[Zapowiedź premiery] Już 17 kwietnia premiera "Nocy w Berlinie" Grzegorza Kozery :)



Kochani!

Wydawnictwo Dobra Literatura ma dla Was wspaniałą propozycję książkową, na którą ja osobiście czekam z wielką niecierpliwością.


Opowieść o miłości i namiętnościach w czasach totalitaryzmu, kiedy niemal każdy wybór decyduje o życiu lub śmierci.

Premiera 17 kwietnia 2018 r.



Historia Joachima Wernera – artysty żyjącego w przedwojennych Niemczech – którego kariera zostaje przerwana, gdy władzę zdobywają naziści.

Gabriele przypominała mu kobietę z obrazu polskiego malarza Podkowińskiego „Szał uniesień”, którego reprodukcję obejrzał w albumie pożyczonym od Hirschfelda. Na płótnie Polaka rudowłosa naga kobieta siedziała na oszalałym rumaku, trzymając się końskiej szyi. Modelka Podkowińskiego była jak Gabriele: dzika, piękna i wyzwolona.


Z Gabriele poznała go Milena Janska, smukła blondynka będąca jej przeciwieństwem. Wyczuwał w niej wyniosłość, która go onieśmielała. Milena również mu pozowała, lecz w odróżnieniu od Gabriele nie została jego kochanką.


Gabriele była mężatką, o Milenie wiedział niewiele. Nigdy jej o nic nie zapytał, a ona o swoim życiu prywatnym mówiła mało. Polubił ją i trochę mu było przykro, że kończy się ich współpraca. Na pożegnanie podarował dziewczynie jej portret namalowany z pamięci. Akty, do których mu pozowała, zabrał Noah Sonnenberg i szybko je sprzedał w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Handlował nie tylko płótnami Wernera i Wolfowitza, lecz także przede wszystkim dziełami mistrzów, takich jak Degas, Renoir i Matisse. Obdarzony talentem do handlu, umiał twardo negocjować i był przy tym cierpliwy. Jeśli tylko u potencjalnego klienta dostrzegł cień zainteresowania wybranym płótnem, potrafił go przekonać do zakupu. Niekiedy uciekał się do kłamstewek. Producentowi serów z Berna sprzedał akt przedstawiający Milenę, mówiąc, że autor oferowanego dzieła uczył się u Maksa Liebermanna, a modelka jest skrzypaczką, co akurat było prawdą. Gdy klient ciągle się wahał, wymyślił na poczekaniu, że dziewczyna dwa razy w tygodniu całkiem nago grywa koncerty Brahmsa i Schuberta w berlińskim klubie RESI przy Blumenstrasse. I ten ostatni argument przekonał szwajcarskiego fabrykanta. Sonnenberg po pożarze Reichstagu i bojkocie żydowskich sklepów spakował się i wyjechał do Paryża. Joachim pomyślał, że marszanda nie myliły przeczucia i w skrytości ducha zazdrościł mu decyzji, na którą on nie potrafił się zdobyć.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...