[Przedpremierowo] „W cieniu magnolii” Anna Płowiec. Powieść, w której nie brakuje wzruszających momentów, irytujących epizodów, trudnej definicji miłości...






Wydawnictwo Znak Literanova, 
seria Między Słowami 

Ilość stron: 368 

Premiera: 09.05.2018 



Nigdy jeszcze nie miałam okazji, ani przyjemności otrzymać nie tylko tak pięknie zapakowanej, ale i pachnącej książki, która miała wprowadzić mnie w świat Alicji, głównej bohaterki. To debiut autorki. A historia przez Nią opowiedziana jest sinusoidą emocji, kakofonią uczuć. Alicja wraca wspomnieniami do lat swojej młodości, skomplikowanych relacji z pierwszym chłopakiem, skrywanym w sercu prawdziwym uczuciem, które ma szansę odnaleźć się dopiero wiele lat później. I może nie byłoby w tej opowieści nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że retrospekcja czasowa obejmuje lata 90-te, klimatycznego Krakowa, a my towarzyszymy Alicji w jej wątpliwościach, narastającym zagubieniu afektywnym. 


Znakomicie wykreowane sylwetki bohaterów, które wywołują w nas samych skrajnie różne odczucia są tymi, jakie mogłyby dotyczyć każdego z nas. Dzisiaj młodzi są bardziej otwarci, nie ma dla nich tematów tabu, nie kryją się po kątach aż tak ze swoimi uczuciami, śmiało wyrażają swoje zdanie na pewne tematy. My, wychowani w duchu lat 80, 90-tych bardziej przywiązywaliśmy uwagę do tego, jak formułujemy swoje zdanie, czy dokonywaliśmy swoistej analizy podejmowanych przez siebie decyzji. Alicji nie było łatwo przeciwstawić się agresywnemu Leszkowi, który chełpił sobie do niej wszelkie prawa. Nawet, z perspektywy tych dwudziestu lat, trudno jej przyznać się przed samą sobą, że mimo wszystko, to jednak Janek jest tym ukrytym na dnie serca. W tym trójkącie emocjonalnym jest przecież jeszcze złudne poczucie stabilizacji, małżeństwo z Wiktorem. Na ile Alicja zdoła się ukryć w jego cieniu przed prawdziwością uczucia, które wciąż targa jej emocjami? 




„W cieniu magnolii” to powieść, która wciąga od pierwszych wersów, tocząc przed nami różne odcienie emocji. Powieść, w której nie brakuje wzruszających momentów, irytujących epizodów, trudnej definicji miłości. Czasami nawet czas i wszystko co po drodze na jego przestrzeni wydarzy się nie jest w stanie zagłuszyć prawdziwości tętniącego miłością serca. Anna Płowiec debiutuje rozmachem afektów oraz cieniem cudownie pachnącej magnolii, przywołującej z zakamarków pamięci wspomnienia niczym z pożółkłych kartek kalendarzy. Kreśli plastyczne opisy, autentycznych bohaterów oraz sytuacje w całej ferii uczuć. To powieść o trudnych wyborach, które często kształtują naszą przyszłość. Autorka budzi w nas wiele pytań i wątpliwości, pokazuje jak ważna w życiu jest prawda zgodna z głosem serca, którego nigdy, ani za nic nie da się oszukać. Szczerze polecam! 


Za książkę dziękuję autorce oraz: 






Komentarze

Prześlij komentarz