piątek, 11 sierpnia 2017

„Epidemia egoizmu” Amy McCready. Jak być konsekwentnym rodzicem i stawiać dziecku granice





Wydawnictwo Samo Sedno

Ilość stron: 344

Nowość wydawnicza


„Przez długi czas w życiu dziecka mama i tata są osobami, które zawsze wiedzą najlepiej” str. 201

Czy faktycznie nastała era krnąbrnych, egoistycznych dzieci, którym współcześni rodzice poświęcają stanowczo za dużo uwagi, lubią wyręczać w wielu zadaniach i obowiązkach? Po lekturze książki, śmiało stwierdzam, że tak. Jak zatem pomóc dzieciom? Jak pomóc rodzicom? Hm... Odpowiedź nasuwa się jedna – świadomość każdej roli – dziecka, że nie jest pępkiem świata i rodzica, że nie ma być służącym, tylko dobrym, konsekwentnym rodzicem.

„Dziecięce przywileje nie są chorobą, ale w rozwiniętym społeczeństwie zjawisko to przybrało już rozmiary epidemii. I nie mówię tu tylko o dzieciach z tzw. bogatych domów, problem dotyczy bowiem wszystkich warstw społecznych i różnych kultur. Nie chodzi także jedynie o dobra materialne. Dzieci uprzywilejowane wierzą, że cały świat kręci się wokół nich.”

Zatem, jak najprościej zrozumieć termin epidemii egoizmu? 

Każdy rodzic chce, by jego dziecko było najmądrzejsze, najlepsze, najpiękniejsze, wyjątkowo wyjątkowe. To oczywiste, nie warto nawet z tym polemizować. Ale warto stawiać na mądre, konsekwentne wychowanie, w którym obydwie strony są świadome swoich wartości i przywilejów. Warto podkreślać zalety dziecka, ale nie kreować sztucznych wymagań i zachowań. Bądźmy naturalni, nie przypisujmy wygórowanych prerogatyw. Dzieci nie mogą traktować rodziców w sposób iście roszczeniowy, obwiniać za niepowodzenia, domagać się wobec nich wynagrodzenia za każdą wykonaną czynność, czy nieustannej pomocy w pokonywaniu przeciwności. Dziecko powinno nauczyć się od najmłodszych lat, czym jest cierpliwość, konsekwencja, ale też porażki, bo nie da się tego uniknąć przez całe życie.

„Pokolenie, które przyszło na świat w okresie boomu demograficznego, żyje w przekonaniu, że poczucie własnej wartości jest jego podstawowym pragnieniem. W związku z tym można zaobserwować rozwój zupełnie nowego zjawiska: rodziny, w której centralne miejsce zajmuje dziecko.”




Czy takie zachowania świadczą o naszej nadopiekuńczości? Być może. Należy jednak wrócić pamięcią do czasów swojego dzieciństwa. Ja nie pamiętam, żeby któreś z moich rodziców oglądało się bez przerwy za nami. Każde miało swoje liczne obowiązki, pracę i tego czasu za dużo nie było. Pamiętam, że mama wołała nas tylko na posiłki, a my z bratem wychodziliśmy z domu rano, wracaliśmy na wieczór. Dzisiaj, nie da się ukryć pęd życia, środowisko, nadobowiązkowość sprawia, że rodzice z braku czasu, ale też, by dzieci nie zawracały im za dużo głowy są zbyt pobłażliwi i na wiele wyrażają swoją aprobatę, wyręczają w wielu obowiązkach. A tak być nie powinno, bo w ten sposób wyrządzamy im krzywdę. Dzieci powinny uczyć się gospodarności i obrotności. Takim podejściem i zachowaniem wyrządzamy im tylko krzywdę, raczej nie odnajdą się w rzeczywistości, która niesie przecież ze sobą dużo złego, mniej dobrego. Egoizm wyuczony w dzieciństwie pozbawia ich przyjaciół, uczy samotności, czy korelacji z innymi.

„Kiedy wyręczasz dzieci w tym, co mogą zrobić same, ograbiasz je z niezwykle cennych doświadczeń. To możliwość uczenia się na własnych błędach, wykonania ciężkiej pracy i osiągnięcia zamierzonego celu. Ale też zdolność sprostania wyzwaniom, współpracy z innymi, poczucie dumy z dobrze wykonanego obowiązku i budowanie pewności siebie niezbędnej do podejmowania kolejnych życiowych zadań. Ograbiasz je także z podstawowych potrzeb: poczucia przynależności i wyjątkowości, które są fundamentem udanego życia rodzinnego.”

Autorka, Amy McCready w swojej publikacji podaje konkretne przykłady typowych zachowań dzieci w różnych sytuacjach i na ich podstawie dokonuje pewnej ich selekcji, segregując na dobre i złe. Ponadto, podpowiada rodzicom, jak w tym czy innym przypadku należy postąpić. Autorka przedstawiła również rodzicom listę prac dla dzieci dostosowanych do wieku, ich poziomu rozwoju i umiejętności. Jestem ciekawa, ile z nich umieją Wasze dzieci?









Bardzo podoba mi się również to, że autorka nie podaje tylko suchych faktów, czy niezręcznych dla rodziców sytuacji zachowań dzieci, ale stara się z należytą precyzją, skrupulatnością podchodzić do każdego omawianego przykładu osobno, analizując je krok po kroku, podając racjonalne wskazówki, rozwiązania. Ale, temat nie dotyczy tylko niekontrolowanych emocji dzieci. Mowa jest także o problemach z nagradzaniem, roli mediów społecznościowych w życiu rodziny oraz o budowaniu w dziecku poczucia bycia sobą i wszelkich związanych z tym niedoskonałości.


„Epidemia egoizmu” Amy McCready to bardzo mądra i inspirująca publikacja dla rodziców, której autorka proponuje trzydzieści pięć narzędzi wspomagających w racjonalnym wychowaniu dzieci, opartym na wzajemnym szacunku, budowaniu wartości i samodzielności. Merytorycznie dopracowana w najdrobniejszym szczególe, oparta na konkretnych przykładach i wskazówkach. Zrozumiała, przejrzysta i czytelna.

Polecam!



Za egzemplarz dziękuję:









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz