[Przedpremierowo. Patronat medialny] „Wiara, Nadzieja, Miłość” Monika Jagodzińska. Opowieść o sile, dorastaniu, dojrzałych emocjach, ratowaniu własnego „ja”...






Wydawnictwo Psychoskok 

Ilość stron: 120

Premiera: 26 marca 2018 



Bardzo dojrzały temat, jak na tak młodą autorkę. Przyznam, że jestem mile zaskoczona. Dojrzałość emocjonalna bohaterki, jej charyzma, siła zaparcia, determinacja, to cechy, którymi można by obdarować niejedną dorosłą osobę, a Diana jest młodziutką dziewczyną z głową pełną marzeń i planów. Lekki styl autorki, intrygująca tematyka oraz ciekawie wykreowani bohaterowie, to tylko preludium do tego, co czeka na każdego, kto sięgnie po tę powieść. 



Diana uczy się w ostatniej klasie gimnazjum. Niczym nie wyróżnia się od swoich rówieśników. Można powiedzieć, iż jest raczej typem osoby, która nie wychyla się, zawsze stoi i obserwuje z boku. Dlaczego? Wstydzi się swojej tuszy. Ma kompleksy. Kiedy poznaje starszego chłopaka, dziewczyna zaczyna wierzyć w swoje szczęście, że nie musi niczego udowadniać, że jest w stanie pokochać ją każdy, bez względu na to, jak wygląda. Jednak chłopak specjalnie zaprzyjaźnia się z Dianą tylko po to, by ją ośmieszyć. W Dianie coś pęka. Zaczyna walczyć o samą siebie. Ćwiczenia, dieta, a potem problemy. Zdrowie dziewczyny zostaje mocno nadwyrężone. Nie tylko to fizyczne, ale i psychiczne. Takie rozchwianie nie służy ani jej, ani rodzicom, którzy dzielnie kibicują córce. Jednak, ogrom wsparcia od bliskich i przyjaciół dodaje jej nadziei i motywacji do dalszego działania. 




Autorka porusza tutaj ważne aspekty w życiu ludzi otyłych, którzy tak jak my mają swoje życie, marzenia, pragnienia uczuć, chcą być kochani, realizują się zawodowo, społecznie. Pokazuje też, jak łatwo takich ludzi złamać, wyrządzić im krzywdę fałszywymi obrazami ich wizerunku, okraść z wiary w ludzi, nadziei w siebie i poczucia własnej godności. To też rodzaj lekcji pokory dla tych, którzy stoją z boku i oceniają tylko przez pryzmat tego, jak ktoś się prezentuje, wygląda. 


W Dianie zakłębiło się wiele emocji, niewykrzyczanych słów, by iskierka zapaliła pomysł, plan do dalszego działania. Z jednej strony niby niewinna walka o samą siebie, z drugiej zaś próba udowodnienia światu, że jak się bardzo chce, to można wiele. Przyznaję, że siła, determinacja i hart ducha, jaki z niej emanował mogą stać się inspiracją dla wielu innych. Młoda dziewczyna a taki ogrom poważnych doświadczeń. 



„Wiara, Nadzieja, Miłość” to tylko pozornie prosta historia o próbach zmiany swego życia. To przede wszystkim opowieść o sile, dorastaniu, dojrzałych emocjach, ratowaniu własnego „ja” kosztem zdrowia i kłębiących się odczuć. Pierwszoosobowa narracja pozwala spojrzeć nam psychologiczne aspekty wykreowanej przez autorkę postaci. Płynność fabuły pozwala wejść nam w świat młodziutkiej Diany szybko i precyzyjnie. 


Warto, warto poznać głos młodego pokolenia! 




Za książkę i patronat dziękuję:






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...