[Rekomendacja okładkowa] „Uwikłany” Włodzimierz Malczewski. Surowa polityka, ciemne interesy, intrygi, potoczny język i wyraziści bohaterowie...





Wydawnictwo Novae Res 

Ilość stron: 326 

Nowość wydawnicza 



Czytając tę powieść od początku miałam wrażenie, że gdzieś już słyszałam coś zupełnie podobnego. Owszem, chyba wszyscy kojarzą słynną aferę dzielenia Polski przy stolikach w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Fabuła powieści Malczewskiego utrzymana jest w temacie bardzo pokrewnym, jednak autor potrafi zaskoczyć i zelektryzować swoim zakończeniem, że czytelnik zastanawia się, czy to co czytał, to jednak prawda, czy fikcja. Mamy tutaj wręcz plejadę podejrzanych bohaterów, typów spod tzw. ciemnej gwiazdy i jednego skromnego dziennikarza, który dorabiając sobie do niewielkiej pensji w restauracji staje się pośrednim świadkiem interesujących wyznań klientów, którym zazwyczaj język rozwiązuje się po odpowiedniej dawce alkoholu. 


Bohater Malczewskiego zostaje nieświadomie postawiony w sytuacji bez wyjścia awaryjnego. Podsłuchiwanie gości w pokojach dla Vip-ów nie należy wcale do bezpiecznych. Jednak tylko on ma możliwość dokonać tego w sposób dyskretny, jako pracownik. owej restauracji. Zgromadzone materiały przekazuje obcemu człowiekowi. Ich treść jest zaskakująca i zadziwiająca. Autor wykorzystał realną aferę, by zbudować swoją fabułę, ale okraszając ją typowymi dla dziennikarskiej branży newsami. Czy Paweł będzie umiał odnaleźć się w tej zawiłej sprawie, dziwnym układzie, w którym niejako stał się stroną? Czy jego zmysł dziennikarski, niespełnione pragnienie zostania wielkim, sławnym pisarzem wreszcie zmaterializuje się? Przecież, gdyby jawnie wykorzystał te wszystkie zwierzenia polityków, agentów CBA, a nawet pewnej pani posłanki, to wyszłaby z tego niezła książka. 


Jedno jest pewne, nuda Wam niegroźna. Autor wszystko zastosował w odpowiednich proporcjach. Wciąga od samego początku, intryguje tematyką, zaciekawia znakomicie wykreowanym portretem psychologicznym swojego bohatera. Paweł mimo posiadania rodziny jest człowiekiem niezwykle samotnym. Ewidentnie nawet zagubionym. On w pewnym momencie znajdzie się w dosyć patowej sytuacji, nie będzie umiał podjąć właściwej decyzji. Ale autor nie pozwala mu się roztkliwiać, czy dzielić włosa na czworo. Czy ten dziwny układ wyjdzie mu na dobre? 




Surowa polityka, ciemne interesy, intrygi, potoczny język i wyraziści bohaterowie, którym autor ułożył wymowne życiorysy. Malczewski wie, na czym opiera się i funkcjonuje ten świat i sugestywnie pociąga za odpowiednie sznurki, co czyni Jego powieść dosadną, nietuzinkową, opartą na prawdziwym życiu. Zaskakuje i trzyma w napięciu. 


Szczerze polecam! 



Za książkę dziękuję:







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...