„Faustynka. Opowieści patriotyczne” Wioletta Piasecka. Ciepła, wzruszająca opowieść o wielkiej pasji, marzeniach, determinacji, sile, odwadze, nadziei...





Wydawnictwo NIKO 

Ilość stron: 80, oprawa twarda 

Nowość wydawnicza 




„Język polski jest piękny i melodyjny. Można wyrazić nim i miłość, i tęsknotę, i wiarę, i nadzieję. Wszystko.” 


Każdy ma swojego czarodzieja, ale nie takiego jak w bajkach o księżniczkach i książętach. Ten czarodziej opowiada najpiękniejsze historie, chroni nas przed złem świata, a każde potknięcie zamienia w życiową lekcję. Ten czarodziej maluje przed nami wizje dobrego kraju, mówi o nim z uwielbieniem, podkreślając tożsamość narodową. Czy wiecie już, kto jest tym czarodziejem? 


„Faustynka” jest drugą książką autorki, która należy do cyklu „Opowieści patriotyczne” napisaną z okazji 100 lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Cieszę się, że autorka podjęła tak ważny trud w stworzeniu tych pięknych opowieści, co w moim mniemaniu wcale nie należy do łatwych. Wioletta Piasecka wiele miejsca poświęciła tej wspaniałej postaci, jaką bez wątpienia była Faustyna Morzycka, inspiracja Stefana Żeromskiego do „Siłaczki”. Ale w książce przewija się więcej ważnych dla kultury Polski nazwisk. 


Mała Faustynka urodziła się i pierwsze lata dzieciństwa spędziła na Syberii po tym, jak jej ojciec za działalność patriotyczną oraz udział w powstaniu styczniowym został zesłany na dwadzieścia pięć lat. Żona Juliana Morzyckiego nie była z tego powodu zadowolona, co wyraża na każdym kroku. Splot wydarzeń sprawił, że powróciła z córkami do Polski. Faustynka nie czuła się najlepiej w domu babci. Nie rozumiała panujących w nim zasad i nakazów. Najgorzej jednak znosiła nieobecność ojca i wciąż nadszarpywane jego dobre imię przez babkę. To, co wydarzyło się później w życiu Faustyny ukierunkuje jej światopogląd. Faustyna uodporni się na naciski, nabierze jeszcze większej odwagi do tego by działaś na rzecz Polski. A co sprawiło, że znalazła się pod opieką państwa Nowickich, że wyjechała z domu matki, tego dowiecie się z tej niesamowicie frapującej lektury. 


Historia Faustynki pokazuje, jak wyglądał nasz kraj pod zaborami, kiedy nie było nas na mapach świata. Autorka nakreśliła bardzo wyraziście swoją bohaterkę, pokazała, jaką miała w sobie siłę, odwagę do stawiania twardych kroków do nauki języka polskiego, jak wielką determinację w uczestniczeniu w tajnych spotkaniach Tajnego Koła Oświaty Ludowej, czy tajnym nauczaniu polskiego w Nałęczowie. 


To ciepła, wzruszająca opowieść, napisana bardzo czytelnie, na wspólne czytanie i dyskutowanie z dzieckiem. To książka o wielkiej pasji, marzeniach, determinacji, sile, odwadze, nadziei. Niech stanie się inspiracją dla wielu czytelników, niech uczy miłości do ojczyzny, niech stanie się drogowskazem dla tych, którzy się wahają, przepełnieni niepewnością. Wielokrotnie się wzruszałam i przeżywałam, z zapałem śledziłam treść i dokonania Faustyny Morzyckiej, co zachęciło mnie do odkrycia jej osoby. Zachęcam i Was do wielokrotnego sięgania i czytania! Uroku i całość dopełniają ilustracje autorstwa Katarzyny Fus. Szczerze i z serca polecam! 


Za książkę dziękuję autorce :)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...