[Audiobook. Patronat medialny] „Słoneczko” Maria Buyno-Arctowa. Wzruszająca opowieść o prawdziwości życia...





StoryBox.pl 

Czas trwania: 6 godz. 48 min. 

Czyta: Hanna Kinder – Kiss 



Ktoś kiedyś mnie zapytał, czy można wzruszać się słuchając audiobooka. Uwierzcie mi, że można. Ja przy wielu opowieściach w wersji audio siedzę w zadumie słucham, reflektuję się, rozczulam. Ale są też opowieści, które wyzwalają w nas różne emocje, wzburzenie, zdenerwowanie, irytację. Słoneczko to nazwana przez najbliższych mała dziewczynka Marysia, która po śmierci mamy trafia pod opiekę jedynej cioci i jej dzieci. Dziewczynka ma pogodne usposobienie, potrafi promiennym uśmiechem, swoją często dziecięcą bezpośredniością odbierać rzeczywistość. Jednym się to podoba, drudzy traktują Marysię, jak zło konieczne. 


Ta prosta, sugestywna opowieść przypomina o wartościach, które z czasem zacierają się w naszym życiu. Z mądrym i ważnym przesłaniem. Skłania do głębszych refleksji, staje się świetnym tematem do szerszych rozmów, szczególnie z dziećmi. Bo często w życiu jest tak, że jednym los podsuwa tylko karty wygrane, a drugim macha nimi pod nosem. Marysia to przykład małej bohaterki, która mimo przeciwności zawsze zarażała optymizmem i uśmiechem. Promienna, wesoła, którą chciałoby się przytulić do serca i obdarować tylko dobrem. 


Mimo, iż książka w pierwszej wersji została wydana dziewięćdziesiąt osiem lat temu, zupełnie nie traci na wartości i uniwersalności przesłania. Takie książki powinniśmy podsuwać młodym czytelnikom, które przede wszystkim poruszą ich serca i zostaną na znacznie dłużej. Uroku treści dodaje znakomita interpretacja Hanny Kinder – Kiss. Lektorka w pełni profesjonalnie oddała klimat tej opowieści i napięcie, jakie nam towarzyszy podczas jej słuchania. Szczerze polecam! 


Za audiobooka dziękuję:





Komentarze

  1. To książka mojego dzieciństwa. Kupiona w krakowskim antykwariacie, bo tak w ogóle ukazała się przed II wojną światową. A w moich wspomnieniach ma specjalne miejsce. Została ona w latach pięćdziesiątych przerobiona na wersję sceniczną przez naszego prowadzącego Kółko Teatralne, w którym wiele lat grałam. I w tymże "Słoneczku" grałam czarny charakter czyli Hankę.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne wspomnienia. Cieszę się, że ta książka przywołuje wiele ciepłych i pozytywnych emocji, wspomnień, czy wzruszeń. Wierzę, że i współczesne pokolenia znajdą w niej wątki, które przeniosą ich w inną rzeczywistość :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Prześlij komentarz