[Recenzja przedpremierowa] „Światło o poranku” Krystyna Mirek. Ciąg dalszy losów bohaterów willi pod kasztanem...





Wydawnictwo Edipresse Książki

Ilość stron: 352

Premiera: 28.02.2018




Ciąg dalszy losów bohaterów willi pod kasztanem, których zdążyłam już polubić i z chęcią zajrzałam do nich, jak do dobrych znajomych. Tak właśnie się czułam, jakbym odwiedziła wspaniałych znajomych, bądź krewnych. Wróciłam po jakimś czasie do babci Kaliny, która bardzo przypomina moją babcię i dziękuję autorce za tę postać. Wróciły wspomnienia, a dzięki specyficznej aurze, jaką nakreśliła autorka w swojej historii, wrócił sentyment do tamtych dni, których już nic mi nie zwróci, ani nie da szansy na powtórkę. Pokochałam tę postać za ogrom ciepła, swojskość, dobroć i zupełny indywidualizm, którego w dzisiejszych czasach próżno szukać, bo jest jedyny i niepowtarzalny. 


W drugiej części powieści Krystyna Mirek dała szansę również postaciom drugoplanowym, których odrobinę pokazała w pierwszej części. Pozostali, to młodzi, niepokorni, ale pragnący kochać i być kochanym. I ta miłość w tej części przemyka gdzieś pod ścianą na paluszkach, po cichutku, niepostrzeżenie. Magdzie trudno poradzić sobie po tym, jak Konstanty zostawił ją dla bardzo wyzywającej i oryginalnej Luizy, która kompletnie przed niczym się nie cofnie, żeby osiągnąć swój cel. Bracia Łaniewscy szukają radości w zwykłych codziennościach. Michał w głębi duszy zamartwia się nieodwzajemnionym uczuciem, Bartek mimo swej duszy buntownika i rozpierającej charyzmy nieco się wyciszył i by nie przysparzać Michałowi dodatkowych zmartwień dzielnie wykonuje swoją pracę, kompletnie sprzeczną z jego oczekiwaniami. Antek nie ukrywa się z uczuciem, jakie narodziło się w nim do pięknej Magdy. Zaś Bianka, rozdarta między miłością matki a ciepłem rodzinnej atmosfery, wciąż przedłuża pobyt w willi pod kasztanem. Kiedy dziewczyna wraca do Warszawy, rzeczywistość nieco ją przygnębi.




Tym razem dojdą do głosu również matka Bianki, Luiza, a nawet sam Mirski, którego syn zaskoczy swoją postawą na przyszłość. Będzie zaskakująco, sentymentalnie, ale przede wszystkim odmiennie od tego, co zaserwowała nam autorka w pierwszej części. Cieszę się, że postawiła na nie taką jednoznaczność, jakiej oczekują może inni czytelnicy. Dla mnie takie właśnie powieści zyskują na autentyczności. Tu nie ma spektakularnych zwrotów akcji, ani sensacji, jaką dostarczają powieści z kategorii pokrewnych. Cieszę się, że autorka pozostała wierna swojemu lekkiemu stylowi, wprawiła swoich bohaterów w dłuższe chwile refleksji, że mają oni swój konkretny czas na przemyślenia, podsumowania, zastanowienie się. Tym bardziej, że tłem powieści jest okres poświąteczny, kiedy pierwsze miesiące nowego roku idealnie zgrywają się nie tylko ze stanem naszej duszy, ale i bohaterów. Tutaj fabuła jest od początku przemyślana, dopracowana. Zadbano o każdy niuans i specyficzną atmosferę, która owiewa czytelnika od pierwszych wersów.


Mnie ta opowieść porwała i skradła serce już przy pierwszej części. Nie będę ukrywała, że uśpione na jego dnie emocje przy każdym wątku pobudzały sentymentalne obrazy i refleksyjne wywody. Autorka zdecydowanie kreśli portrety swoich bohaterów, skupiając się na ich psychologicznych, indywidualnych aspektach. Lekkie pióro wyraziście wyostrza plastyczne opisy, które znakomicie oddają klimatyczny nastrój powieści, która dotyka z kolei ważnych, często trudnych tematów skupiających się na budowaniu relacji między bohaterami. Poznajemy skrupulatnie ich myśli i światopogląd.


„Światło o poranku” Krystyny Mirek to powieść o prozie życia, ukrytych nadziejach, weryfikacji stanów emocjonalnych i uczuciowych, o skradającej się miłości, żalu, tęsknocie, sentymentalnych powrotach do tego, co było, o próbach odkrycia prawdy, ułożenia relacji z otaczającą rzeczywistością. Intrygująca, sugestywna, przywołująca wspomnienia. Powieść, która uwypukla słynne powiedzenie, że aby być szczęśliwym trzeba poznać najpierw samego siebie.

Szczerze polecam!



Za książkę dziękuję:









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...