[Patronat medialny] „Łatwo nie będzie” Małgorzata Urszula Laska. Prawdziwe życie i nadzieje...




Wydawnictwo Literackie Białe Pióro 

Ilość stron: 300 

Nowość wydawnicza 


Na prozie Małgosi Laski nie można się zawieść. Autorka jest do bólu szczera i autentyczna. Jej bohaterami nie są bogaci, wytworni ludzie lecz postaci niezwykle podobne do nas. Autorka nie przekłamuje otaczającej ich rzeczywistości, nie używa masek, czy fałszywych pozorności. Osadza ich w niełatwym tle społecznym, w czasach, które starsze pokolenia znają z autopsji. Mało tego, niczego im nie ułatwia. Nie są im obce łzy, troski, nadzieje i złudne obietnice, często bez pokrycia. Prawdziwe życie jest głównym bohaterem Jej powieści, a bohaterowie zaskarbiają sobie naszą sympatię swą zwykłością, błędami jakie popełniają. 


Młoda Hania pochodzi z Kurpi. Dziewczyna dała się zwieść pozorom, skrzywionemu obrazowi, jaki wydarzył się pewnego wieczoru. Wyjazd za granicę ma być spełnieniem marzeń, szukaniem własnej ścieżki, dowodem na to, że nie potrzebuje nikogo, by poradzić sobie w życiu. Jednak szybko przekona się, że młoda dziewczyna w obcym kraju często narażona jest na wiele nieprzyjemności, szczególnie ze strony mieszkających, wykorzystujących sytuację rodaków. To gorzka prawda. Przykra. Taka, która pokazuje, że żeby przetrwać trzeba umieć rozpychać się łokciami, byle więcej i z jak największą korzyścią. Jednak do takich zachowań potrzeba też odpowiedniego charakteru. 

Lubię prawdziwość emocji w historiach, jakie opisuje autorka. A ta, bez wątpienia porusza do głębi. 

W „Łatwo nie będzie” znajdziecie tematy i problemy, które nie są wcale w literaturze tak popularne, a nam obojętne. Wywołują wspomnienia, sentymenty, bo ich akcja osadzona jest w czasach, kiedy nie było internetu, a na telefon niewielu mogło sobie pozwolić. Wiele po tej lekturze nasuwa się refleksji i pytań. Małgosia Laska blisko naszych trosk, niepewności, tęsknot, nadziei i miłości, której daje szansę na rozkwit. Plastyczne opisy, wartka akcja i postacie podobne do nas. Tego nie da się obejść obojętnie. Ta powieść wywoła w Was mnóstwo afektów! Bardzo, ale to bardzo polecam! 


Za książkę dziękuję:






Komentarze