[Audiobook. Patronat medialny] „Odroczone nadzieje” Aneta Krasińska. O tym, jak życie potrafi targać emocjami, odkładać na później co w nim najpiękniejsze...





Wydawca: StoryBox.pl

Czas trwania: 6 godz. 40 min.

Czyta: Elżbieta Kijowska




„Zastanawiam się, ile człowiek jest w stanie znieść? Czasem wydaje nam się, że spadło na nas już tak wiele, jesteśmy zdesperowani i nie dostrzegamy lepszego jutra, gdy nagle zupełnie niespodziewanie spada na nas kolejny cios i w jednej chwili musimy wspiąć się jeszcze wyżej, dać z siebie jeszcze więcej.”

Miło jest spędzać czas w towarzystwie pięknej, ale trudnej książki oraz świetnie interpretującej lektorki pani Elżbiety Kijowskiej. Aktorka z długim stażem, doświadczeniem, ale przede wszystkim po starej szkole aktorskiej, dzięki czemu otrzymałam to, co zawsze w książkach audio cenię. Wysoki poziom pracy, szacunek do słowa, leksykę z odpowiednim akcentem i podziałem na role, wyraźne opisy czy dialogi. Miło i przyjemnie się słucha, tym bardziej, że powieść dotyka wielu ważnych tematów, nie skupiając się jedynie na ich powierzchowności.


Wiele jest w niej przemyśleń, egzystencjalnych i emocjonalnych poruszeń oraz bardzo autentycznych bohaterów, którzy potrafią wywołać w czytelniku wiele skrajnych emocji. Z jednej strony czujemy do nich wielką sympatię, doszukujemy się wspólnych elementów z naszego życia, ale też uniwersalnych rozwiązań, których autorka wcale nie podsuwa nam pod nos, tylko wzbudza chęć działania i zmian w swoim życiu. Cieszę się, że mam okazję poznawać wspaniałe polskie autorki, które mają wielki potencjał twórczy, niczego nie upraszczają swoim bohaterom, intrygują od pierwszych wersów, ale przede wszystkim piszą z pasją. Do tego grona należy również Aneta Krasińska. 


Bohaterką niezwykle samotną i chciałoby się rzec nierozumianą przez bliskich jest Aldona. Poznajemy ją w momencie dla niej trudnym, przełomowym, tuż po śmierci jej schorowanej matki, której opieki podjęła się wiele lat temu. Aldona prowadzi coś na rodzaj elektronicznego dziennika, w którym opisuje swoje życie. Chłodne, pozbawione rodzicielskich uczuć dzieciństwo, poświęcanie się rodzeństwu oraz ewidentne wykorzystywanie przez bliskich. Matka nigdy nie poświęcała najstarszej córce zbyt wiele uwagi, brat wykorzystywał jej naiwność, zaś najmłodsza siostra szukała w niej matki. Kiedy kobieta podejmuje życiowe decyzje dotyczące kształcenia, rodzice dają jej jasno do zrozumienia, że w domu nie ma już czego szukać, pozostawiając ją na pastwę losu. Na szczęście Aldona trafia do dobrej starszej pani, u której wynajmuje pokój, kończy studia, rozpoczyna wymarzoną pracę i poznaje mężczyznę, z którym rozpoczyna na pozór udane życie. Do czasu odwiedzin wyrachowanego, bezczelnego wręcz brata. Momentami miałam ochotę nią wstrząsnąć, żeby nie była aż tak naiwna i ślepo nie wierzyła w każde słowo, jakimi karmili ją wszyscy wokół. 




Aneta Krasińska porusza w swej powieści wiele ważnych, trudnych i istotnych tematów. Poświęcenia się dla schorowanej matki, która w ostatnich latach była osobą leżącą, wymagającą opieki dwadzieścia cztery godziny na dobę. Aldona, mimo niezbyt dobrych wspomnień z dzieciństwa i stosunku rodziców do niej samej, potrafiła odłożyć zadry i strącone nadzieje na poprawę relacji na bok i zaopiekować się matką. To też powieść, która mówi o dziwnych, niezrozumiałych relacjach nie tylko między rodzicami i córką, ale też rodzeństwem, które w ogóle sobie nie ufa, a potrafi dogryźć czy perfidnie wykorzystać. Jest to też książka, która mówi o próbach ułożenia sobie życia na nowo, odnalezienia nadziei. I wreszcie powieść o ogromnym poświęceniu, w którym zgarnia się na bok swoje marzenia, pragnienia i poddaje się woli losu, bo w którymś momencie najzwyczajniej zaczyna brakować nam sił na przepychanki z życiem i siłowanie się z jego argumentami. 


„Odroczone nadzieje” Anety Krasińskiej to powieść niezwykle ważna, ukazująca wiele trudnych relacji, niezrozumiałych decyzji. Autorka pod płaszczyzną niby prostej, lekko napisanej historii utkała powieść, fabułą nadającą się zdecydowanie na zekranizowanie, dotykającą trudnych wyborów, granic poświęcenia się dla drugiego człowieka. W tej na pozór prostej opowieści jest wiele wątków, które poruszają, zmuszają do głębszej refleksji, zadają niezliczoną ilość pytań, nie budują gotowych odpowiedzi, są niezwykle emocjonalne, wzruszające i poruszające. W interpretacji Pani Elżbiety Kijowskiej zyskuje podwójnie. Przyjemnie się słucha i wyciąga pewne wartości z naszego życia do generalnego przemeblowania. Pani Elżbieta po mistrzowsku balansuje głosem, wyraziście bazuje jego barwą przenikając do naszej ciekawości do maksimum. 


Autentyczna powieść z autentycznymi bohaterami i aktualnymi problemami, o których zbyt często się nie mówi, albo nawet zataja się przed bliższą rodziną, bo to wstyd, albo nie wypada obarczać kogoś swoimi problemami, dzielić się codziennościami, czy przyjąć pomoc od kogoś zupełnie bezinteresownie.




Za audiobooka i możliwość patronatu, dziękuję:







Komentarze

Prześlij komentarz