[Patronat medialny] „Operacja Pelagia” Aleksander Bukowiecki. Trzyma w napięciu, podejmuje niesztampowy temat na tle PRL-owskiej rzeczywistości...





Wydawnictwo Literackie Białe Pióro 

Ilość stron: 334 

Nowość wydawnicza 


Nie tylko płynna i zaskakująca akcja jest jednym z wyrazistych elementów opowieści Aleksandra Bukowieckiego, ale także bardzo autentyczni bohaterowie oraz tło społeczne osadzone w okresie PRL-u, gdzie nowinki techniczno – elektroniczne zaczynały kiełkować jako pomysły i plany na przyszłość, a ludzie zmuszeni byli radzić sobie w każdej sytuacji tym, co mieli pod ręką. Autor wraca do czasu telefonów stacjonarnych i innego trybu życia, pokazując ich relacje i napięcia. Małomiasteczkowe krajobrazy przyciągały nie tylko turystów, ale i ludzi znanych. Właśnie do jednego z nich przyjeżdża Joanna, dziennikarka Polskiego Radia. Kąpiel w jeziorze kończy się dla kobiety niezbyt optymistycznie. Mało tego, od momentu jej pojawienia się w małej miejscowości, następuje szereg tajemniczych, zagadkowych, ekspresyjnych wydarzeń. Rozpoczyna się nieoficjalne śledztwo. 


Aleksander Bukowiecki pokazał, jak niewiele potrzeba, by akcję osadzić w pięknych plenerach, z niebagatelnymi bohaterami i w dosyć specyficznych czasach. Pozwolił swoim zręcznie nakreślonym, charakterystycznym postaciom na wykazanie się swoimi umiejętnościami. Podkłada im dowody, rzuca cień podejrzeń, by za chwilę sprzątnąć im je sprzed nosa. Mimo, iż osadzona w głębokim PRL-u, opowieść Bukowieckiego podejmuje bardzo niesztampowy temat, pokazując charakterystyczne cechy tamtego okresu, a jednocześnie intryguje i buduje czytelniczą ciekawość. Autor nie tylko zabawił się w detektywa, ale również w znakomitego reportażystę, którego pewne elementy widać w merytoryce treści. 


„Operacja Pelagia” to znakomicie nakreślona przygodowa opowieść, trzymająca w napięciu i oczekiwaniu na niespodziewany zwrot akcji. Zaskakuje, wzmaga ciekawość czytelniczą i odsłania trudne tematy, nierzadko związane z przewijającą się cieniem przeszłością. Jest momentami wybuchowo i groźnie. Wyraziści bohaterowie, trudne, niecodzienne kwestie, prosty język, lekkie pióro, zawiłe sprawy i plątanina emocji w jednym. Szczerze polecam! 


Za książkę dziękuję:





Komentarze

  1. "Operacja Pelagia" to tekst wieloaspektowy, dla niejednego środowiska czytelniczego. Oprócz wodniaków i kryminałożerców powinni go wziąć do ręki także zainteresowani rzetelnym opisem życia codziennego w PRL-u. Obszerne fragmenty można polecić młodzieży szkolnej jako lekturę z niezbyt odległej historii Ojczyzny ich dziadków lub nawet rodziców. Zestawienie z realiami współczesności może być nader oświecające. O pięknie przyrody można by czytać dzieciom, choćby sceny, w których pojawia się młody łoszak. Zaś poszukiwacze erotyki znajdą ją podaną smacznie, co jest rzadką
    cechą współczesnej powieści obyczajowej. Książka dla tych, którym się nie śpieszy - entuzjastów slow life!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz