„Dwa zwykłe słowa” Ashley Rhodes – Courter. Afektywna książka, w której nie brakuje szczerych zwierzeń, prawdziwych uczuć i wywołujących w nas współczucie odczuć...




Wydawnictwa Replika 

Ilość stron: 310 

Nowość wydawnicza 


To tylko pozornie łatwa w odbiorze historia. Autorka opisuje w niej swoje dotychczasowe życie, wcale nie usłane różami. Dzieciństwo i młodość spędzona pod różnymi dachami obcych ludzi, próby aklimatyzacji w nowym środowisku i otoczeniu, wreszcie kakofonia emocji dziecka, które pragnie tylko jednego – miłości. To bez wątpienia trudna afektywnie książka, w której nie brakuje szczerych zwierzeń, co spotykać mogło dorastającą dziewczynę, potrzebującą wsparcia, zrozumienia, oderwania od bolesnej przeszłości, natrętnie przelewającą jej doznania w próżnię, odbijającą nadzieje i prośby niczym słowa bez pokrycia od ścian. 

„Nigdy nie sądziłam, że dwa zwykłe słowa będą miały taki wpływ na moje życie, nawet jeśli nie były to te, które miałam wypowiedzieć.” 



Takich historii może być wiele. To nie fabularyzowana powieść, a rodzaj biografii – opowieści o życiu, w którym dziecku nie daje się żadnych praw, nie słucha tego, o czym mówi. Takich życiorysów jest wiele. To przykre i najgorsze z możliwych, bo dziecko nie powinno odczuwać błędów rodzicielskich. Ashley doświadczyła najgorszego. Przemocy fizycznej i psychicznej. Dorasta bez jakichkolwiek wzorców i to przez dziewięć lat. W samotności, niezrozumieniu, wielokrotnym odtrącaniu. To nie tylko opowieść autorki, ale też poboczne głosy dzieci, dla których placówki będące domem zamiast opieki doznawały z ich strony upokorzenia oraz manipulacji. 


Nie ma jeszcze złotego środka na krzywdę dziecka. A te, jak Ashley doświadczają wiele zła. Żyją często złudnymi nadziejami i pustymi frazesami, po których przychodzi tylko rozczarowanie. Rzadko szczęście się do nich uśmiecha, zdani na własną kreatywność i hart charakteru. Ta książka przepełniona bólem, żalem, tęsknotą nie jest opowieścią fikcyjną lecz opartą na autentycznych faktach książką, w której dominują emocje. Zaskakuje przebiegiem zdarzeń, wzbudza nasze współczucie i sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Szczerze polecam! 


Za książkę dziękuję:









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...