[Premierowo] „GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D.” Magdalena Witkiewicz i Marzena Grochowska. Kopalnia inspiracji, morze motywacji...





Wydawnictwo Od Deski Do Deski 

Ilość stron: 256 




„Życie, praca, związek, pieniądze, zdrowie, szczęście, marzenia. Dlaczego tak jest, że jedni są na szczycie, a drudzy na samym dnie? Dlaczego jednym się ciągle udaje, a mnie nie? Dlaczego muszę tak całe życie cierpieć? No właśnie, dlaczego?” 

Dzisiaj oficjalną premierę ma długo wyczekiwany poradnik Magdaleny i Marzeny „GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D.” Tytuł tak bardzo sugestywny i chwytliwy, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Cieszę się, że ta książka powstała i to w dodatku przez nasze krajanki. Tyle jest poradników i zagranicznych książek coachingowych, aż się prosiło o to, by wreszcie ktoś napisał o nas i naszych problemach. Jestem przekonana, że wiele osób (nie tylko kobiet) odnajdzie cząstkę siebie w książce. Naszpikowana konkretnymi przykładami z życia po to, by pokazać, że nas wszystkich coś łączy. W życiu bowiem różnie się układa. I to nie jest tak, że zawsze jest i będzie super pozytywnie. Dopadają nas sprzeczności, wątpliwości. Napotykamy trudności, problemy. To nie jest tak, że zawsze będzie słonecznie i kolorowo. Muszą być pewne kontrasty, by dostrzec jego głębię, a nawet prawdziwość. 

„Życie to karuzela emocji. Nie można się tylko ciągle śmiać lub nieustannie płakać, nawet gdybyśmy nie wiem jak bardzo się starali, po prostu się nie da. Każdemu się zdarza wpaść w dołek, mieć kryzys, nawet najlepszym.”


O tej prawdziwości, przestrzeni między afektywnym wzlotem i upadkiem traktuje książka tych dwóch wspaniałych kobiet. Na przykładzie konkretnych bohaterów – zwyczajnych, podobnych do nas, niczym się niewyróżniających nakreślono liczne opowieści z życia wzięte. Ci bohaterowie mieszkają w Czarnej Dupie. Nazwa metaforyczna, jednakże najzupełniej świadomie dostosowana. Nic tak bowiem nie określa naszego stanu, jak odpowiednio dopasowane słownictwo i to najczęściej to potoczne, przysłowiowe. 

„Czarna Dupa to stan umysłu, a nikt inny tylko ty jesteś jego właścicielką, zatem jeśli uznasz, że już pora odkurzyć pajęczyny, zapraszamy w drogę. Niczego się nie obawiaj, nie ty pierwsza i nie ostatnia byłaś lub jesteś gościem tej jakże mało malowniczej miejscowości.” 

W Czarnej Dupie widzimy wiele kontrastów, wiele przykładów na to, jak szybko i łatwo znaleźć się w tej nietypowej miejscowości. Książka obrazuje poczucie naszej wartości, stanu umysłu, świadomości. Jak podkreśla Marzena Grochowska, aby nie trafić do punktu zwanego Czarną D. potrzeba akceptacji siebie, uświadomieniu sobie swojego położenia i przede wszystkim przyznaniu się do tego, że potrzebujemy po prostu pomocy. Bardzo spodobało mi się, że autorki podkreślają znaczenie psychologa i psychiatry w naszym życiu. To nie słabość, tylko zupełnie coś normalnego takie korzystanie z tego rodzaju pomocy i w żadnym wypadku nie powinniśmy się tego wstydzić. 

„Dbanie o siebie to taki wewnętrzny barometr, który pokazuje, na ile siebie akceptujesz, na ile umiesz na siebie patrzeć sercem, nie tylko oczami. Traktuj siebie jak świątynię, nie jak śmietnik i nieważne, czy tyczy się to jedzenia, czy myśli. Stajesz się tym, czym się karmisz. Bycie ze sobą w zgodzie daje niesamowity komfort życia.” 




Lekko, z humorem, dystansem. Uważam tę książkę za kopalnię inspiracji, morze motywacji. Wiele w niej mądrości, afektywnych cytatów, które zapadają w pamięć i skłaniają do tego, by po książkę sięgać nie raz i nie dwa. Całości szyku i elegancji dopełniają świetne ilustracje w wykonaniu Joanny Zagner – Kołat. Rewelacyjna! Szczerze polecam! 









Za książkę i możliwość zrecenzowania dziękuję:







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...