[Audiobook. Patronat medialny] „Poszukiwani, poszukiwany” Małgorzata Falkowska. Nie taka zwykła opowiastka o zmienności nastrojów, uczuć, czy pragnieniu posiadania dziecka...





StoryBox.pl 

Czas trwania: 10 godz. 19 min. 

Czyta: Joanna Domańska 




Miałam przyjemność czytać książkę, która oczywiście okazała się trzecią częścią cyklu o zwariowanych przyjaciółkach, jednak muszę przyznać, że nic tak nie oddało uroku książki, jak interpretacja Joanny Domańskiej. Lektorka znakomicie oddała jej szyk, zwiewność, subtelność i bardzo szeroki pierwiastek kobiecy, jaki zastosowała Gosia Falkowska. Autorka zadbała też o takich gapiów jak ja i losy bohaterek z poprzednich części tak sprecyzowała, że bez mrugnięcia okiem wiadomo o co chodzi. Uśmiałam się, po prostu momentami wybuchałam śmiechem. No i muszę przyznać z ręką na sercu, że to pierwsza tego typu książka, w której prym wiódł związek lesbijski. Nazywajmy rzeczy po imieniu. 


Jola i Monika dojrzały do pewnych decyzji i zapragnęły założyć rodzinę, tzn. uzupełnić swoje partnerstwo o pierwiastek dziecięcy. Gdyby jeszcze miało pojawić się jedno, to jako tako, ale one zapragnęły we dwie – każda swoje i najlepiej bez ingerencji mężczyzn. I w tym momencie rozpoczyna się komedia w iście mistrzowskim wydaniu. Autorka zadbała również o to, by nie urazić niczyjej wrażliwości. Bohaterki są wspaniałymi przyjaciółkami, doskonale uzupełniają się, jeśli chodzi o pomysłowość i nieprzeciętną błyskotliwość. Jedne z nich ułożyły sobie życie, weszły na wcześniejsze zaplanowane przez siebie ścieżki, a drugie rozpoczynają wielkie poszukiwania potencjalnych kandydatów na ojców dzieci. 


Małgosia zaskoczyła mnie swoją niesztampową powieścią i tematyką, która łamie wszelkie stereotypy o związkach homoseksualnych. To są ludzie tacy, jak my. Pragną kochać i okazywać swoją miłość w różny sposób. Jola i Monika chcą utrwalić swój związek, scementować go, pragną, by dzieci dały początek czemuś poważnemu, czemuś, co ewidentnie na zawsze, do końca będzie dowodziło ich wielkiej miłości. A tacy ludzie mają przecież tez prawo do miłości i normalności. 


Małgosia Falkowska poprzez wyeksponowanie problemów dwóch swoich bohaterek, uczy nas, czym jest prawdziwa przyjaźń. Jola i Monia wiedzą, że na swoje przyjaciółki mogą liczyć zawsze, o każdej porze. Autorka zmusza również do szerszej dyskusji na temat związków homoseksualnych, ich uczuć, pragnień. A do tego wszystko opisuje z dystansem, poczuciem humoru i dużą dawką śmiechu. Niby taka sobie pozorna, a dotyka ważnych kwestii i aspektów, zmusza do refleksji, stawia pewne pytania, ale nie udziela konkretnych odpowiedzi. 




Autorka buduje ze swoimi bohaterami pewien rodzaj więzi emocjonalnej. Oprócz głównego wątku zajścia w ciążę, są przecież jeszcze inni bohaterowie ze swoimi problemami i codziennościami. Jest kompletnie szalona Ania, która z tego co zrozumiałam jest na zastępstwie Zosi, która wyjechała na misję w Afryce. Dzieje się, oj dzieje, a Gosia pokazuje, że nie ma dla niej tematów tabu, czy kontrowersyjnych dyskusji. Wszystko jest dla ludzi. Barwny głos, którego Joanna Domańska wykorzystała na wszelkie możliwe sposoby doskonale interpretuje tekst. Lektorka świetnie się nim bawiła, zręcznie przechodziła ze śmiechu w bardziej poważny ton, oddzielała opisy od dialogów, sugestywnie oddając przesłanie i zamysł powieści, która wcale nie jest taką zwykłą opowiastką o zmienności nastrojów, uczuć, czy pragnieniu posiadania dziecka. 

Szczerze polecam! 


Za audiobooka dziękuję: 







Komentarze

  1. Planuję zabrać się za tę książkę, bo nadal nie przekonałam się jeszcze do audiobooków. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas