poniedziałek, 31 lipca 2017

[Konkurs patronacki] Zinterpretuj tytuł i wygraj "Pędzle w kieliszku" Patryka Beniamina Grabca :)




Kochani!

Dzisiaj macie okazję wygrać jeden z moich kolejnych patronatów "Pędzle w kieliszku" Patryka Beniamina Grabca. Recenzję książki znajdziecie - TUTAJ :) 

Zadanie konkursowe nie jest trudne, a macie okazję zdobyć dwa egzemplarze powieści.





Zasady konkursu:

W konkursie udział może wziąć każdy.

W komentarzu pod postem odpowiadacie na zadanie konkursowe. Zinterpretujcie tytuł, tak najzwyczajniej po swojemu, jaka pierwsza myśl Wam się narzuca. W jakiej formie jej dokonacie, zależy od Was.


Konkurs rozpoczyna się dzisiaj, czyli 31.07 b.r., a kończy 28.08 o godz. 23:59 :)


Podpiszcie się jakoś, by nie było krępującej sytuacji przy wyłanianiu zwycięzców. Nie musicie ujawniać swojego adresu e-mail.

Nagrodami w konkursie są dwa egzemplarze powieści "Pędzle w kieliszku" Patryka Beniamina Grabca, których sponsorem jest Wydawnictwo Novae Res.

Po terminie wygaśnięcia konkursu, w ciągu trzech dni postaram się wyłonić zwycięzców.

Udostępnijcie post konkursowy, polubcie profile: Wydawnictwa Novae Res na facebooku i mój, zachęćcie do wspólnej zabawy znajomych :)

Ważne!
Jeśli bierzecie udział w konkursie, pamiętajcie by sprawdzać wyniki konkursu. Po ogłoszeniu wyników bowiem, czekam trzy dni na adresy do wysyłki nagród.


Powodzenia!






10 komentarzy:

  1. Tytuł kojarzy mi się z malowaniem osobowości człowieka alkoholika, jego charakteru i przeżyć z chorobą alkoholową.Od środka, czyli w kieliszku, a kieliszek kojarzy się z wódką. Pędzle natomiast przywołują obraz malowania, kreowania czegoś)
    Dominika K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę malarza, który jest alkoholikiem. Topi swoje smutki w różnych trunkach wysokoprocentowych. A jego malarstwo rozciąga się gdzieś pomiędzy trzeźwością, a stanem upojenia. Przy czym najlepsze jego prace to oczywiście te, które stworzył z pomocą kieliszka. Już pustego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się ten tytuł kojarzy z malarzem pracoholikiem, który w swojej pracowni traci poczucie czasu. Oczywiście trochę popija, ale to nic dziwnego - czy jakiś artysta był całkowitym abstynentem? A kiedy po wielu godzinach kończy swoje dzieło, w roztargnieniu wrzuca pędzle do kieliszka zamiast odłożyć je na miejsce i pada zmęczony na łóżko...
    emka

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje pierwsze skojarzenie było takie, że malarz obrazòw, alkoholik dostaje weny twòrczej tylko wòwczas kiedy wypije alkohol. Tworzy cenne obrazy i odnosi sukces...ale musi walczyć z nałogiem... i tu pytanie...walczyć z uzależnieniem i pozbyć się weny czy dalej malować popijając co w konsekwencji doprowadzi do upaku... pozdrawiam Anna Bednarek

    OdpowiedzUsuń
  5. Pędzle w kieliszku
    Pędzle w kieliszku
    Coś co nie jest do końca wykorzystane! Ma potencjał, ale nie końca wiemy jak z tego skorzystać i nie używamy tego na sto procent! Nie czerpiemy wszystkich możliwych korzyści, z uwagi na brak wiedzy w użytkowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pędzel to symbol sztuki, a więc czegoś twórczego, nietypowego, oryginalnego. To atrybut twórcy, narzędzie jego pracy. Kieliszek kojarzy się zaś z przyziemnością. To symbol pewnych słabości, nałogu. Zaś "pędzle w kieliszku" oznaczają pomieszanie artyzmu z codzienną rutyną, sztuki z szarą rzeczywistością. Sztuka bowiem nieustannie czerpie z codzienności, inspiruje się nią; codzienność karmi się zaś sztuką, która dla niej stanowi rodzaj odskoczni.

    Pozdrawiam serdecznie
    nieidentyczna

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten kto pije to ma inaczej malowany swiat innymi oczami pewno patrzy i ten tytuł pewno kazdy inaczej tłumaczy

    OdpowiedzUsuń
  8. „Pędzle w kieliszku” to pułapka. Wachlarz barw i niekłamany talent zabudowane w głuche szkło, które blokuje wszelką ekspresję i rozwój. Czasem to fizyczna bariera, która nie pozwala pokonać człowiekowi oków własnych problemów, jak bieda, samotność, uzależnienie... Czasem to jednak metafizyczna bariera, którą zaklinamy własną rzeczywistość czyniąc nasze pragnienia nieosiągalnymi. Pędzle w kieliszku są metaforą zawartości ludzkiego umysłu- siedliska uczuć, marzeń, lęków, fantazji, snów. Każdy z nas ma „Piękny umysł”, który może być darem albo przekleństwem. Najczęściej bywa chyba jednak wypadkową tych dwóch. Podobno to najwrażliwsi z nas, którzy odbierają najwięcej bodźców z otoczenia wpadają w zapętlenie myśli, z którego nie są w stanie wydostać się bez pomocy kogoś z zewnątrz. Wir interpretacji, samonapędzające się rezygnacje, aż w końcu bezradność. Człowiek upuszcza swoje pędzle, którymi maluje swój los, do kieliszka i poddaje się bezmyślnie pędowi zdarzeń, aż w końcu ślepe przeznaczenie niesie go na fali obojętności na dno, wtłaczając do kieliszka obok porzuconych pędzli. Czy istnieje z niego inne wyjście niż obca ręka sięgająca po pędzle i malująca na nowo nasz czarnobiały świat?

    OdpowiedzUsuń
  9. Zerkając na okładkę i imię autora przychodzi mi na myśl zielona Irlandia z słynnym patronem św Patryka.
    Zieleń butelki odczytuję jako kraj znany z tego koloru, natomiast tytułowe pędzle to ludzie/naród tworzący Irlandię. Pędzle w kieliszku raczej nigdy nie pozostają bez wody, zatem także kojarzy mi się z pogodą na wyspach - mokrą i kapryśną... A sam kieliszek oczywiście symbolizuje alkohol, od którego Irlandczycy również nie stronią...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pędzle w kieliszku kojarzą mi się z moimi synami jak malują. Pędzelki nie raz maczają w szklance z wodą- gdybym im dała kieliszek też by było wesoło.

    OdpowiedzUsuń