Z cyklu "Zainspiruj się Bałkanami" - odcinek świąteczny "O chałwie, czerwonych jajkach i świętym ogniu" :)






Kochani!

Jutro pierwszy dzień Świąt, dlatego też ten odcinek będzie wyjątkowy. Skarlet, współautorka książek o Bułgarii przygotowała dla Was dzisiaj specjalny - świąteczny wpis o tym, jak Wielkanoc obchodzi się na Bałkanach. Zwyczaje, tradycje... znamy to, ale u nas jest zdecydowanie inaczej niż tam. Zresztą, przeczytajcie sami. Życzę Wam przyjemnej, nade wszystko inspirującej lektury!




"O chałwie, czerwonych jajkach i świętym ogniu."

Ponieważ zbliża się Wielkanoc postaram się przybliżyć Wam klimat tego święta na Bałkanach. O tym, że pozostało tylko kilka tygodni przypomina dzień, który nazywa się „wybaczeniem”. Rodziny i znajomi odwiedzają się, żeby usłyszeć to magiczne słowo. Kto z nas nie ma na sumieniu małych grzeszków? Dobrze jest wiedzieć, że poszły w zapomnienie chwile, w których sprawiliśmy komuś przykrość, czasem nieświadomie. W wielu domach zawiesza się chałwę (małe kawałki podwieszone na sznurku, pod sufitem). Ten, kto bez pomocy rąk, chwyci ją ustami, będzie mieć powodzenie w następnym roku.

Tego samego dnia, w Grecji i w innych państwach bałkańskich (tam, gdzie mieszkają ludzie posiadający greckie korzenie) rodzi się siedmionoga Kira Sarakosti - rodzi się jako staruszka, z krzyżem na głowie i rękami złożonymi do modlitwy. Nie ma ust, żebyśmy pamiętali o obowiązującym poście. Raz w tygodniu Kira (wykonana z papieru lub z ciasta) traci jedną nogę. 


Zdj. nadesłane
Z prywatnego albumu autorki



W Łazarovden, dzień przed poświęceniem wierzbowych gałązek, jak kolędnicy w Boże Narodzenie, młode dziewczyny w pięknych strojach odwiedzają sąsiadów. Pomimo obowiązującego postu je się rybę, która na Bałkanach nie jest zaliczana do potraw postnych. 

W Wielką Sobotę odrywamy ostatnią nogę Kiry. Jajka są już pomalowane (robi się to w czwartek lub w piątek). Pierwsze muszą mieć kolor czerwony, bo tak nakazuje tradycja. 

Wieczorem, w Grecji, w Bułgarii, w Serbii, w Macedonii... lądują samoloty z Jerozolimy ze świętym ogniem na pokładzie. Kapłani spieszą się, żeby podzielić się z wiernymi płomieniem, który raz w roku, przez kolejne tysiąclecia, pojawia się w Kaplicy Grobu Pańskiego (pojawia się bez ingerencji człowieka). Przed północą w kościołach gromadzą się ludzie. Światła są wygaszone, bo tę noc ma rozjaśniać święty ogień. Punkt dwunasta, w każdym zakątku Bałkanów – Chrystus zmartwychwstał! – ogłaszają uroczyście duchowni. Wierni zapalają swoje świece od jerozolimskiego ognia, żeby w ich blasku powrócić do domu. W tym momencie dzwony zaczynają grać swoją radosną melodię, w wielu miastach i miasteczkach strzelają kolorowe fajerwerki.


Zdj. nadesłane
Z prywatnego albumu autorki



W Wielkanoc nie może zabraknąć pieczywa, które w smaku przypomina chałkę. To obowiązkowy punkt menu. Podczas splatania trzech wałków ciasta, pozostawia się miejsca, w które już po upieczeniu, wkłada się ozdobione wcześniej jajka.


Kozunak wielkanocny ma ten sam smak w Grecji, w Bułgarii czy w Macedonii 

Składniki: 

-25 g drożdży 

-pół szklanki mleka 

-60 g masła 

-pół łyżeczki soli 

-5 łyżek stołowych cukru 

-+-3 i ¼ szklanki mąki 

-1 jajko 

-1 łyżeczka startej skórki z cytryny lub pomarańczy 

Produkty do posmarowania wierzchu kuzunaka: 1 jajko; 1 łyżka mleka; 2 łyżki pokruszonych orzechów; 2 łyżki cukru pudru. 

Sposób przygotowania: 
Do drożdży dodać 2 łyżeczki ciepłej wody, ½ łyżeczki cukru, ½ łyżeczki mąki; pozostawić na 10 minut. Lekko podgrzać i wymieszać: mleko, masło, sól, cukier; ochłodzić (dodawać do mąki w stanie płynnym). 
Sparzyć wrzątkiem skórkę cytryny lub pomarańczy, odsączyć; ochłodzić (pozostawić na kilka minut na sitku) 
Mąkę przesiać przez sito, dodać drożdże, jajko i wymieszane wcześniej produkty (mleko, masło, sól, cukier) + sparzoną wrzątkiem startą skórkę cytryny lub pomarańczy. 
Ugniatać do czasu, aż ciasto przestanie kleić się do rąk (otrzymane ciasto powinno być miękkie); włożyć do naczynia z przykrywką; pozostawić do czasu, kiedy ciasto zwiększy dwukrotnie objętość. 
Rozdzielić ciasto na trzy części; uformować 3 wałki; każdy poprószyć mąką; zaplatać jak warkocz. 
Wierzch posmarować jajkiem wymieszanym z mlekiem; posypać cukrem, pokruszonymi orzechami. 
Pozostawić do czasu, kiedy ciasto zwiększy objętość. 
Ułożyć w formie wysmarowanej tłuszczem i posypanej mąką.

Rozgrzać piekarnik do temperatury 175 stopni; wstawić ciasto; piec 30-40 minut. 




Życzymy Wam wspaniałych Świąt, w wiosennej atmosferze! 

Skarlet i Albert. 




Zapraszamy do naszego bałkańskiego kociołka. Wśród Recenzji Agi znajdziecie także te, dotyczące naszych książek. A jeśli macie ochotę poczytać trochę fragmentów, są na stronie autorskiej: www.dobulgarii.blogspot.com

Komentarze