[Patronat medialny] „Zło – To” Paweł Famus. Intryguje niezwykłym rozmachem, pokazuje przyszłość z wielu perspektyw, założeń i wizji autora...





Wydawnictwo Literackie Białe Pióro 

Ilość stron: 346 

Nowość wydawnicza 


Książka Pawła Famusa jest gratką dla tych, którzy uwielbiają intrygujące, porywające lektury science fiction. Sama siebie nie podejrzewałabym o wybór takiej książki, bowiem ta tematyka jest mi kompletnie obca i niezbyt przeze mnie lubiana, jednak przyznaję - dałam się wciągnąć w wir płynącej, dynamicznej akcji, która w żadnym wypadku nie zwalnia, a wręcz pokazuje niezwykle prężny rozmach autora. W pomyśle na fabułę, zbudowaniu emocjonującej warstwy oraz znajomości detali pozwalających mu na szczegółowym i precyzyjnym opisie terminów kosmicznych oraz bogatego zaplecza militarnego. Autor pokazuje swą znakomitą formę. 


Czy bylibyście w stanie wyobrazić sobie Polskę, jako największe i najpotężniejsze imperium? A jednak... U Pawła Famusa jest to jak najbardziej możliwe. Przyszłość opanowana przez obcą rasę, sztuczną inteligencję, zaś w tle wojna między galaktykami i nowymi gatunkami, które miały okazję wytworzyć się w ciągu setek lat. Famus zbudował obraz Polski, jako potęgi wojskowej, podzielonej na bazy, która nie ma sobie równych. Te międzygalaktyczne wyprawy, spektakularne odkrycia budzą pewien rodzaj zdziwienia, a jednocześnie wywołują falę pytań i spekulacji, bo tak naprawdę nie wiemy, jaka czeka nas przyszłość. W tym wszystkim są pokazane relacje międzyludzkie, emocje, odczucia i zwykłe codzienności. Niemożliwe? W tej opowieści wszystko jest możliwe i co najważniejsze - zaskakujące. 


Jak dla mnie to książka napisana z niezwykłym rozmachem, ukazująca przyszłość z wielu perspektyw, założeń i wizji autora. Jednakże nikt nie powiedział, że to tylko wizje, nic przecież nie jest specjalnie przesądzone. Autor zaskakuje plastyką opisów, bardzo wyraziście nakreślonymi bohaterami, bogatą znajomością specjalistycznej terminologii. Książka pobudza wyobraźnię, wywołuje mieszane uczucia, buduje pytania o tym, dokąd zmierza ludzkość i czy kiedyś nie przyjdzie nam się zmierzyć w walce z tym, co technologicznie byliśmy w stanie sami stworzyć. Chociaż nie posiadam jakiegoś szczególnego obeznania w tym temacie, to książka zrobiła na mnie duże wrażenie i szczerze Wam polecam! 


Za książkę i patronat dziękuję:









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas