„Anka i diabeł stróż” Nina Majewska – Brown. Wieloperspektywiczna powieść o tym, jak łatwo dać się omamić pustym frazesom...





Wydawnictwo Edipresse Książki 

Ilość stron: 320 

Nowość wydawnicza 




Moje pierwsze spotkanie z prozą Niny Majewskiej – Brown i miłe zaskoczenie. „Anka i diabeł stróż” jest drugą częścią serii, pierwszej nie miałam okazji czytać, ale po kolejne sięgnę jak najbardziej, a tę można czytać zdecydowanie bez znajomości pierwszej. Pewnych wątków po prostu można się domyśleć. Jak dla mnie to była przyjemność czytelnicza. Autorka nie przebiera w słowach, pisze lekko, z humorem, bez zbędnego zdobnictwa, konkretnie. Jej bohaterowie są niezwykle autentyczni w swych obrazach charakterologicznych. Śmiem twierdzić, że w postaci Anki wiele kobiet znajdzie odrobinę siebie. Każda z nas lubi bowiem, jak się jej słucha, czaruje słowem, umiejętnie wyłapuje pragnienia ze wspólnych konwersacji, ale przede wszystkim, jak zapewnia się poczucie bezpieczeństwa i wrażenie, że jest się dla kogoś ważnym. Chociaż przez chwilę chcemy być adorowane i mieć poczucie odwzajemniania naszego uczucia. 


Anka ma czterdzieści lat i za chwilę zostanie babcią. Mąż zdaje się oddalać, nie rozumieć jej potrzeb. Wciąż dochodzi między małżonkami do coraz ostrzejszej wymiany zdań. Syn zdaje się, że nie dorósł do roli przyszłego ojca, w ogóle nie ma poczucia obowiązku, zatroszczenia się o swoją ciężarną dziewczynę, żyjąc na koszt rodziców. Ale Anka znalazła sposób, jak umilić sobie czas i połechtać zdruzgotane ego. Wiązać się to będzie z nadwyrężeniem zaufania przyjaciółki, która za wszelką cenę pragnie sprowadzić Ankę na ziemię i otworzyć oczy na twarde fakty, podsuwając mocne dowody na jej chwilowe zamroczenie. 


Mimo poruszanych tematów, życiowych problemów, autorka pokazuje je z kilku perspektyw. Każdy bowiem jest w tej opowieści narratorem i widzimy jego spostrzeżenia na daną sytuację, czy wydarzenia. Każdy ma bowiem inne odniesienie. Bohaterowie nie żyją w hermetycznym świecie. Osadzeni we współczesnych realiach, mają swoje tajemnice, uczucia, marzenia, pragnienia. Każdy z nich ma swój własny autorski plan na przyszłość. Kogoś się pozbyć, wyeliminować, zagarnąć ile się da, otworzyć się na nowe, dać szansę miłości, która przyszła do nas od zupełnie obcej osoby. 




„Anka i diabeł stróż” to lekka, z dystansem nakreślona opowieść o tym, jak łatwo w życiu dać się omamić płytkim frazesom bez pokrycia. Jak szybko odrzucamy codzienną rutynę na rzecz górnolotnych oczekiwań i uczuciu, które zakrywa nam oczy fałszywymi maskami, których na pierwszym planie nie zdajemy się dostrzegać. Nina Majewska – Brown nakreśliła bardzo dogłębnie sylwetki swoich bohaterów, którym nie szczędzi sinusoidy emocjonalnej, stawiając przed nimi trudne pytania, by mogli dokonywać jeszcze trudniejszych wyborów. To opowieść o nieumiejętności prowadzenia otwartego dialogu, znikania w swoim świecie. Intryguje skomplikowanymi afektami i relacjami. 

Jestem ciekawa kontynuacji, jak dalej rozwiną się niepozamykane wątki. Ta część zakończyła się frapująco. Szczerze Wam polecam! 


Za książkę dziękuję:






Komentarze

  1. Fajnie się zapowiada:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie jest, chociaż staram się unikać słowa - fajnie. Książka jest świetna! :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie... Może sięgnę po nią, jak skończę swoją aktualną lekturę ("Strażniczka miodu i pszczół" - na wakacje jak najbardziej polecam!!) :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...