„Magnetyczni” Eliza Segiet. Nigdy nie jest za późno na to, by pamiętać...





Wydawnictwo SOWELLO

Ilość stron: 88, oprawa twarda

Nowość wydawnicza




„Normalność jest wtedy,
gdy ludzie nie krzywdzą ludzi,
a dzieci nie bawią się w zabijanie!”

To fragment wiersza „Morze mgieł”, który znajduje się w najnowszym tomiku „Magnetyczni” Elizy Segiet. Tomik przywędrował do mnie całkiem niedawno, a ja mogę delektować się jego płynącą liryką w każdej chwili. I za każdym razem, kiedy biorę go w dłonie włącza mi się w myślach melodia pięknej, sugestywnej piosenki w wykonaniu Krzysztofa Klenczona i Czerwonych Gitar „Biały krzyż”. Tomik Elizy Segiet podejmuje bardzo trudną tematykę. I nie ma przesady w tym, żeby napisać, iż nigdy nie jest za późno na pamięć. Ważne, by ją pielęgnować w każdym momencie naszego życia, by o niej mówić, przekazywać dalej - młodszym. 

Eliza Segiet w „Magnetycznych” porusza temat holokaustu, brutalności wojny, ofiarach tamtych ciężkich czasów. O krzywdzie i brutalności, jaką człowiek zgotował drugiemu człowiekowi. W takich chwilach włącza się lampka ostrzegawcza. Historia lubi zataczać koło. Oby nigdy nie powtórzyło się to, co w niechlubnej historii ludzkości: „Życie jest/ -drżeniem./ Pomimo wszystko/ to nadzieja na kolejny/ -uśmiech przypadku.” Ładunek emocjonalny przy wierszach „Magnetycznych” jest niezwykle ogromny i sugestywny. To poezja trochę inna od tej, którą miałam okazję poznać przy okazji poprzednich tomików poetki. Wiele w nich obrazów zagłady Żydów, śmierci, strachu, upodlenia człowieka i poezja stawiająca współczesnemu odbiorcy wiele trudnych i niejednoznacznych pytań. Poezja, która przygląda się wartościom i znaczeniom poszczególnych słów, jak choćby w wierszu „Człowiek”: „Tam gdzie pociągi/ dowoziły ludzi,/ były kominy.// Wraz/ ze śmiercionośnym dymem/ - ulatywały marzenia.// Ufni,/ bez pożegnania/ stracili sens i znaczenia słowa/ - Człowiek.” 


Poetka nie obawia się stawiać również w swoich wierszach pytań, brutalnych tez, czy odważnych określeń, prowokuje, zaskakuje. Segiet pokazuje zdeptanie wartości moralnych, elementarnych zasad kodeksu moralnego. Kreśli obrazy zwierzęcych instynktów człowieka – zarówno z perspektywy ofiary, jak i obserwatora z boku, przyglądającemu się katom, oprawcom. Poetka stopniuje nasze odczucia, bezwzględnie odziera wojenną rzeczywistość, horyzontuje uczucia. Ta poezja pokazuje dramat jednostek, wyraża wewnętrzny bunt zastraszonych mas, indywidualizuje uczucia, poraża bezpośredniością. Mówi głosem stłamszonych i zaszczutych, kobiecym i męskim, nie ujednolica. Nadaje kształtu liryce wojny niosącej makabryczne obrazy zamordowanych, czy tych, którzy świadomie czekają na śmierć patrząc jej w oczy na chwilę przed egzekucją.


„Magnetyczni” Elizy Segiet to poezja obok której nie można przejść obojętnie. Poetka przypomina o tym co było. Historia niesie wiele pytań i refleksji, a poezja „Magnetycznych” zdaje się nie zapominać. Przejmujący ton liryki tomiku zabiera nas w miejsca kaźni, wszechobecnej śmieci. Te dziesiątki lat po wojnie trzeba tę pamięć wypominać na nowo, wskrzeszać ludzkie odruchy, głośno przypominać, by nigdy nie nastąpiła powtórka. Eliza Segiet kreśli poetykę pełną człowieczego losu, by uchronić od zapomnienia. Szczerze i bardzo polecam!


Za tomik i niezapomniane wrażenia przy jego lekturze dziękuję autorce






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

[Audiobook. Patronat medialny] „W maratonie życia” Anna Harłukowicz-Niemczynow. Życie to rodzaj maratonu, w którym tylko od nas zależy, jak rozłożymy sobie jego oddechy, gdzie poszukamy właściwych proporcji, by odnaleźć samego siebie i poczucia własnej godności...