„Myśl do przytulania” Anna Szczęsna. Z wielkiego miasta na prowincję...




Wydawnictwo Kobiece

Ilość stron: 350



Zazwyczaj odwrotne scenariusze potrafi pisać los. Zazwyczaj to ze wsi ucieka się do miasta, ale jak widać, bywają i takie zakręty życia, w których to ucieka się ze stolicy do maleńkich Różanych Dołów, by odnaleźć wreszcie swój kawałek ziemi i nakierować się na przyszłość. Szczególnie, jeśli się jest młodym i ma jakieś ambicje, jak w przypadku Hani, głównej bohaterki najnowszej powieści Anny Szczęsnej. Autorkę, mieliście okazję poznać już u mnie na blogu, przy okazji trzech poprzednich pozycji. Nie da się ukryć, że Anna Szczęsna słynie z tego, że lubi swoim bohaterom komplikować ścieżki, na jakich się znajdują. Nie stosuje prostych rozwiązań, co czyni Jej książki bardzo autentyczne, idealnie wpasowujące się w realia współczesnych problemów.


Hania ma trzydzieści lat i pracuje w Warszawie, w bibliotece. Niegdyś przebojowa, coraz częściej łapie się na sentymentalizmie, jaki wkradł się w jej serce. Dokładają jej tego również przyjaciele, którzy uciekają z gwaru wielkiego miasta, by zacząć żyć wreszcie jakimś innym życiem, powziąć świadome decyzje i odpowiedzialność za nie. Hania ucieka myślami daleko, sama pragnie coś zmienić tylko niestety nikt niczego jej nie ułatwia. Praca nie daje już takiej satysfakcji, ani radości. Wybawienie przynosi pewne ogłoszenie i propozycja przeniesienia się do Różanych Dołów – maleńkiej, malowniczej wsi, której rytm wyznaczają pory roku. Hania podejmuje wyzwanie, tym bardziej, że tamta praca, to szczyt jej marzeń. 


Wieś ma swój urok, ale też i pewne niedogodności. Hania po zamieszkaniu w Różanych Dołach pragnie poznać jej mieszkańców, ich oczekiwania wobec miejscowej biblioteki, którą zakłada od podstaw, mając sposobność poznania wielu wartościowych ludzi. Każda z osób ma swoje zalety i wady. Najwięcej chaosu w uporządkowanym, maleńkim świecie Hani wniesie Łukasz i jego brat Sebastian. Najwięcej zaskoczenia zaś, Stara Maciejowa. Czy Hani uda się przeniknąć w wiejską rzeczywistość? Jakie niespodzianki na nią czekają? 





W tej na pozór prostej opowieści, Autorka poruszyła kilka ważnych tematów. Jak widać, szczęście i spełnienie można znaleźć daleko od domu, na takiej niepozornej prowincji, na którą ktoś znalazł sposób. Ojciec Łukasza i Sebastiana zobaczył potencjał w tych skromnych ludziach i dał im szansę, by żyli godnie. Nawet takim młodym ludziom jak Hania może się w pewnym momencie nie chcieć, mogą się wypalić zawodowo, a szczęście znaleźć w prostych, niepozornych rzeczach. Autorka bardzo pomysłowo ukazała postacie starszych pań – babci Hani, która na emeryturze realizuje się rozkręcając własny biznes, czy Starej Maciejowej.


„Myśl do przytulania” Anny Szczęsnej to powieść o przyjaźni, szukaniu szczęścia daleko od metropolii. To powieść o dosyć ciekawych relacjach, o rodzinnych więzach i rozkwitającej nieśmiało miłości. Powieść napisana lekko, ciepło, z sentymentem, melancholią, głęboką refleksją, pięknym przesłaniem. Zakończenie trochę bajkowe, ale nie niemożliwe. Anna Szczęsna znowu w doskonałej formie twórczej.



Za egzemplarz dziękuję:







Komentarze

Popularne posty