.Przyznam, iż na zawsze zapamiętałem jego zabarwione na zielono oczy,pomarszczoną twarz, długie rozczochrane włosy i błonę pławną między palcami.Okazało się, iż wcale nie jest aż tak opiekuńczy jak go przedstawiano ale i nie taki zły i groźny na jakiego wyglądał, gdyż przygoda z nim zakończyła się dla mnie szczęśliwie. Pewnie miałem wyjątkowego farta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszka E. Rowka

    To był pamiętny maj. A dokładnie 2 maja 2015 roku. Leżałam wtedy w szpitalu już od 3 dni. Dlaczego? Miałam zagrozenie życia swojego i mojego jeszcze nienarodzonego dziecka. Badali nas, dawali leki i trzymali, trzymali,... Dni sie dłuzyły, po nocach nie mogłam spać. Była wyczerpana tym wszystkim. Aż nadszedł ten dzień - dzień, w którym dałam życie swojej malutkiej córeczce. Urodziła się zdrowa i silna. No i głodna ;) Przewróciła nasze zycie do góry nogami. Zmieniła je na lepsze :) Teraz ma 2 latka i wszdzie jej pełno :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To maj 2017 r, kiedy to mój ukochany bratanek przyjął I Komunię Św.
    Wzruszyłam się niezmiernie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To był maj,
    Pojechaliście razem w góry,
    Szalony to był dzień z nim!

    To był maj,
    Góry szczyt zdobywałam z nim,
    I nic nie liczyło się!

    Już na górze prawie byliśmy,
    Zmęczenie na twarzach naszych,
    Nie wiedziałam,
    Co z nami będzie,
    Gdy wtedy pierścionek,
    Na rękę założył mi!

    Małgośka mówią mi,
    On całym światem mym!
    Ja chcę być z nim, tylko z nim!
    Małgośka kochaj raz!
    Na Ciebie przyszedł czas!
    Powiedziałam tak, powiedziałam tak!
    Małgośka tańcz i pij,
    Z radością się nie kryj!
    A z nim żyj,
    Całe życie z nim żyj!
    Jak powiecie sobie tak!
    Razem będziecie mogli już
    Szczęśliwi być, szczęśliwi być, szczęśliwi być!

    Oświadczyny były,
    O jakich zawsze marzyłam,
    Na samym szczycie góry!
    Zaręczyny były,
    Gdy mnie zaskoczył,
    Stałam się na świecie najszczęśliwsza!

    Widział miłość w mych oczach, odwzajemnioną,
    Nie widziałam świata poza nim!
    Właśnie spełnił,
    moje marzenia!
    A terra już tylko,
    Będziemy planować ślub!

    Małgośka mówią mi,
    On całym światem mym!
    Ja chcę być z nim, tylko z nim!
    Małgośka kochaj raz!
    Na Ciebie przyszedł czas!
    Powiedziałam tak, powiedziałam tak!
    Małgośka tańcz i pij,
    Z radością się nie kryj!
    A z nim żyj,
    Całe życie z nim żyj!
    Jak powiecie sobie tak!
    Razem będziecie mogli już
    Szczęśliwi być, szczęśliwi być, szczęśliwi być!

    OdpowiedzUsuń
  6. A to proste pytanie jak dla mnie :)
    To był maj 2008
    Dokładnie dzień 21 :)
    Dzień mojego ślubu. Piękna pogoda, cudni ludzie, fantastyczna atmosfera!
    A po północy niespodzianka! Sto lat i prezenty dla mojego męża gdyż 22 mają ma urodziny :)
    Mamy zawsze podwójne świętowanko mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To był maj,niestety jak mówi piosenka,suknia tej młodej uszyta jest z moich snów.Ale choć bez szybko przekwita mam w sobie pogodę ducha.
    Inga

