[Audiobook] „Skazaniec. Tom IV. Czapki z głów” Krzysztof Spadło





Wydawnictwo KAGO i Silver Lemon 

Czas trwania: 14 godz. 2 min. 

Czyta: Leszek Wojtaszak 



Po raz czwarty autor zaskoczył mnie i zdenerwował jednocześnie. Zaskoczył pomysłowością i lekkością pióra, które tak sugestywnie podsuwa czytelnikowi nakreślone przez niego obrazy. Zdenerwował, że po raz czwarty w najciekawszym momencie zakończył kolejną część swej opowieści. Prawdą jest co napisał o wojnie. Najczęściej czytamy o toczących się walkach na frontach, czy wielkich bitwach, w których giną wielcy bohaterowie. Rzadko zastanawiamy zaś, co działo się podczas wojny w mało znanych miejscach, jak np. więzieniach. Szczera prawda. 


Czwarta część i kolejny wycinek z życia Ropucha – Stefana Żabikowskiego, który jako jedyny zajmował jedną z cel wronieckiego więzienia w momencie, kiedy Niemcy rozpoczęli okupację tamtych terenów. Mamy okazję poznać przyczynę jego kary, ale i tak autor stopniuje naszą ciekawość, nie tak od razu odkrywając wszystkie karty. Ropuch przyzwyczajony do więziennych warunków i rytuałów w nim panujących, okazuje się cennym źródłem informacji dla Niemców. Z biegiem czasu więzienie okazuje się miejscem czasowego zatrzymania przesiedleńców, a my jesteśmy świadkami brutalności i siły, jaką okupant stosuje wobec nich. Z czasem też, ludzie ci stają się więźniami, podzielonymi na arbeitskommanda, wykorzystywanymi do różnych prac. 



Znienawidzony przeze mnie okres II wojny światowej został ponownie, a nawet na nowo odkryty. Autor nie używa kwiecistego języka lecz należytą formą dostosowuje go do opisywanego przez siebie tła społecznego i przewijającego się w nim procesu politycznego, który trwale wpisał się w karty naszej historii. Jego bohaterowie są niezwykle autentyczni w każdej postaci, aż chciałoby się zapytać, czy oni istnieli naprawdę. Wraz z upływem płynnej fabuły narasta w nas pewien lęk o to, jak potoczą się losy niektórych z nich. Wszelkie obrazy wojenno-więziennej rzeczywistości dzięki swej sugestywności malują przed nami prawdziwość ich brutalności i bezwzględności. 


Cóż mogę dodać więcej? Podziwiam i zachęcam Was do lektury tej serii. A czym byłby audiobook bez znakomitej interpretacji Leszka Wojtaszaka? Wspaniale zinterpretowana treść, dopracowane balansem głosu dialogi, w wyraźnym podziałem na opisy. Tego słucha się z dreszczykiem na plecach i z niecierpliwością oczekuje na dalsze sceny. To jest właśnie to, czego oczekuję w wersji audio – precyzji i odczuwalnego napięcia. Wojtaszak oddaje treść po mistrzowsku! 


Czwarta część „Skazańca” to trzymające w napięciu wspomnienia Stefana Żabikowskiego vel Ropucha, który zmuszony jest odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości. Po raz kolejny autor nie przebiera w słowach, nie sublimuje jego wzniosłości. Pisze prosto, zdecydowanie kreśląc wyrazistych bohaterów, z których każdy ma swoje przejmujące zadanie w tych trudnych, niejednoznacznych i morderczych realiach. Nie ulega wątpliwościom, że jestem ciekawa kolejnych dwóch części. 

Szczerze polecam! 



Za audiobooka dziękuję autorowi 





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

„Piłeczki w palcach żonglerów. Opowieść oparta na faktach z życia pracowników korporacji farmaceutycznych” Artur Zygmuntowicz. O korporacjach prawdziwie...

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...