[Patronat medialny] „Dwa brakujące słowa” Zbigniew Kowerczyk. Świetna przygodowa opowieść, w której nie brakuje emocji oraz anonimowych wiadomości...



Wydawnictwo Papierowy Motyl 

Ilość stron: 310 

Nowość wydawnicza 


Cieszę się, że powstają tego typu książki, które łączą ze sobą przyjemne z pożytecznym. Pokazują, że nie trzeba się uprzedzać do obcych, nowych osób, wystarczy się otworzyć na nowe przyjaźnie, by dostrzec, że czasami wnoszą w nasze życie jednak wiele dobrego. Szkoła, w której akcję osadził autor jest szkołą specyficzną. Tak jak jedna z głównych bohaterek, Justyna. Szkoła dla niedowidzących i niewidomych skupia różnych uczniów. Skończyły się wakacje, czas na powrót między mury szkoły. Grupa przyjaciół aklimatyzuje się na nowo. Ale, czekają na nich pewne zmiany i niespodzianki. Nowa koleżanka Justyna. Czy młodzi szybko przyjmą nową koleżankę do swojego kręgu? 


Zbigniew Kowerczyk zawarł w swej powieści wątek tajemniczych, zagadkowych wiadomości, które otrzymuje nowa uczennica. Grupa przyjaciół postara się ją rozwikłać. Autor nakreślił bardzo charakternych bohaterów. Nie wszystkim spodoba się, że osoba Justyny z przytupem wejdzie w ich, jak im się wydawało, hermetyczny świat. Obok śmiałych młodych bohaterów, mamy tutaj pewne tajemnicze informacje, które niczym szarady próbują zatruć życie nowo przybyłej. Justyna dotychczas nie miała żadnych problemów. Od momentu otrzymania anonimowej wiadomości, zaczyna przyglądać się swojemu otoczeniu. Zasiane przez anonima ziarenko niepewności pobudza naszą ciekawość. Wzrasta napięcie, a akcja zaczyna na dobre się rozkręcać. 




Autor napisał intrygującą powieść, w której świat szybko się wnika poprzez płynną akcję, interesujące wątki, autentycznie nakreślone problemy młodzieży. Kowerczyk pozwolił im na to, by kłębiły się w nich niejednoznaczne emocje. Pozwolił im na dokonywanie decyzji, popełnianie błędów, ponoszeniu konsekwencji swoich działań. Zasiał w ich świadomości pewną nutę niepewności, chęć niesienia pomocy. Znakomicie oddał klimat ówczesnej młodzieży, posługując się typowymi zwrotami, żywymi dialogami. To bohaterowie, którzy świetnie się rozumieją, dobrze czują się swoim towarzystwie. Mają wątpliwości, ale też różne zdolności. Dedukują, obserwują, mają swoje uczucia i czasami się w nich gubią. 


Dlaczego „Dwa brakujące słowa”? Bo to nie tylko spora dawka niezapomnianych emocji, ale też świetna przygoda, intryga i dystans. To opowieść nie tylko o młodzieży, dla młodzieży. To powieść dla rodziców, gdyby chcieli zrozumieć świat swoich dzieci, szczególnie jeśli są oni tak wrażliwi i wyjątkowi, jak bohaterowie powieści Zbigniewa Kowerczyka. Autor nie idealizuje ich rzeczywistości, nie steruje nimi, nie moralizuje. Pokazuje czym jest prawdziwość. A wszystko w odpowiednim tonie, bez moralizatorstwa. Autor podkreśla, że przyjaźń jest zawsze piękna i silna. Tylko od nas zależy, czy damy ją pokiereszować życiu. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, dlatego bardzo Wam polecam! 







Dziękuję: 








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...