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój niezapomniany maj to maj 2012. Wielka nerwówka związana z maturami, do dziś nie zapomnę tego stresu :) był to również czas kiedy zaczęłam uczęszczać na kurs prawa jazdy - do dziś pamiętam mieszankę stresu ale i podekscytowania gdy pierwszy raz siadłam za kółkiem :) jednak ten maj jest dla mnie niezapomniany ponieważ jest on dla mnie symbolem mojej dorosłości i takiej prawdziwej niezależności :)

    Pozdrawiam
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój niezapomniany maj to jej szare oczy. To jej rozwiane włosy i różowe usta, zarumienione policzki i kruche dłonie, to jej zamyślone spojrzenie i poważna twarz.
    To moje nieśmiałe spojrzenie, które spoczęło na niej po raz pierwszy. Nie wiem, czy była w stanie mnie dostrzec – wpatrywała się w krążące po zanieczyszczonym zbiorniku łabędzie. O mały włos, a nie zwróciłbym na nią uwagi. Przecież po prostu, tak jak zawsze, szybkim, panicznym wręcz chodem przemierzałem park, marząc jedynie o tym, by móc już znaleźć się w miejscu docelowym. Nie chciałem być zauważony przez kogokolwiek. Ja jednak zauważać chciałem. Traf także chciał. Chciał, bym zauważył pijanego mężczyznę, który tanecznym krokiem szedł po chodniku. Rozglądał się na boki, jakkolwiek nie była to panika – oślizgłe spojrzenie zachłannie pożerające dziewczęce wdzięki; odkryte nogi, opalone ramiona, blade piersi.
    Jego wzrok zatrzymał się na jej odsłoniętych kolanach. Już w chwili, gdy zobaczyłem, że przekrwione oczy kończą wędrówkę, zszedłem na bok, zatrzymałem się, sięgnąłem po telefon. Zacząłem udawać, że w zapamiętaniu piszę do kogoś wiadomość. Wciąż jednak obserwowałem mężczyznę, który zszedł z chodnika i idąc po trawie, ruszył w kierunku nieruchomej postaci dziewczyny.
    Przez moment udawałem, że wciąż jestem zainteresowany ekranem mojej komórki, jakkolwiek prędko odezwało się sumienie. Skierowałem spojrzenie w stronę łabędziej dziewczyny. Jej postawa zdawała się być niewzruszona, chyba nawet nie myślała o tym, by zwracać uwagę na mężczyznę. Wyraźnie stał się tym rozwścieczony. Lubieżny grymas zniknął z jego twarzy, którą teraz naznaczył rys gniewu. Widząc to, natychmiast schowałem telefon do kieszeni i ruszyłem w ich stronę, początkowo niepewnie, lecz z każdym kolejnym krokiem przyspieszając tempo.
    Dobrze zrobiłem. Dzielącą nas odległość pokonałem w samą porę, bowiem mężczyzna złapał dziewczynę za ramię i zaczął nim potrząsać. Dopiero wtedy zwróciła na niego uwagę. Spokojnym, zbyt spokojnym głosem poprosiła, by zabrał od niej ręce.
    Przez chwilę milczał, jakby zastanawiając się, czy nie powinien jej uderzyć, jednak wkrótce w jego postawie dało się zobaczyć zawstydzenie; prędko zabrał dłonie, schylił głowę i wymruczawszy przeprosiny, oddalił się od nas.
    Zostaliśmy sami. Milczeliśmy przez dłuższą chwilę, aż w końcu uznałem, że nie powinienem tego przeciągać. Odwróciłem się, by odejść, gdy na ramieniu poczułem delikatny dotyk. Cichym głosem podziękowała. W odpowiedzi niezręcznie, nieśmiało, niepewnie zaproponowałem wspólną kawę. Uśmiechnąwszy się, kiwnęła główką.
    Mój niezapomniany maj to jej łagodny głos i delikatny uśmiech, przyspieszony oddech i koronkowa sukienka, to jej długie rzęsy i kwiatowy zapach. Mój niezapomniany maj to jej szare oczy.

    OdpowiedzUsuń