[Przedpremierowo] „Księga dzikości” David Scarfe. Czasami warto obudzić w sobie dzikie instynkty...





Wydawnictwo Insignis 

Ilość stron: 272, oprawa twarda 

Premiera 09.05 



„Kiedy słuchamy muzyki natury, odkrywamy, że wszystko na Ziemi ma wkład w jej harmonię”
Hazrat Inayat Khan 


Obserwując coraz modniejsze survivalowe spędzanie wolnego czasu na łonie dzikiej natury zastanawiam się, na ile współczesny człowiek przywiązuje uwagę do otoczenia będąc na zwykłym, codziennym spacerze? Czy spoglądając na chmury zastanawiamy się, jak powstają i jakie są ich rodzaje? Czy wpatrując się w gwiazdy jesteśmy świadomi, jak ważną rolę odgrywają w naszym życiu? To niby błahe i pozornie nieistotne. W rzeczywistości, od momentu pojawienia się naszego gatunku na ziemi jesteśmy wspólnym elementem koegzystencji. Survivalowe kursy nigdy nie oddadzą tego, co natura w rzeczywistości jest w stanie nam ofiarować. A przecież z jej dobrodziejstw korzystamy od samego początku. Natura bowiem jest elementarną, nadrzędną wartością, która w kryzysowych momentach pozwoliła człowiekowi przeżyć. 


Ta książka jest znakomitą inspiracją dla tych, którzy uwielbiają przygody, którzy każdą wolną chwilę spędzają na łonie natury. Pozwala na zdobycie wielu cennych doświadczeń. Szczerze mówię, że ta książka ma w mojej biblioteczce wyjątkowe miejsce. I odchodzę od tak banalnych rzeczy w niej opisanych, jak rąbanie drewna, uważam, że korzystać z niej powinni przede wszystkim młodsi. To mogłaby być dla nich świetna i niezapomniana przygoda. Biwakowanie, puszczanie latawców, budowanie zamków z piasku – przecież to są chwile z naszego dzieciństwa. Może warto wziąć je na takie prawdziwe spotkanie z przyrodą, na realny kontakt i pokazanie tego, czego my kiedyś sami doświadczyliśmy? A to jest idealna alternatywa dla wszystkich, którzy odwykli od obserwacji tego, co obok, a wpatrują się tylko w sztuczne ekrany. 


Kilka rozdziałów zaintrygowało mnie najbardziej. A dotyczą konkretniejszych tematów, jak chociażby obserwowanie ptaków, piesze wędrówki, medytacja chodzenia, duchowne moce drzew, czy pięć drzew, które należy znać. No właśnie. Czy znacie pięć gatunków drzew, o których należy wiedzieć chociaż podstawowe informacje? Albo, ile lat ma żywopłot? 


Jestem pod ogromnym wrażeniem. Każdy rozdział poprzedzony jest intrygującym cytatem, następnie otrzymujemy uporządkowane, najważniejsze informacje oraz wszelkiego rodzaju ciekawostki, wskazówki, rady. A wszystko czytelne, przejrzyste. Znakomicie klimat treści oddają skromne rysunki w barwach żółto – szarych. Prosto, ale sugestywnie. Jak dla mnie, rewelacja! Bardzo, ale to bardzo polecam! 



Za książkę dziękuję:







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...