wtorek, 11 lipca 2017

„TEK. Nowoczesny jaskiniowiec” Patrick McDonnell :)






Wydawnictwo Kinderkulka

Ilość stron: 32, oprawa twarda

Nowość wydawnicza


Z niezwykle ciekawą i mądrą pozycją dla dzieci wyszło Wydawnictwo Kinderkulka. Stylizowana na tablet książeczka ma pomóc im zrozumieć pewne sytuacje w życiu, których zupełnie nieświadomie stają się uczestnikami. Jak wytłumaczyć dziecku, że za długo i za często sięga po gadżety elektroniczne? Żyjemy w czasach, kiedy bycie interaktywnym staje się czymś oczywistym. Jeśli problem dotyczy dorosłych, to patrzymy na niego inaczej. Kiedy mowa już o dzieciach, sprawa staje się poważna, bo dzieci ze swoją szczerością i otwartością ulegają pewnym wpływom, których w sieci i gadżetach elektronicznych pełno. Dzieci nie są świadome, że ten świat wirtualny różni się od otaczającej ich rzeczywistości.



Tak właśnie zachowywał się TEK. Mały jaskiniowiec, który korzystał z wszelkich możliwości elektroniki - od telefonu, po tablet i konsolę do gier. Nie miał czasu dla przyjaciół, którzy kilkakrotnie przychodzili pod jego jaskinię z propozycją zabawy, ale TEK nawet nie wiedział, że oni na niego czekają i proszą, by wyszedł się z nimi pobawić. Tymczasem problem mieli również jego rodzice. Nie wiedzieli, jak pomóc swojemu dziecku. TEK zatopiony w innej rzeczywistości nie dostrzegał nawet, że świat, ten na zewnątrz zmienia się, ewoluuje. Wszyscy załamywali ręce, ale pomógł miejscowy wulkan – Wielki Wybuchacz. Dla Teka oznaczać to będzie powrót do nowego świata, realnego, tego z piękną przyrodą, wspaniałymi przyjaciółmi, którzy nie odwrócili się od niego. Cierpliwie i wiernie na niego czekali. Opowieść ta kończy się niezwykle sentymentalnie, z pięknym i mądrym morałem. Ja się wzruszyłam.


Żeby "otworzyć" książeczkę, trzeba podać kod ;)


Warto podetknąć dziecku do czytania tę niecodzienną i bardzo pomysłową książkę. Moich synów zaintrygowała właśnie poprzez oprawę. I wierzcie mi, nie tylko te młodsze po nią sięgną, mimo iż książeczka dostosowana jest do ich potrzeb i użytku, bo posiada twarde, stabilne oprawy, ale i starsze, jak mój starszy syn, który przeczytał szybko i powiedział, że bardzo mu się podobała, chociaż myślał, że to raczej tylko dla małych dzieci. Widać więc, że pozory też często mylą. Młodszy zaś, chętnie by się z Tekiem zaprzyjaźnił i pokazał, że fajnie jest mieć z kim grać w piłkę nożną. 





Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, zapewniam, że warto. Warto wpajać dzieciom, że w życiu jest inaczej niż w elektronicznych gadżetach, że nasz realny świat ma wiele cenniejszych i piękniejszych rzeczy do zaoferowania. Jeśli Wasze dzieci mają problem z tym, by wyrwać się wirtualnej rzeczywistości, ta pozycja będzie dla nich idealna. Tek jest przecież mały, ale nie zdaje sobie sprawy, że już ma problem i że tak naprawdę sam sobie nie poradzi, musi mu ktoś pomóc, uświadomić. A to już należy do nas – dorosłych, rodziców. 




Proste i sugestywne ilustracje, jakby wzorowane na komiksowe świetnie oddają mądrą treść książki. Polecamy i to bardzo!


Za książkę dziękuję Wydawnictwu:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz