[Patronat medialny] „Podróż po horyzont” Iwona Walczak. Czasami podróże pomagają nam zrozumieć samego siebie...





Wydawnictwo Replika 

Ilość stron: 320 

Nowość wydawnicza 




„Każda droga jest inna, nawet idąc z tą samą osobą, za każdym razem co innego zaprzątnie naszą uwagę i inne mamy oczekiwania.” 

Książki Iwony Walczak są jak inspirujące podróże. Ale nie tylko w konkretnie namacalne miejsca na ziemi. Przede wszystkim to podróże w głąb siebie, w poukrywane na dnie serc i dusz pragnienia, uczucia, potrzeby stabilizacji, zaspokojenia i udzielenia niezbędnych odpowiedzi na kłębiące się pod skórą pytania. „Podróż po horyzont” to niezwykle inspirująca podróż w głębiny greckich klimatów, poprzez plastyczne opisy wypełniona po brzegi cudowną atmosferą, bajecznymi krajobrazami, zapachami, smakami. Iwona Walczak lubi komplikować również życie swoim bohaterom, tworząc ich bardzo wyraziste sylwetki, mocne charaktery, wplątując w nici losu w taki sposób, by pokazać, że przeszłość lubi dotykać swoimi mackami w różnych momentach naszego życia, ale dla nas – niespodziewanych i najmniej oczekiwanych. 


Autorka roztoczyła aurę wokół Agnieszki, głównej bohaterki, że od pierwszych wersów jesteśmy blisko niej, starając się zrozumieć jej postępowanie i powzięte decyzje. Dla niej samej niełatwe, ale udowadniające, że wystarczy impuls, by podążyć za czymś ulotnym, nieokreślonym, co pośrednio ma być ukojeniem dla naszych wewnętrznych niepokoi, pozwalającym rozwiać wątpliwości, czy wahania. Podróż do Grecji okaże się dla Agnieszki nie tylko krokiem do zrozumienia własnego „ja”, ale przede wszystkim do próby zrozumienia decyzji i wyborów jaj matki. Znalezione przypadkiem listy od dawnej przyjaciółki matki – Elle stają się iskrą do podróży, podążania śladem dawnej przyjaźni i odkrycia przeszłości Greczynki. Ta podróż okaże się niezwykle inspirująca. Każda historia bowiem ma swoją specyfikę, indywidualność wokół której tworzą się odrębne nici prowadzące do konkretnych osób i ich życiorysów. 


Iwona Walczak poprowadziła akcję dwuwarstwowo. Pod pierwszą kryje się podróż Agi, pod drugą retrospekcyjne opowieści Elle. To z nich dowiadujemy się, dlaczego Greczynka powróciła do kraju, z którego pochodzili jej rodzice, co zmusiło ją do pozostania, jak ułożyło się jej życie na Korfu. Te opowieści przeplatające się ze sobą tworzą wyrazisty klimat owiany niesamowicie epickimi krajobrazami, jak na obrazach u impresjonistów, aż chce się wziąć pędzel i malować oczyma wyobraźni. Ta podróż była potrzebna nie tylko Adze, ale i Wiktorowi. Ich związek w pewnym momencie zaczął dryfować zamiast poruszać struny serca. 




Autorka gra naszymi emocjami. Zaskakuje, inspiruje, tworzy sugestywne wątki. Z przyjemnością zatopiłam się w tej porywającej historii, która flirtuje z nami od pierwszych wersów, tworząc pewien rodzaj tajemniczej, refleksyjnej, zadającej pytania o najważniejsze aspekty podróży – w głąb siebie i wsłuchanie się w to, co chce nam powiedzieć nasze serce. Zainspirujcie się, dajcie się porwać tej wspaniałej opowieści! 

Szczerze polecam! 



Za książkę dziękuję:









Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...