[Audiobook] „Skazaniec. Tom III. Za garść srebrników” Krzysztof Spadło. Szorstko i intrygująco...





Wydawnictwo Silver Lemon 

Czyta: Leszek Wojtaszak 

Czas trwania: 14 godz. 25 min. 



Seria Krzysztofa Spadło zdobywa coraz szersze grono czytelników, a ja się cieszę, że grono to zasilam i mam możliwość poznawać dalsze losy wronieckiego więzienia wraz z jego głównym bohaterem, Ropuchem. W każdej części jest ta niesamowita więź z tym miejscem, bohaterem i emocjami, które momentami potrafią sięgać zenitu. Pomimo wszelkich dramatów i niechluby, bo więzienie przecież nikomu nie kojarzy się pozytywnie, a już na pewno nie jego osadzeni. Ta cześć zdaje mi się bardziej refleksyjna. Ropucha dopadają wewnętrzne rozterki, dzisiaj nazwalibyśmy ten stan tzw. bólem duszy. Bohater przygląda się swojemu życiu, wchodzi w tzw. wiek chrystusowy - przełomowy, trochę mistyczny. Dopadają go coraz częściej wspomnienia, rozedrgane myśli. 


Stefan Żabikowski opisuje zmiany wewnątrz więzienne, jakie nastąpiły po tragicznej śmierci Szumskiego. Wszystko jakby się uspokoiło wokół, jest trochę mniej brutalności i gwałtownych zachowań. Franc jednak zdaje się być dobrym następcą Szumskiego. Wewnątrz murów szybko rośnie korupcja, każdy zarabia na czym się da. Nastroje podsyca również niepewność i trudna sytuacja polityczna Polski, przełomowe momenty w historii kraju, które otrzymujemy w formie relacji okiem więźnia. Żabikowski opisuje również inne ciekawostki, jak chociażby pojawienie się we wronieckim więzieniu Stefana Bandery. To wszystko, to preludium do momentu wybuchu II światowej. 


Krzysztof Spadło umiejętnie lawiruje między nastrojami więźniów, ich dziwnych relacji, a nawet dawnych zadr, drastycznych wątków. Jego bohaterowie, mimo iż są więźniami, to są to postaci bardzo charakterystyczne. Nic dziwnego, że Ropucha w którymś momencie dopada sentymentalizm i dziwne stany depresyjne. Sytuacja nie jest za wesoła ani we więzieniu, ani poza jego murami. Autor skrzętnie dawkuje nam emocje, bez lukrowania, czy podrabiania ówczesnej atmosfery. Wszystko skrzętnie dopracował, skupiając się na każdym aspekcie, który mógłby zaważyć na odbiorze. Posługuje się odpowiednim językiem, obrazuje plastycznie rzeczywistość bez zbędnego przegadania oraz konfrontuje dwa światy: więzienny i okalający mury. I oczywiście – z przytupem kończy trzeci tom, intrygując swoim zamysłem. 

Całości szyku dodaje znakomita interpretacja Leszka Wojtaszaka. Charakterystyczna barwa głosu, odpowiednio dobrana intonacja, modulacja, świetnie i profesjonalnie oddają klimat książki. 


Szczerze polecam! 



Za audiobooka dziękuję autorowi





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...