„Pucułka i Pocopotek” Barbara Lewandowska. Proste, ale piękne, z mądrym i refleksyjnym przesłaniem...





Wydawnictwo Widnokrąg

Ilość stron: 68

Ilustracje: Janina Krzemińska


To jest właśnie bajka mojego dzieciństwa. „Pucułka i Pocopotek” ukazywały się w odcinkach w 1982, w dwutygodniku dla dzieci „Miś”. To zupełnie inna bajka niż współczesne. Brak w nich elektronicznych gadżetów, a zwierzęta i przedmioty zostały spersonifikowane. Miś Pocopotek zgubił się w parku Jackowi, a znalazła go Pucułka. Ileż oni przygód razem przeżyli. Miś tęsknił za Jackiem, ale odnalezienie chłopca, to naprawdę nie lada wyzwanie. Pucułka dobrze zaopiekowała się zgubionym misiem. Poświęciła mu wiele uwagi i dokładała wszelkich starań, aby Jacek mógł odnaleźć swoją zgubę. Czy jednak tak się stanie?


Książka ta, odmienną historią i opowieścią o zupełnie innym świecie pokazuje wartości i elementarne znaczenie przyjaźni, czy opieki nad słabszym, kto wyraźnie się pogubił. To także opowieść o tym, ile możemy poświęcić dla drugiego. I to nie jest tylko zwykła opowieść o zagubionym misiu. To rodzaj pewnej gry słownej i zabawy. Historia Pocopotka pozwala spojrzeć na świat i otaczających ludzi z nieco innej strony. Dzieci są ufne, odbierają inaczej rzeczywistość. Pucułka zdaje się być takim głosem rozsądku. Kobieta dokłada wszelkich starań, by wlaściciel misia odnalazł swojego przyjaciela, jednak pytanie, czy ów przyjaciel nie pocieszył się już inną zabawką?


Pozytywne postacie, przepiękne ilustracje, które tworzą specyficzny klimat oraz plastyczny, barwny język. Bez brutalności, czy przemocy. Wierzę, że Pucułka i Pocopotek podbiją jeszcze serca i współczesnych małych czytelników. Moi synowie z zainteresowaniem śledzili losy misia, kibicowali mu i ze zdziwieniem słuchali, kiedy opowiadałam im, że to bajka z mojego dzieciństwa. Tak, takie to właśnie kiedyś były bajki. Proste, ale piękne, z mądrym i refleksyjnym przesłaniem. Ale ta historia nie ma jednoznacznego końca. Ten koniec mali czytelnicy mogą dopisać sami, bowiem czeka na nich mała niespodzianka od Wydawnictwa Widnokrąg. Jaka? Sprawdźcie. Warto poczytać i przypomnieć sobie o prawdziwych wartościach w życiu. Warto podyskutować o tym, co najważniejsze.

Szczerze polecam!




Za książkę dziękuję:










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[Przedpremierowo] „Wierszyki dla dzieci” Jakub Narloch

„Lustro i inne opowieści” Lucyna Mijas

„Przed wyrokiem” Wiesław Hop. Los i przeznaczenie rzucają nami w miejsca, w których jesteśmy najbardziej potrzebni...