wtorek, 1 sierpnia 2017

[Przedpremierowo. Patronat medialny i rekomendacja] „Nigdy nie poddam się! Tom I. Udomowiona” Helena Waszniewska. Głębokie studium psychologiczne kobiety, która pragnie w życiu ciepła i prawdziwej miłości...








Wydawnictwo Novae Res

Ilość stron: 537

Premiera 22 września 2017 r.


Na pozór prosta opowieść o prawdziwym życiu lecz w miarę odsłaniania kolejnego rozdziału mamy tutaj misternie utkaną szkatułkową historię z głębokim studium psychologicznym obrazu kobiety – córki, matki, żony, która całe życie szuka swego szczęścia i ciepła u boku kochającego, rozumiejącego ją mężczyzny. Wewnętrzna autodestrukcja Alicji rozpoczęła się już w dzieciństwie, kiedy jej apodyktyczna matka stawia przed dziewczyną cele i bariery nie do przebicia, w dodatku deprecjonując jej oczekiwania wobec życia i marzenia o ciepłym domu, w którym nie musiałaby słuchać wiecznych oczekiwań, gdzie podejmowałaby sama decyzje. 


Myślę, że wiele kobiet utożsami się z postacią Alicji. W życiu bowiem nigdy nie jest kolorowo i słodko. Los potrafi okrutnie z nas zadrwić. Autorka bardzo plastycznie i autentycznie nakreśliła charakter swojej bohaterki, od początku budując jej cierpienie, wewnętrzny bunt i nienawiść do najbliższych. Bohaterka, która w swoim życiu nigdy nie zaznała prawdziwego i szczerego uczucia. Szkatułkowa budowa powieści pozwala czytelnikom bardziej zbliżyć się do Alicji, zrozumieć ją, a nawet współczuć. Czy to tak wiele, kiedy kobieta pragnie czegoś więcej, niż domu, gdzie nie ma przytulania, pocieszania, wspólnego wspierania się? Despotyczna matka, której rządy odbijały się na Alicji nieustannymi konfliktami i chłodnymi relacjami. Alicja nieustannie czegoś poszukuje, tęskni, marzy, a kiedy wydaje się, że powoli znajduje to, czego pragnie, sypie się jak domek z kart i gra pozorami.




Autorka dotyka w swej powieści bardzo ważnych spraw. Alicja mieszka u matki, wychowując samotnie synka. Matka nigdy w niczym jej nie wspiera. Wręcz przeciwnie, na każdym kroku ubliża, obarcza problemami, a nawet zrzuca na córkę winę za swoje życiowe niepowodzenia. Domaga się, by ta wreszcie rozejrzała się za jakimś poważnym, a najlepiej z grubym portfelem, kandydatem na męża, by pozbyć się problemu. Alicja podejmuje walkę o siebie. Wie, że na nikogo nie może liczyć, jak tylko na siebie. Kilka pozytywnie nakreślonych listów od Łukasza natchnie kobietę nadzieją, że na nic nie jest za późno, że jeszcze istnieją dobrzy ludzie na tym świecie. Kiedy tuż po ślubie, Alicja wyjeżdża za granicę w celach zarobkowych, dostanie od życia gorzką lekcję i jeszcze bardziej pogorszy się jej stan psychiczny. 


Muszę przyznać, że robi wrażenie. Bohaterka zostaje wręcz przeorana przez los, który wyjątkowo z niej zadrwił. Sympatyczna Alicja daje się lubić, ale ludzie wokół niej zdają się być jej kompletnie nieprzychylni. Oprócz jej psychicznego studium, mamy też tutaj obraz matki oddanej swoim dzieciom, żony, która wyjątkowo samotnie czuje się w związku, kobiety bardzo zagubionej, brodzącej we mgle jak małe dziecko, ale nad wyraz wrażliwej, delikatnej, wzbudzającej w czytelniku wiele empatii i emocji.




To pierwszy tom, który kończy się wyjątkowo raptownie, poraża odwagą bohaterki do takiego a nie innego kroku. Desperacja, z jaką Alicja podejdzie do życia, pociągnie ją do najgorszej rzeczy, jaka mogłaby się wydarzyć. Jestem ciekawa ciągu dalszego. Czy uda się jej wybrnąć ze ślepego zaułka, do którego zaciągnęła ją frustracja i pragnienia o normalnym życiu, związku, rodzinie.


„Nigdy nie poddam się! Tom I. Udomowiona” Heleny Waszniewskiej to powieść, która dotyka trudnych, ale bardzo aktualnych tematów. Niezwykle emocjonalna, refleksyjna, stawiająca przed czytelnikiem ważne pytania. Powieść, w której bohaterom łatwiej wyrażać swoje uczucia poprzez listy, a samotność nabiera odwagi rzucając jej bohaterkę na szerokie wody niezrozumienia. Napisana lekko i zrozumiale, ale nader poruszająco. Powieść, której historia, jestem tego pewna, zostanie z Wami na długo. O trudnych relacjach, wygórowanych oczekiwaniach, wyjątkowych marzeniach, braku akceptacji, zrozumienia, próbie ucieczki od codzienności. O tym, że przeszłość ma wyjątkowy wpływ na nasze dorosłe życie i chociaż pragniemy uciec od powielana pewnych schematów, czy zachowań, one wybuchają w nas w najmniej oczekiwanym momencie.

Szczerze polecam!




Pozycji patronuję medialnie i rekomenduję na skrzydełku :)




Za możliwość zapoznania się z tekstem przedpremierowo, dziękuję:


2 komentarze:

  1. Już mam ochotę przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, dziękuję :) Zapewniam, że warto :)

      Usuń