„Foresta Umbra” Paweł Jaszczuk. Przedwojenny Lwów, mroczna aura i gorzkie tajemnice...





Wydawnictwo Szara Godzina

Ilość stron: 238

Nowość wydawnicza



Wydanie wznowione nietypowej powieści o charakterze kryminalnym Pawła Jaszczuka, to znakomita konfrontacja gatunkowa kryminału w stylu retro i obyczaju. Główny bohater Jakub Stern, to nie typowy dziennikarz śledczy, ale drążący sedna detektyw, który boryka się jednocześnie z własnymi, prywatnymi problemami. Autor zręcznością pióra kreśli przedwojenną aurę magicznego Lwowa i okolicznych miejscowości, znakomicie wpasowując w tło społeczne, które wywołują ogóle niepokoje, wyczuwalne przez skórę napięcia oraz fala coraz szerszych działań Hitlera. To był inspirujący czas spędzony w towarzystwie Sterna i cieszę się, że miałam przyjemność wreszcie go poznać.


Zdawałoby się, że napisanie powieści w typowej aurze przedwojennej nie jest niczym trudnym. I ci co tak myślą, są w naprawdę dużym błędzie. Trzeba wykazać się przy tym ogromem wiedzy merytorycznej i historycznej, a przy tym nakreślić typowych dla tamtych czasów bohaterów, którzy będą niezwykle autentyczni w swej kreacji, że przekonają nas do siebie już na samym starcie. Autor zrobił to po mistrzowsku. Precyzja, dbałość o detale, charakterystyczny język i zwroty, charakterystyczni bohaterowie oraz tło opowieści, to wszystko sprawia, że czytelnik niemal towarzyszy Sternowi w jego śledztwach dziennikarskich.




Tajemnicze morderstwa kobiet wywołują w lokalnej prasie niezwykłe poruszenie. Dziennikarze węszą sensację, są rządni chwytliwych, poruszających czytelników informacji. Stern ma wiele do stracenia. Ciągłe przytyki kolegów z redakcji wywołują w nim niemałą konsternację. Dodatkowych problemów przysparzają mu nieustanne konflikty z żoną, rozpamiętywanie przeszłości i ogromna chęć poświęcania większej ilości czasu i uwagi córeczce. Rozdarty między pracą, która rzuca go w coraz bardziej ciemniejsze uliczki znanych mu miejsc, a rodziną, która nieustannie walczy o jego obecność, mężczyzna zaczyna z niepokojem spoglądać na swoje życie, los i zawodową karierę.


Mamy tutaj bardzo konkretnych, wyrazistych bohaterów, żywą akcję, dynamiczną fabułę, która w pewnym momencie wodzi nas za nos, co rusz podstawiając nowe postaci, czy fundując nowe wątki niedokończonych spraw. Autor postarał się o naprawdę każdy szczegół i detal swojej powieści. Zaskakuje, buduje napięcie, tworzy portrety psychologiczne i trudne do wyobrażenia obrazy zbrodni, które autor odkrywa po kawałeczku. Nie odkrywa wszystkich kart, pozostawia w pewnym niedosycie. A finał wprawia w osłupienie i zadaje kilka pytań.


„Foresta Umbra” to wcale nie lekka i łatwa książka, przy której można spędzić jedno popołudnie. To powieść kryjąca wiele niuansów, strachu, niepokoju, emocji i trudnych do określenia stanów psychicznych. Autor zadbał, aby czytelnik w żadnym wypadku się nie nudził, ale czynnie uczestniczył w spawach, towarzyszył bohaterowi do ostatnich wersów tej historii. Trudnej, momentami okropnej i sprzecznej z estymą merytoryczną, ale wartej poświęcenia naszej uwagi.

Szczerze polecam!



Za książkę dziękuję:









Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...