„Odzyskane dzieciństwo” Zuzanna Arczyńska. O życiu prawdziwie i szczerze...





Wydawnictwo Szara Godzina 

Ilość stron: 288 

Nowość wydawnicza 


Zuzanna Arczyńska w swej najnowszej powieści pokazuje życie od kuchni. Bez udziwniania, lukru, słodkich minek, czy fałszywych masek. Odziera rzeczywistość swoich bohaterów z pozorności, która często potęguje w nich bunt, zaskakujące wybory, trudne decyzje. Pokazuje, jak kruche może być poczucie szczęścia, bezpieczeństwa, czy chęć posiadania ciepła rodzinnego, spokoju i zrozumienia. W „Odzyskanym dzieciństwie” miesza się radość ze łzami, sukces z porażką, ale przede wszystkim emocje, które momentami sięgają zenitu. 


Zuzanna Arczyńska debiut ma za sobą, jednak to właśnie „Odzyskane dzieciństwo” jest debiutem papierowym. Autorka zaskakuje, a moje zaufanie zdobyła niezwykłą autentycznością i prawdziwością podejmowanych wątków. To nie jest książka lekka w swej wymowie merytorycznej. Nie sposób przejść obojętnie wobec krzywd i zagubienia dzieci, które w swoim życiu od najmłodszych lat nie mają żadnego steru, by kroczyć właściwymi ścieżkami. Brak poczucia bezpieczeństwa i miłości powoduje u nich wewnętrzny chaos. Tutaj właśnie dorośli są odpowiedzialni za skrzywienie emocjonalne dzieci... I te historie są do bólu prawdziwe, nieprzerysowane, brutalne, smutne. Każdy z bohaterów czegoś w życiu szuka. Zrozumienia, miłości, rodzinnego ciepła, odrobiny szczęścia i możliwości spełnienia marzeń, często delikatnych, jak bańka mydlana. 


Autorka plastycznie nakreśliła problemy swoich bohaterów. Autentycznych, samotnych w swoim hermetycznym świecie, pragnących jedynie bliskości kogoś, komu mogą wreszcie zaufać i zbudować na nowo w swoich oczach obraz dorosłego. Zuzanna Arczyńska używa prostych argumentów do tego, by odzwierciedlić prawdziwe życie. Wiele razy można się przy tych historiach wzruszyć. Każda bowiem z nich wpisana w kod bohatera, to niezwykle afektywna opowieść, która poruszy serce odbiorcy. Autorka nie używa grzecznościowych form, nie tworzy sztucznych relacji. Prawdziwość tej opowieści polega na jej dowolnym formowaniu i dokładaniu, jako osobnego elementu do całości układanki. 


„Odzyskane dzieciństwo” zmusza do głębszych refleksji, stawia pewne pytania. Pełna emocji, zaskakujących zwrotów akcji i atmosfery, która nie da o sobie długo zapomnieć. Powieść, która zatrzymuje nas na dłuższą chwilę i pozwala spojrzeć na otaczającą rzeczywistość z nieco innej strony. Szczerze i bardzo polecam! 


Za książkę dziękuję:





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas